logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Toyota Auris 1.4 D4D - Zwarcie po wymianie alternatora, brak reakcji po przekręceniu kluczyka

siopsiop 18 Gru 2014 19:57 8043 10
REKLAMA
  • #1 14234944
    siopsiop
    Poziom 9  
    Witam

    Problem wygląda następująco. Wstawiałem alternator (spaliły się w nim diody) i przypadkowo jeden z kabli dotknął jego obudowy i zrobił prawdopodobnie zwarcie. Sprawdziłem bezpieczniki pod maską i w kokpicie i wszystkie są niby ok. Ale po przekreceniu kluczyka nic sie nie dzieje, tzn. rozrusznik wcale nie kręci, nie działa nawiew, radio, kierunkowskazy. Oprócz tego pokazuję się check airbag. Na forum toyoty nikt nie jest w stanie pomóc więc pytam tutaj. Myślałem że winę ma przekaźnik. Z tego co znalazłem w internecie w kokpicie jest przekaźnik IG1, który odpowiada za zapłon. Sprawdziłem go i po podaniu napięcia słychać jak tyka więc raczej jest ok. Wygląda na to że nie dochodzi do niego w ogóle prąd w samochodzie...
    Nie bardzo wiem gdzie szukać przyczyny. Może ktoś jest w stanie coś pomóc?

    A i zauważyłem jeszcze że po przekręceniu kluczyka zapalają się wszystkie kontrolki standardowo ale nie zapała się ta od ładowania akumulatora a powinna przecież świecić przy włączonym zapłonie...
  • REKLAMA
  • #2 14234977
    Karaczan
    Poziom 41  
    Upaliłeś gdzieś B+ na silniku pewnie.
    Powinien być jakiś bezpiecznik, z serii tych o bardzo dużych wartościach.
    Może wyglądać jak kawałek blachy. Najprędzej go znajdziesz przy akumulatorze.
  • REKLAMA
  • #3 14235024
    siopsiop
    Poziom 9  
    Rozumiem że chodzi o taki duży nietypowy? W kokpicie są takie 3 po 30A w przeźroczystej obudowie i są całe. Przy akumulatorze jest druga skrzynka z bezpiecznikami i tam jest cały rząd miedzianych blaszek w plastikowej obudowie ale nie widziałem żeby, którakolwiek była przerwana. Wątpie żeby gdzieś jeszcze był jakiś bezpiecznik oprócz tych dwóch miejsc.

    Jeszcze takie pytanie odnośnie alternatora. Gdy go wstawiałem (nie odłączyłem przedtem akumulatora :/ ) zahaczyłem jego obudową o gruby kabel który jest do niego przykręcany - wtedy właśnie zobaczyłem że iskrzy. W związku z tym czy w alternatorze mogło się coś znowu uszkodzić i to on powoduje takie problemy? Czy może nie ma to wpływu i mimo wszystko kontrolka ładowania powinna świecić nawet w razie niesprawnego alternatora?
    Oprócz tego grubego przewodu do alternatora wchodzi kostka z 4 pinami: M, IG, S, L
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #4 14235260
    Karaczan
    Poziom 41  
    Nie wiem jak w tym rozwiązaniu, ale na ogół powinna świecić.
    Może toyota ma inaczej. Sam alternator powinien przeżyć tego typu zwarcie.
    Zobacz czy na tym grubym kablu od alternatora masz stały plus. Prawdopodobnie nie, idzie on jeszcze na rozrusznik. Śledź ten kabel aż do akumulatora. Może on się upalił gdzieś.
    Choć prędzej ten rząd miedzianych blaszek, to są bezpieczniki, o dużych wartościach, rzędu 50-300A.

    W ogóle czemu nie odłączyłeś akumulatora? Podstawa przy grzebaniu przy alternatorze/rozruszniku.
  • #5 14235505
    siopsiop
    Poziom 9  
    Udało się :D
    Faktycznie przepalił się bezpiecznik pod maską z tych dużych miedzianych, ale w takim miejscu że patrząc przez przeźroczystą szybkę tego nie widać. Dopiero jak ją zdjąłem to zboku jak się przyjrzy widać małą przerwę. Rozumiem że wystarczy polutować te blaszki?Nie trzeba zmieniać całości?

    Poza tym została kwestia alternatora. Po włączeniu zapłonu dalej nie świeci kontrolka ładowania. Sprawdzałem w drugim takim samym aucie i powinna się świecić. Poza tym sprawdziłem i alternator dalej nie ładuje :/ Nie wiem czy oddawać go na gwarancji czy wina jest po stronie samochodu? Gdzieś czytałem że z powodu przepalonej żarówki może coś nie ładować ale nie wiem za bardzo o co chodzi...
  • #6 14235789
    Karaczan
    Poziom 41  
    Zobacz czy masz na pinie IG w kostce wychodzącej z auta do alternatora plus po zapłonie.
    Bezpiecznik powinieneś wymienić, od biedy skoro były lutowane, jeśli to był lut możesz spróbować zalutować. Ale pewnie zmienisz amperaż takiego zalutowanego bezpiecznika samodzielnie.
    Zobacz czy zwarcie pinu L do masy spowoduje zapalenie się kontrolki.
    Auris już ma raczej diody a nie żarówki w zegarach.
  • #7 14236179
    siopsiop
    Poziom 9  
    Dziś postaram się sprawdzić te rzeczy. Mam jeszcze pytanie jak sprawdzić alternator na stole bo go wyciągnąłem ponownie. Tzn. Do jakich pinów podłączyć jakie kable żeby zobaczyć czy ładuje??
  • #8 14236263
    andrzej20001
    Poziom 43  
    siopsiop napisał:
    Rozumiem że wystarczy polutować te blaszki?Nie trzeba zmieniać całości? Bo na każdej widać cynę więc tylko to je łączy?

    Dodano po 20 [minuty]:

    Alternator jaki mam w samochodzie to:
    http://hurtowniarozrusznikow.pl/Start.asp?WCU=~TUoxMDQyMTAtNTE1MQ==

    Jak czytam ten wątek od początku to nie wiem czy płakać czy śię śmiać. Podstawowe zasady łamane jedna po drugiej.
  • #9 14236301
    heretapawel
    Poziom 23  
    L-kontrolka,IG-12V po zapłonie,B+ akumulator.
  • #10 14238219
    siopsiop
    Poziom 9  
    Sprawdziłem piny we wtyczce w samochodzie.
    IG, L, S jest napięcie, M też tylko że niższe jak na pozostałych. Po podłączeniu L do masy kontrolka ładowania świeci się.

    A bezpiecznik wymienię jak tylko taki gdzieś dostane (pewnie ASO lub allegro) bo nietypowy.
  • REKLAMA
  • #11 14271023
    siopsiop
    Poziom 9  
    Do wymiany był jeszcze regulator napięcia. Teraz wszystko jest ok
REKLAMA