Witam.
Kupiłem Opla Astrę z następującą usterka.
Samochód nie chce nabierać prędkości.
Kiedy przyciskam mocniej pedał gazu po prostu nie reaguje.
Wymieniłem już części odpowiadające doprowadzania paliwa i sam pedał gazu ale nie pomogło.
Diagnostyka pokazywała najpierw pedla gazu a później cześć przy silniku.
Obie rzeczy wymieniłem. Nic nie pomogło.
Na desce świeci cały czas żółta kontrolka silnika.
Jeden mechanik mówił o katalizatorze tzn. cytuję "katalizatora nie ma".
Rozumiem, że jest zużyty ale czy to może mieć coś wspólnego?
Drugi mechanik, który zalecił wymianę wcześniejszych części, co nie przyniosło rezultatu, teraz zaleca wymienić... komputer.
Wygląda tak jakby auto przeszło w stan awaryjny z niewiadomego powodu i po kasowaniu błędów nic się nie zmienia.
Czy zużyty katalizator może być przyczyną?
Kupiłem Opla Astrę z następującą usterka.
Samochód nie chce nabierać prędkości.
Kiedy przyciskam mocniej pedał gazu po prostu nie reaguje.
Wymieniłem już części odpowiadające doprowadzania paliwa i sam pedał gazu ale nie pomogło.
Diagnostyka pokazywała najpierw pedla gazu a później cześć przy silniku.
Obie rzeczy wymieniłem. Nic nie pomogło.
Na desce świeci cały czas żółta kontrolka silnika.
Jeden mechanik mówił o katalizatorze tzn. cytuję "katalizatora nie ma".
Rozumiem, że jest zużyty ale czy to może mieć coś wspólnego?
Drugi mechanik, który zalecił wymianę wcześniejszych części, co nie przyniosło rezultatu, teraz zaleca wymienić... komputer.
Wygląda tak jakby auto przeszło w stan awaryjny z niewiadomego powodu i po kasowaniu błędów nic się nie zmienia.
Czy zużyty katalizator może być przyczyną?