Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem z instalacją LPG - Jeep

PiccoloPiki 09 Maj 2005 22:01 2441 7
  • #1 09 Maj 2005 22:01
    PiccoloPiki
    Poziom 14  

    Mam taki problem:
    w silniku sześcio cylindrowym z wtryskiem paliwa w przełączniku gaz-benzyna zgasły wszystkie diody pokazujące ilość gazu i stan przełącznika oraz nie działa ten przełącznik.
    Obecnie auto chodzi tylko na benzynie.
    W samochodzie było zakładane odcięcie zapłonu (+12V po stacyjce).

    Czy jak przez pomyłkę został odłączony + po stacyjce od sterownika gazowego to byłyby takie obiawy?
    Co jeszcze mogło być przyczyną takiej usterki?
    Jeżeli uszkodził się ten sterownik to jakie mogą być koszty naprawy?

  • #2 09 Maj 2005 22:07
    tomasj41
    Poziom 14  

    najpierw to sprawdz czy do zaworów od gazu dochodzi prąd + (niebieskie przewody) jesli nie to wydaje mi się ze uszkodzona jest centralka albo przewód moze byc przetarty

  • #3 09 Maj 2005 22:32
    PiccoloPiki
    Poziom 14  

    Do zaworów gazu myślę, że nie dochodzi prąd, bo auto chodzi cały czas na benzynie, ale interesuje mnie czy tak łatwo by się przepalił sterownik od gazu? Czy one są jakoś zabezpieczone?


    Pod maską jest emulator do silnika sześciocylindrowego i komputer w metalowej obudowie.

    Bezpieczniki ok.

  • #4 09 Maj 2005 22:34
    cjr
    Poziom 20  

    A może dobrze by było sprawdzić bezpiecznik?

  • #5 09 Maj 2005 22:41
    bj86
    Poziom 14  

    Sorki, że nie na temat, ale muszę się wtrącić bo już nie wytrzymam.

    Nie rozumiem ludzi, którzy najpierw kupują brykę z silnikiem 2-, 3-litrowym czy większym, a potem leją w nie LPG. Jak się ma kasę, to się ma maszynę z mocnym i sprawnym silnikiem, a jak w kieszeni marnie, to toczydełko na gaz. Po co grać kozaka i jeździć czymś co wygląda na wielkie, mocne i szybkie, a w rzeczywistości nie móc sobie pozwolić żeby to zatankować normalnym, dobrym paliwem? Względy ekologiczne? Nigdy nie uwierzę w takie tłumaczenie. Są ludzie, którzy potrzebują dużego samochodu, taniego w utrzymaniu, ale kupują wtedy np. coś z małym silnikiem - i to rozumiem...
    To się nie odnosi konkretnie do tego tematu, bo pełno tu na forum postów typu "Omega B 3,0 - problem z lpg".

  • Pomocny post
    #6 14 Cze 2005 01:45
    Nikos_Wariat
    Poziom 13  

    bj86 napisał:
    Sorki, że nie na temat, ale muszę się wtrącić bo już nie wytrzymam.

    Nie rozumiem ludzi, którzy najpierw kupują brykę z silnikiem 2-, 3-litrowym czy większym, a potem leją w nie LPG. Jak się ma kasę, to się ma maszynę z mocnym i sprawnym silnikiem, a jak w kieszeni marnie, to toczydełko na gaz. Po co grać kozaka i jeździć czymś co wygląda na wielkie, mocne i szybkie, a w rzeczywistości nie móc sobie pozwolić żeby to zatankować normalnym, dobrym paliwem? Względy ekologiczne? Nigdy nie uwierzę w takie tłumaczenie. Są ludzie, którzy potrzebują dużego samochodu, taniego w utrzymaniu, ale kupują wtedy np. coś z małym silnikiem - i to rozumiem...
    To się nie odnosi konkretnie do tego tematu, bo pełno tu na forum postów typu "Omega B 3,0 - problem z lpg".


    to jak bylo by dla ciebie we pozadku ? gaz zakladamy w smarcie , tico , cq ? bo auto ma jezdzic tanie auto malo pojemnosci ma malo palic i to przerabiamy na gaz to jest w pozadku tak ? bo do cq tez sie przyczepiasz o gaz .

    w stanach jak pracujesz to w 1 godzine pracy stac cie zatankowac caly bak do pelna (i to amerykanskiej fury)

    jak masz fajna prace i masz 10zl za godzine to sie cieszysz i za 10zl na ile ci stac na 2,5 litra benzyny ?

    a moze ludzie kupuja duze fury nie po to by rznac kozaka , tylko np. miec bezpieczny samochod albo ktos ma duza rodzine .

    na gazie wolowaty ? w 2 generacji gazu masz owsze 30% utraty mocy a w przedziale do 3500 obrotow jak jest dobrze ustawiony gaz masz 3% utraty mocy wiec nie odczuwalne . a moze ty jezdzisz do odciecia ? w polsce sa ograniczenia do 50km/h wiec jezdzisz tylko na 1 biegu ??

    w 4 generacji gazu masz 3% utraty mocy to tez bardzo wolowaty

    a wiesz ze w 5 generacji gazu masz moc 10~25% wieksza nic moc na benzynie ???

    wiec te twoje resumowanie
    kupuje poloneza 1,6 pali 11 benzyny 11x3,85 = 42,35
    kupuje omege 3.0 pali 17 gazu 17x1,72 = 29,24
    slucham sie ciebie i kupuje omege 2.0 czyli najmnieszy silnik pali 12 benzyny 12x3,85 = 46,20
    zaraz powiesz ze warto diesla , diesel tez swoje pali.
    Omega 2.0 D pali 9 9x3.55 = 31,95

    wniosek disel jest droszy o 2 zl , w sumie zadna roznica , tylko napewno omega na najtanszej instalacja gazowej bedzie 134234 razy szybsza od diesla , dieslem sie toaczysz a na gazie jezdzisz .

    tylko jak bedziesz porownywal samochody klasy omegi , to nie zapomnij ze to klasa srednia wyzsza , i spojrz ile kosztuje omega. a ile np pasat z silnikiem 1,9 tdi co z tego ze pasat mniej pali jak auto jest ile drosze

    pozatym nikt z nas by sie nie bawil z gazem gdby nie to ze
    w naszym kraju cena benzyny nie jest adekwatna do zarobkow .

    fakt jest 1 wiekoszosc gazownikow co zakladaja gaz sa nie maja zielonego pojecia o silnikach , dlatego sa ciagle problemy .

    a ty co jestes tez taki kozak ? jezdzisz maluchem i nie stac cie na serwis ? i skarzysz sie ze duzo pali ? przeciez cie stac na benzyne ?? to gdzie tu masz problem ?? do instalacji gazowych sie przyczepiasz ze sa nie wyregulowane i a na benzynie sie rozlegulowalo ? padlo cos ? dziwne ??

    potem o hamowaniu silnikiem ? jestes taki kozak stac cie na wache i hamujesz silnikiem ? po to by palil mniej ? przeciez dla ciebie wacha jest tania ?

    sam pisales

    "Widzisz, jakbym miał kase, to i 2.0 by było mało. Tak się niestety składa, że to polo to narazie jedyny samochod, przy ktorym moge troche pomajstrowac a jak cos zepsuje to nie bedzie bardzo szkoda."

    i jezdzisz autem 1.0 pojemnosci.

    wiec twoj trup jest najpeszy.
    nawet lpg bys nie zalozyc bo cie nie stac bo instalacja kosztuje wiej nie samochod.

    a do pozadych furek sie przyczepiasz.

    wiesz co znalem takich ze tez byli na lpg. na nie , ale jak pozyczyli od demnie fure to odrazu sie im spodobalo po za tankowaniu na stacji . i teraz jezdza na lpg.




    Pozdrawiam
    Nikos Wariat

  • #7 14 Cze 2005 09:05
    PiccoloPiki
    Poziom 14  

    Temat uważam za zakończony. Usterka polegała na tym, że robiąc odcięcie zapłonu został odłączony przewód +12v po stacyjce biegnący do sterownika gazu. Odcięcie zostało zrobione w taki sposób, że przewód zapłonu został przecięty w dwóch miejscach oddalonych od siebie, a przewód do gazu był wpięty właśnie w tym odcinku który został odłączony. Odcięcie zapłonu zostało gruntownie przerobione i teraz wszystko jest już ok. Profesjonalne zabezpieczenie okazało się być zbyt profesjonalne i odłączało więcej niż powinno :-) Dziękuję wszystkim za zainteresowanie tematem. Pozdrawiam.

  • #8 14 Cze 2005 13:23
    bj86
    Poziom 14  

    Hehehe Nikoś, a teraz zanieś portki do prania :D

    Czytales o maluchu? Jest mojej matki. Polo? Dziadka. CC? Ciotki. A ja jak jezdze, to tym ostatnim o ktorego czasem pytam.

    Dlaczego pytalem o spalanie malucha? Bo to g***o ledwo się toczy, a pali jak dwulitrówka. I tylko o to chodziło.

    Jak by nie bylo, silniki wyprodukowane jako benzynowe są przystosowane do beznyny i tylko nią zasilane są odpowiednio trwałe i zachowują swoje parametry zamierzone przez producenta. A ludzie kupują samochód z dużym silnikiem, zakładają gaz gdzieś u pana Kazia na podwórku, tankują u pana Zbigniewa (nie wszystkich to się tyczy oczywiście), a potem lamentują, że im "się psuje". I TYLKO O TO CHODZIŁO...

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME