Witam.
Sprawa dotyczy ojca Audi A4 1,9tdi 96r, może nie zbyt problem skomplikowany i banalny ale postanowiłem wymienic dziś termostat ponieważ słabo sie nagrzewał i kiepsko grzał w kabinie. Wymieniłem, zalałem płyn, odpaliłem na dłuższą chwilę i pojechałem na przejażdżke zagrzać go dobrze i odpowietrzyć, złapał 90' na zegarze i jak tylko włączyłem nawiew i grzanie na full temperatura zaczeła spadać. Po powrocie do garażu i wyłączeniu nawiewu temperatura poszła na 90' ale po właczeniu nawiewu ponownie zaczeła spadać. Oczywiście grzeje dużo lepiej a przy 90' nawet gorące powietrze. Temperatura powietrza +10 wiec nie ma wpływu na szybkie schładzanie silnika.
W moim pasku B5 1,6benz po wymianie termostatu (2 tyg temu) temperatura stoi na 90 przy właczonym grzaniu na max. Czy diesle mogą mieć taką tendencję do wahań temperatury? Bede wdzięczny za wszelkie porady i podpowiedzi.
Sprawa dotyczy ojca Audi A4 1,9tdi 96r, może nie zbyt problem skomplikowany i banalny ale postanowiłem wymienic dziś termostat ponieważ słabo sie nagrzewał i kiepsko grzał w kabinie. Wymieniłem, zalałem płyn, odpaliłem na dłuższą chwilę i pojechałem na przejażdżke zagrzać go dobrze i odpowietrzyć, złapał 90' na zegarze i jak tylko włączyłem nawiew i grzanie na full temperatura zaczeła spadać. Po powrocie do garażu i wyłączeniu nawiewu temperatura poszła na 90' ale po właczeniu nawiewu ponownie zaczeła spadać. Oczywiście grzeje dużo lepiej a przy 90' nawet gorące powietrze. Temperatura powietrza +10 wiec nie ma wpływu na szybkie schładzanie silnika.
W moim pasku B5 1,6benz po wymianie termostatu (2 tyg temu) temperatura stoi na 90 przy właczonym grzaniu na max. Czy diesle mogą mieć taką tendencję do wahań temperatury? Bede wdzięczny za wszelkie porady i podpowiedzi.