Witam, mam problem w falowaniem obrotów po szybkim dodaniu i ujęciu gazu. Dzieje się tak także czasami choć nie zawsze przy wysprzęglaniu.
Czy to może być objaw cewki? Czy tylko jej uszkodzenie powodowałoby szarpanie?
Czyściłem odmę usunąłem nieszcelnelności, wymieniłem wszystkie wężyki podciśnienia, uszczelniłem dekiel od zaworów bo ciekło do świec, udrożniłem eżektor, auto ma nowe świece, kable Boscha używane ale nie widać na nich przebić, sondy falują między 0,1 a 0,7V. Przepustnicę wyczyściłem i zaadaptowałem jednak problem nadal jest. Falowanie trochę się zmniejsza gdy wypnę przeływomierz. Ten na biegu jałowym wskazuje dobrze bo 4,3 g/s. Nie wiem już gdzie szukać
Błędów brak, auto zaczyna przyfalowywać jak się trochę rozgrzeje.
Moje podejrzenie padło na cewkę/moduł zapłonowy, gdyż ma przebicia w tych oto miejscach (zaznaczyłem na czerwono)
Czy da się jakoś sprawdzic czy jest sprawna? Czy też od razu ją wymieniać?
Czy to może być objaw cewki? Czy tylko jej uszkodzenie powodowałoby szarpanie?
Czyściłem odmę usunąłem nieszcelnelności, wymieniłem wszystkie wężyki podciśnienia, uszczelniłem dekiel od zaworów bo ciekło do świec, udrożniłem eżektor, auto ma nowe świece, kable Boscha używane ale nie widać na nich przebić, sondy falują między 0,1 a 0,7V. Przepustnicę wyczyściłem i zaadaptowałem jednak problem nadal jest. Falowanie trochę się zmniejsza gdy wypnę przeływomierz. Ten na biegu jałowym wskazuje dobrze bo 4,3 g/s. Nie wiem już gdzie szukać
Błędów brak, auto zaczyna przyfalowywać jak się trochę rozgrzeje.
Moje podejrzenie padło na cewkę/moduł zapłonowy, gdyż ma przebicia w tych oto miejscach (zaznaczyłem na czerwono)
Czy da się jakoś sprawdzic czy jest sprawna? Czy też od razu ją wymieniać?