Wróciłem po 2 tygodniowych wakacjach i próbowałem odpalić samochód. Okazało się że padł akumulator. Podłączyłem prostownik i zacząłem ładować. Po 2 godzinach zszedłem do garażu by sprawdzić czy wszystko ok. Przekręciłem stacyjkę, prostownik był w tym czasie podłączony.
Na desce zapaliły się absolutnie wszystkie kontrolki, z okolic deski i stacyjki zaczął dobiegać dziwny dźwięk klikania, jednostajny, jak przy włączonym kierunkowskazie. Podobne zachowanie ma miejsce po odłączeniu prostownika. Nie próbowałem jeszcze odpalać silnika, reszta niby działa (światła, klima, żarówki).
Czy panikuję niepotrzebnie czy to coś z komputerem w aucie się coś stało, bo był za długo rozładowany.
Na desce zapaliły się absolutnie wszystkie kontrolki, z okolic deski i stacyjki zaczął dobiegać dziwny dźwięk klikania, jednostajny, jak przy włączonym kierunkowskazie. Podobne zachowanie ma miejsce po odłączeniu prostownika. Nie próbowałem jeszcze odpalać silnika, reszta niby działa (światła, klima, żarówki).
Czy panikuję niepotrzebnie czy to coś z komputerem w aucie się coś stało, bo był za długo rozładowany.