Witam. Powiecie mi co tu jest nie tak?
Dodam, że z tego zaworu n75, wężyki wychodzą poprawnie podłączone.
Wężyk nr. 1 czerwony jest zaślepiony śrubą.
Wężyk nr. 2 biegnie od króćca do podszybia i tam leże swobodnie nigdzie nie podpięty.
Wężyk nr. 3 niebieski (czarny ze starości) idzie od zaworu n75 gdzieś na dół do turbiny, i jest tam podłączony.
Wężyk nr. 4
Tak wężyki są podłączone w zaworze.
Gdzie powinien być podłączony czerwony wężyk zaślepiony śrubą? I czy ten wężyk nr 2 ma sobie swobodnie leżeć w podszybiu i nie być nigdzie wpięty? Samochód jeździ przyśpiesza, czuć, że turbina działa, ale po chwilowej dynamicznej jeździe jest mułowaty, jak go zgaszę i zachwile odpale to znowu wszystko jest dobrze przez jakiś czas. Zastanawia mnie to czemu dwa wężyki nie są podpięte. Co o tym myślicie?
Dodam, że z tego zaworu n75, wężyki wychodzą poprawnie podłączone.
Wężyk nr. 1 czerwony jest zaślepiony śrubą.
Wężyk nr. 2 biegnie od króćca do podszybia i tam leże swobodnie nigdzie nie podpięty.
Wężyk nr. 3 niebieski (czarny ze starości) idzie od zaworu n75 gdzieś na dół do turbiny, i jest tam podłączony.
Wężyk nr. 4
Tak wężyki są podłączone w zaworze.
Gdzie powinien być podłączony czerwony wężyk zaślepiony śrubą? I czy ten wężyk nr 2 ma sobie swobodnie leżeć w podszybiu i nie być nigdzie wpięty? Samochód jeździ przyśpiesza, czuć, że turbina działa, ale po chwilowej dynamicznej jeździe jest mułowaty, jak go zgaszę i zachwile odpale to znowu wszystko jest dobrze przez jakiś czas. Zastanawia mnie to czemu dwa wężyki nie są podpięte. Co o tym myślicie?