Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Powermixer LDM MX-6D - kłopoty z naprawą

alfam17 09 Maj 2005 19:42 1566 2
  • #1 09 Maj 2005 19:42
    alfam17
    Poziom 19  

    Witam serdecznie.
    Proszę o pomoc przy naprawie Powermixera LDM MX-6D.
    Posiada on końcówkę mocy na TR BDW83/84D oraz symbol płytki końcówki mocy: 002P4D.
    Mój problem jest następujący: od dłuższego czasu nie mogę sobie poradzić z naprawą tej końcówki, co włożę tranzystory to je
    pali, naprzemian raz dwa skrajne raz dwa środkowe a pozostałe są lekko przypalone, raz włozyłem tylko dwa i wzmacniacz pochodził trochę ale po którymś tam włączeniu znowu padły,
    w naprawie pomagał mi kolega z serwisu, ale i tak po pewnym czasie tranzystorki padły, postanowiłem więc sam wziąźć sie za ten wzm.
    Przygotowuje sie do zmiany tranzystorków na MOSFET bo mają wyższe dopuszczalne napięcie a te BDW to podobno pracują przy swoich maksymalnych możliwościach i w razie jakichś zachwiań napięcia padają.
    Narazie wyjąłem cała płytkę wzmacniacz i uruchomiłem bez niej, pomierzyłem napięcia jakie idą na płytkę wzmacniacza i zauważyłem następujące anomalie:
    -Napięcie między Uc+ a masą 70V po włączeni, a wyłączeniu szybko spada do 0V
    -Napięcie między Uc- a masą -70.2V po włączeniu a po wyłączeniu spada bardzo powoli od 69 V w doł i co ok 30 sekund spada o ok 1V
    Czy to jest normalne czy coś jest nie tak z układem zasilania,(wsadziłem bezpiecznik 1.5A i po paru włączeniach wyłączeniach spalił się, ale mozę był za mały??) może to jest przyczyną padania końcówki mocy, czy te napięcia nie są za wysokie?

    Inna sprawa to gdy wzmacniacz chodził to po chwili od załączenia przekaźnika pojawiał się dziwny dźwięk w głośniku a dopiero potem muzyka,
    po odłączeniu miksera od wzmacniacza taki dźwięk nie występował, czy jest możliwe że końcówka dostawała przy starcie z miksera jakiś sygnał o dużej amplitudzie i on
    niszczył tranzystory, bo tak się kilka razy stało że dpoiero po załączeniu i tym dźwięku paliło bezpiecznik i juz było wiadomo że tranzystorki zwarły, może ktoś się spotkał z takim problemem.
    Jestem mało doświadczony przy zabawie z wzmacniaczami wiec proszę o jakieś informacje. Jak bende wiedział że z zasilaniem jest ok to przejdę do innych pomiarów a narazie jeszcze raz proszę o wskazówki

    0 2
  • #2 09 Maj 2005 21:06
    Martin_78
    Poziom 12  

    Jesli na jednej galezi zasilania napiecie po odlaczeniu od pradu spada szybko (czt. od razu do zera), to znaczy, ze uszkodzony jest kondensator przy mostu prostowniczym (lub ewentualnie zimny lut) i to jest wlasnie przyczyna Twoich niepowodzen w naprawie. Niesymetryczne, niefiltrowane napiecie zasilajace i wszystko sie sypie. Bezpiecznik 1,5 moze nie wytrzymywac udaru pradowego przy zalaczaniu transformatora toroidalnego (bo taki jest na pewno w tym sprzecie). Tam, o ile pamietam jest chyba bezpiecznik 3,15 A lub 4 A. Natomiast zamiana zwyklych tranzystorow bipolarnych na mosfety to nie tajka prosta sprawa, bo one sa zupelnie inaczej sterowane i zwykla podmiana zakonczy sie na pewno niepowodzeniem. Wiec szukaj przyczyny przy kondensatorze mostka prostwoniczego, wlutuj nowe tranzystory, wyreguluj prad spoczynkowy i wygrzej wzmacniacz praca na 60-80% mocy na jakims oporze zastepczym, zamiast glosnika. Powodzenia.

    0
  • #3 09 Maj 2005 21:58
    alfam17
    Poziom 19  

    Ok sprawdze ten kondenstatorek. tutaj na forum jest Pan który właśnie tak zamienia na MOSFET w tym sprzęcie i podał dokładny opis co i jak trzeba zrobić.

    0
  Szukaj w 5mln produktów