Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wyniki kontroli w Chinach: większość lampek choinkowych stanowi zagrożenie

retrofood 28 Gru 2014 12:45 10179 146
  • #61 28 Gru 2014 12:45
    kkas12
    Poziom 41  

    Nie chcę pisać dosadniej, ale większej głupoty

    Cytat:
    ...ale pewnie zginęli na własne życzenie.
    dawno nie czytałem.
    Wszyscy???
    Głupoty nigdy wyeliminować się nie da, ale to nie jest powód by przechodzić nad nią do porządku dziennego jak kolega usiłuje to robić głupotę rozgrzeszając.
    Bo głupstwo może popełnić jedna, dwie, trzy osoby a giną również ludzie Bogu ducha winne.
    Chce kolega wprowadzić zbiorową odpowiedzialność???

    To ma kolega skutki.
    Pazerność/głupota dystrybutora np: lampek skutkuje śmiercią kilku osób. W tym dzieci.
    Też były głupie i na swoje życzenie zginęły???
    Cytat:
    ...powiedział rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak.
    ...
    - Trudno na razie powiedzieć, co było przyczyną tych pożarów, ale większość z nich wybuchła w nocy. Takie pożary mają to do siebie, że są bardzo późno zauważane i zgłaszane do straży pożarnej, stąd też szanse uratowania kogokolwiek maleją niemal do zera.

    Źródło Link

    Jasno widać, że brak urządzeń wczesnego ostrzegania jest powodem (nie pożarów) zgonów a nie (jak usiłuje nam kolega wmówić) głupota, chociaż brak nakazów ich stosowania znamiona głupoty nosi.

  • #62 28 Gru 2014 13:08
    krzysiozak
    Poziom 35  

    Posiadam od 40 lat komplet choinkowy na żarówkach z gwintem E 10 o mocy 5 W każda.
    Do tej pory trzy żarówki przepalone.
    Chiński chłam przetrwał pięć lat, plastik obudów żarówek o mocy 1 W zaczął rozlatywać się sam w palcach.
    Oba komplety stosowane tylko wewnątrz.
    I po co to pisałem przecież wszyscy to wiedzą.
    I to by było na tyle.

  • #63 28 Gru 2014 14:03
    Inkwizycja
    Poziom 26  

    Poszperałem trochę i znalazłem na http://straz.gov.pl/page/index.php?str=4465 fajne zestawienie poz nr 13. Przypuszczalna przyczyna pożarów w rozbiciu na jednostkę podziału administracyjnego.
    Jest to oficjalne sprawozdanie za rok 2013 Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej. Można sobie poczytać co było przyczyną pożarów w Polsce. No jak byk wychodzi, że winny jest człowiek jego głupota, brak wyobraźni i co tam jeszcze chcecie :cry: Kkas12 liczby nie kłamią. Jak nazwiesz człowieka który owija cegłę chromonikieliną podłącza do sieci stawia na dywanie i idzie spać, albo żuli na kominiarza i kontrolę piecyka gazowego, a później wielkie aj waj bo zatrucie czadem :cry: . Za głupotę trzeba płacić. :cry:
    Jakieś 15- 20 lat temu w pewnym mieście wyleciał domek jednorodzinny- przyczyna wybuch gazu. Zginęły 3 osoby matka, dwie córki przeżył ojciec i syn. Wszyscy im współczuli itp bo faktycznie tragedia :cry: Wiecie co było przyczyną wybuchu? nielegalne obejście licznika tzw. dętka. Do puki wszystko się udawało to jacy my jesteśmy cwani, ile zaoszczędziliśmy pieniążków itp., a teraz zabiłem 3 osoby :cry:

  • #64 28 Gru 2014 14:11
    wojtek_2
    Poziom 12  

    Wypadki z zaczadzeniem, pożarami, porażeniem prądem itp, to nie jest wynik głupoty, tylko niewiedzy i częstej ignorancji tych co powinni być odpowiedzialni.

    Zabezpieczenia przeciwpożarowe w blokach i budynkach ogólnie wyglądają fatalnie. Edukacja ludzi na temat zagrożeń i zachowania się w czasie pożaru też jest tylko na papierze.

    W wielu budynkach personel nie wie gdzie są wyłączniki, nikt nikogo nie instruuje co robić w przypadku pożaru i porażenia. Często dostęp do wyłączników jest ograniczony, zastawiony czymś, albo zamknięte na kłódkę.

    Podobna sytuacja jest z gaśnicami.
    Gaśnice używa się doraźnie, póki pożaru jeszcze nie ma a zaczyna coś się jarać. Jak już wybuchnie pożar, to gaśnica nic nie pomoże.
    A jak są zamocowane gaśnice? Często w pięknej czerwonej obudowie z kluczykiem za szybką.
    Człowiek w panice nie jest nawet w stanie wykonać tak skomplikowanego procesu jak: zbicie szybki, wzięcie małego kluczyka, włożenie go do zamka, otwarcie drzwiczek, wyjęcie gaśnicy, wyjęcie z niej zabezpieczenia, wycelowanie w stronę ognia i rozpoczęcie gaszenia.

    To jest nierealne.

    No i jeszcze kwestia braku edukacji, co można czym gasić. Np wiele osób nie ma pojęcia, że polanie wodą instalacji grozi porażeniem.

  • #65 28 Gru 2014 14:14
    kkas12
    Poziom 41  

    I Twoim zdaniem nad głupotą jednej osoby należy przechodzić do porządku dziennego???
    Myśl człowieku myśl, bo to naprawdę nie boli.
    Przechodząc nad tym do porządku dziennego stajesz się takim samym głupcem jak ten głupiec zabójca.
    Przecież gdyby w tym domku był zamontowany odpowiedni detektor to poinformowałby o tym, że stężenie gazu w powietrzu może zbliżyć się do niebezpiecznej wartości.

    A podstawową kwestią, jest niedopuszczenie do pożaru a nie rozważania co czym i jak należy gasić.

  • #66 28 Gru 2014 14:35
    wojtek_2
    Poziom 12  

    @kkas12

    Cytat:
    A podstawową kwestią, jest niedopuszczenie do pożaru a nie rozważania co czym i jak należy gasić.


    Zarówno sposób zapobiegania zagrożeniom, co robić gdy już się stało, oraz udzielanie pierwszej pomocy, jest ważny. Tego powinno się uczyć ludzi w szkołach, pracy itp.
    Ludzie powinni to znać na pamięć, lecz sami się nie nauczą.

    Chyba, że na własnym doświadczeniu, ale w tym przypadku to kiepski sposób nauki.

    Są takie sytuacje, gdzie nie da się zabezpieczyć przed zagrożeniem, stało się faktem i pozostaje tylko reagować na istniejące zagrożenie itp.

    Do nieszczęścia wystarczy zbieg okoliczności.

  • #67 28 Gru 2014 14:43
    kkas12
    Poziom 41  

    Jakoś nie potraficie pojąć tego, że w sytuacjach gdy pożar (zagrożenie) zostaje zauważony na ratunek może być już za późno.
    Należy zapobiegać takim sytuacjom, a wczesne ostrzeganie przed zagrożeniem jest właśnie formą zapobiegania.

    Każdy z Was malkontentów przed kolejnym zabraniem głosu w podobnym tonie w tym wątku, powinien na własny koszt odbyć wycieczkę na wyspy by przekonać się, że jednak można.
    Tam nie ma budynku bez czujników jakie wymieniłem wcześniej.
    I nie ma tam głupio-mądrych wywodów o tym iż ofiara jest sobie sama winna.

  • #68 28 Gru 2014 15:50
    wojtek_2
    Poziom 12  

    Ja jestem jak najbardziej za tym, aby zapobiegać. Zawsze to jest dodatkowa ochrona.

    Stworzyć sytuację, gdzie nagle się coś zacznie palić wcale nie jest trudno. Podobnie jak porazić prądem. Wszystko zależy od zbiegu okoliczności. Nieświadomie można nieźle nawywijać. A ogień jak ma dobre warunki, to rozprzestrzenia się bardzo szybko.

    Jest cała masa budynków ze starym typem instalacji elektrycznej, wadliwie założonej, ogrzewanych gazem, kotłowniami, bez czujników itp. Ludzie w domach składują różne rzeczy łatwopalne w fatalnych warunkach i wykonują nad nimi różne ryzykowne czynności.

    Jeśli chodzi o zabezpieczenia, pierwsze to jest brak elementarnej wiedzy na temat zagrożenia, a po drugie to u nas ludzi nie stać na to. Człowiek który zarabia 800 zł, nie kupi sobie 2-3 czujników dymu, gazu i CO po 200 zł/szt. Nie stać go na wymianę ogrzewania, wymianę instalacji itp.
    Stąd jest taki problem.
    Człowiek, zwłaszcza nieświadomy i nie mający kasy, najpierw kupi to co mu jest potrzebne do życia, dopiero gdzieś pod koniec listy życzeń, ma zabezpieczenia.

    To jest przykry fakt. I jak popatrzycie, to właśnie w takich miejscach i u takich ludzi, którzy nie mają kasy na nowe dobre instalacje najczęściej dochodzi do wypadków.

  • #69 28 Gru 2014 16:02
    kkas12
    Poziom 41  

    Cytat:
    ...po drugie to u nas ludzi nie stać na to.
    Pewnie.
    Pogrzeb jest tańszy. ZUS przecież partycypuje w jego kosztach.
    Jak Ci brak kasy na przegląd auta i OC to też tak się policjantom będziesz tłumaczył???
    Jak będzie wymóg, to pieniądze się znajdą.

    Prosiłem by głupot nie pisać.
    Więc jedź kolego na wycieczkę na wyspy. Ale pewnie szkoda Ci kasy.
    A problem jest w tym, że zamiast głośno mówić o poprawie bezpieczeństwa lepiej jest bredzić o braku pieniędzy.
    I tak koło się zamyka co doskonale ilustruje fraszka Kochanowskiego "Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą i po szkodzie głupi".

  • #70 28 Gru 2014 16:59
    wojtek_2
    Poziom 12  

    I są tacy, co do dnia dzisiejszego wsiadają za kółko pijani, bez przeglądu, prawka, OC.
    Ludzie ze strachu przed utratą pracy robią coś bez zabezpieczeń, nie znając się na tym, wchodząc na wysokości bez sprzętu i uprawnień.

    Strach przed brakiem perspektyw i głodem jest silniejszy niż jakikolwiek przepis na papierze, groźba policjanta, czy inspektora.

    Znam to z życia.

    Właśnie z tego powodu, że nie mają kasy. Ostatnią rzeczą o jakiej myślą to jest czujnik dymu w mieszkaniu.
    Z tego też powodu kupują ozdoby Choinkowe na targu, by mieć co powiesić na wigilię.
    Tak samo z tego powodu kupują elektronarzędzia, czajniki elektryczne i inne rzeczy na bazarach.
    Z tego samego powodu, bo usługi specjalistyczne do najtańszych nie należą próbują dłubać w instalacji elektrycznej samemu.

    To nie jest pisanie głupot, tylko piszę Ci jak ludzie rozumują i pojmują rzeczywistość.

    Nie muszę jeździć za granicę aby widzieć dobrze wykonane instalacje. W polsce też takie są, np w zakładach przemysłowych.
    Zapraszam do przejechania się na blokowisko w starym budownictwie. Aluminiowe przewody w instalacji 4 przewodowej na klatkach, nie tylko w mieszkaniach- standard do dnia dzisiejszego. Do tego "zwatowane" bezpieczniki, nawet na klatkach, to też nie jest jakiś niespotykany widok.

    Przez wymianę instalacji w mieszkaniu na miedzianą i założenie przez elektryka bezpieczników adekwatnych do tej instalacji, byłem świadkiem zapalenia się szafki z bezpiecznikami. Przed nimi była instalacja aluminiowa, która się nagrzała. Chodziła pralka, odkurzacz i parę innych urządzeń. Bezpieczniki jak nie działały tak nie działają, bo nie mają prawa zadziałać, ale wszystko się pali i gotuje. Elektryk wymienił instalację tylko do bezpieczników, bo dalej to już spółdzielnia, a spółdzielnia tylko do licznika, bo dalej to powinien lokator. Chociaż lokator nie ma za bardzo jak. I kilku metrowy kawałek instalacji aluminiowej został sierotą i mógłby spalić pół bloku.
    Pod spodem ładny dywanik z dużą sierścią, obok drzwi i wieszaki na ubrania. Niedaleko kuchenka i instalacja gazowa.

    Mało tego, tam jest jedyna droga ucieczki. A na co wpada osoba widząca pożar? Weźmy wiaderko z wodą i polejmy bezpieczniki.

    I kto jest winny?

    A teraz wychodzimy z domu na zakupy i zostawiamy mieszkanie na jakiś czas. Skrzynka ładnie sobie kapie płonącymi kropelkami na dywanik, który jara się w kosmicznym tempie.

    Instalacje gazowe w różnym stanie.
    O systemie ppoż można zapomnieć. Nawet droga ewakuacyjna nie jest oznaczona.

    Remont tego i doprowadzenie do stanu zgodnego z przepisami, to spory wydatek, który powinna pokryć administracja budynku lub wspólnota. Czego nie robi, a powinna.

    Mieszkaniec bloku po pierwsze nie jest za to odpowiedzialny, po drugie nie ma takiej wiedzy, po trzecie nie ma możliwości, po czwarte nie ma środków na wymianę czegoś w całym bloku.

    Tak jest, i dopiero gdy zostanie doprowadzone do tragedii, szuka się winnego i zwala na użytkownika lokalu, a nie dyrektora administracji. Po tym zostają wprowadzone jakieś zabezpieczenia, ale to i tak minimalnym kosztem i takie jakie są wymagane. Nic więcej.

    Takie są realia.

  • #71 28 Gru 2014 18:05
    djlukas
    Poziom 27  

    Panowie a ile to pożarów i porażeń mamy procentowo w stosunku do ilości sprzedanych takich lampek na rynku. Zapewne to tylko ułamek i dlatego nikt się tym nie przejmuje tylko kilku was tutaj.

  • #72 28 Gru 2014 18:17
    kkas12
    Poziom 41  

    Realia są takie, ze piszesz bzdury licząc na to iż "ciemny lud" to kupi.

    Podobne bzdury pisano u schyłku ery dwuprzewodowych, aluminiowych instalacji.
    Wtedy też malkontenci podnosili lament nad kosztami miedzi, nad zbędnością oddzielnej żyły ochronnej i podniesieniem kosztów przez stosowanie RCD.
    Nikt się nikogo o zasobność portfela nie pytał, tylko prawem wprowadzono nakaz oddzielenia PE od N i stosowanie wyłączników RCD.
    Dziś tylko osoba niespełna rozumu może na tamte finansowe argumenty ówczesnych malkontentów się powoływać.
    Dlaczego?
    Ano dlatego, że w owym czasie panowania tamtych instalacji śmiertelność spowodowana kontaktem z prądem wynosiła dziesięć osób na jeden milion mieszkańców tego kraju.
    Dziś po prawie dwóch dekadach ów współczynnik oscyluje w okolicy trzech osób na milion mieszkańców.
    Więc efekty są wymierne.
    Chociaż mogły by być jeszcze bardziej korzystniejsze, gdyby ustawodawca wyznaczył termin śmierci technicznej starych aluminiowych (i nie tylko) instalacji z przewodem zerowym.
    Niestety ustawodawca jest takim samym jak Ty malkontentem i bliższe są mu nie swoje pieniądze niż zdrowie i życie obywateli tego kraju.
    Fałszywa troska o finanse dalej zbiera swe żniwo.

    Więc zrozum miałkość Twych argumentów pasujących raczej do kampanii wyborczej partii startującej pod populistycznymi sztandarami niż do zamieszczania na forum bądź co bądź technicznym.
    Nie okazuj fałszywej troski o nie swoje pieniądze tylko myśl tak jak człowiek z technicznym wykształceniem myśleć powinien.

    A może wysil swą "proroczą" wyobraźnię i zastanów się ile osób mogło zginąć tylko dlatego że nie zastały w porę ostrzeżone w czasie gdy Ty swe "finansowe" wypociny zamieszczałeś?

    Oj widzę, że marzy Ci się kolego tytuł kustosza nadwiślańskiego skansenu elektryki.
    Ale wbij sobie do głowy, że dziś już o "ciemny lud" coraz trudniej i Twe "argumenty" są tyle samo warte co argumenty tych "wizjonerów" z przed dwóch dekad.

    Więc napisz otwarcie, że jesteś przeciw stosowaniu czujników (bo nie ma kasy) jakie wymieniłem wcześniej a nie zamieszczaj postów promujących stagnację a wręcz zacofanie jednocześnie godząc się na istnienie śmiertelnego zagrożenia.

    Godzimy się na umieszczanie piecyków gazowych w łazienkach i co roku przechodząc nad tym do porządku dziennego ubolewamy, że cichy zabójca (tlenek węgla) przerywa kolejne życia.
    To jest normalne???

  • #73 28 Gru 2014 18:45
    djlukas
    Poziom 27  

    Akurat ja nie jestem zwolennikiem chińskich produktów. A pisałem tu o realiach jakie są. I dopóki pieniądz będzie rządził to tak będzie. Byłem ostatnio świadkiem jak Pan i dwie Panie kupowali lampki. Kolega w hurtowni elektrycznej w której się zaopatruję proponował im Polski produkt tłumaczył, że jest bezpieczniejszy, grubsze przewody i tp. no ale niestety był dwa razy droższy i kupili zwykle chińskie.

    No chciałbym zobaczyć jak Ty ich przekonujesz żeby kupili te dwa razy droższe jak obok leżą te tańsze.

    kkas12 napisał:
    Więc napisz otwarcie, że jesteś przeciw stosowaniu czujników (bo nie ma kasy) jakie wymieniłem wcześniej a nie zamieszczaj postów promujących stagnację a wręcz zacofanie jednocześnie godząc się na istnienie śmiertelnego zagrożenia.

    Czy ja gdzieś napisałem, że się z tym godzę?
    Akurat u siebie mam zamontowane dwa czujniki ppoż i czujnik CO. Zamontowałem kilka systemów alarmowych i w każdym użyłem czyjników CO i dymu. Tak, że nie osądzaj ludzi pochopnie.

  • Pomocny post
    #75 28 Gru 2014 18:55
    masonry
    Poziom 29  

    Jak najbardziej jestem za wprowadzeniem nakazu stosowania czujników CO, dymu i gazu (zależnie od potrzeb). Aby ochrona była prawidłowa to muszą one występować przynajmniej w parach np. czujnik dymu i CO jak w budynku nie ma gazu lub wszystkie trzy gdy gaz jest.
    Wprowadzenie takiego obowiązku w innych krajach faktycznie spowodowało spadek zdarzeń śmiertelnych w pożarach jak i wcześniejsze wykrycie samego pożaru i szybsze jego ugaszenie (czyli mniejsze zagrożenie życia i mniejsze straty materialne).
    Do puki czujniki te nie będą prawem wymagane to nie ma szans aby były szeroko stosowane, zawsze znajdzie się 1000 powodów aby te kilka złoty wydać na coś innego.
    Czujniki te nie są jakoś kosmicznie drogie i dobry zestaw czujnik CO i dymu można kupić za około 110zł.
    Strażacy cały czas postulują o wprowadzenie takiego nakazu jednak jakoś nie mogą tego przepchać. Na pewno byłoby to lepsze i miało by większy sens niż nakaz stosowania wszędzie wyłączników RCD i ochronników przeciwprzepięciowych.
    Druga sprawa to edukacja. Już od szkoły podstawowej należy uświadamiać dzieci o konieczności posiadania takich urządzeń. Dzieci potrafią wpływać na rodziców (dobrze o tym wiedzą twórcy reklam zabawek). Edukacja ta musi trwać od szkoły podstawowej po szkoły wyższe (na każdym szczeblu), bo nawet jak dziecku nie uda się wpłynąć na rodziców, to takie dziecko stając się dorosłym człowiekiem na pewno czujnik taki sobie kupi.
    Do kompletu należy wyedukować i to pod groźbą wysokiej kary sprzedawców i handlowców sprzedających takie czujniki w marketach i innych przypadkowych miejscach, aby nie wprowadzali w błąd klientów z chęci zysku.
    Czujnik dymu i czujnik CO to dwa różne urządzenia i nie mogą być stosowane zamiennie.

  • #76 28 Gru 2014 18:59
    mczapski
    Poziom 38  

    kkas12 napisał:
    Chociaż mogły by być jeszcze bardziej korzystniejsze, gdyby ustawodawca wyznaczył termin śmierci technicznej starych aluminiowych (i nie tylko) instalacji z przewodem zerowym.

    Branżowo niby w porządku. Ale czy kolega jakoś zakontaktuje, że ustawodawca (tutaj raczej normalizator) działa na rzecz i w imieniu społeczeństwa? Proszę wziąć pod uwagę, że mogą istnieć społeczeństwa zupełnie ignorujące zasady bezpieczeństwa i nie robi im różnicy zgon kilu jego członków. Społeczeństwo głównie należałoby uświadamiać zamiast szykanować. Jako audytor systemów ISO często spotykałem się z doktrynerskimi zapędami.

  • #77 28 Gru 2014 18:59
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #78 28 Gru 2014 19:07
    kkas12
    Poziom 41  

    Kolego mczapski większych bzdur dawno nie czytałem.
    Wymóg jazdy na trzeźwo jest szykanowaniem społeczeństwa?
    Wymóg rozdzielenia PE i N oraz stosowania RCD również?

    Nie odpowiadaj proszę, bo nie chcę byś poczuł się "szykanowany".

  • #79 28 Gru 2014 19:07
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #80 28 Gru 2014 19:09
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika

    wojtek_2 napisał:
    Właśnie z tego powodu, że nie mają kasy.

    Kolego Wojtku wymieniłeś wiele powodów dla których ludzie kupują tańsze rzeczy . Trudno się z tobą zgodzić bo ;
    To że mam stary samochód to nie znaczy że mam mieć go nie sprawny .
    To ze kupuję lampki na choinkę tańsze to nie znaczy że nie mam im się przyjrzeć jak są wykonane .
    To że mam instalację w domu starą to nie znaczy że mam, o nią nie dbać i czekać aż się wypali .
    To ze się zapaliła skrzynka to nie wina instalacji tylko durnego elektryka co nie potrafił do końca doprowadzić wymiany instalacji.
    Mam od wielu lat ukutą maksymę , wielu ludzi to wspaniałe osoby tylko mają jedna wielką wadę nazywam ją "błędem zaniechania" , czyli mam coś do wykonania jest coś moim obowiązkiem a ja co olewam to . Widzimy to na drogach (nie przestrzeganie przepisów )i w pracy (BHP) i w domu -kupowanie byle czego byle tańszego .

  • #81 28 Gru 2014 19:10
    kkas12
    Poziom 41  

    Cytat:
    Tak naprawdę o bezpieczeństwie jest tylko na Elektrodzie.
    I tak ma być. I będzie.
    I pewien jestem, że utrzymywanie takiego stanowiska prędzej czy później przyniesie wymierne efekty.
    Wbrew temu co hamulcowi postępu głoszą.

  • #82 28 Gru 2014 19:28
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #83 28 Gru 2014 19:36
    kkas12
    Poziom 41  

    Żebyś się nie zdziwił.
    Mało było wiadomości w prasie i nie tylko o dzieciakach ratującym życie dorosłym osobom???

    Dodano po 7 [minuty]:

    Tu nie chodzi o normy, których zwykły, przeciętny człowiek znać nie musi.
    Tu chodzi o świadomy wybór podczas zakupu produktu.
    Skoro sami chińczycy twierdzą, że produkuje się u nich również i badziewie to tym bardziej potencjalny nabywca z Polski o tym wiedzieć powinien.
    Powinien wiedzieć, że kierując się tylko ceną przy zakupie chińskiego produktu może narazić siebie i bliskich na niebezpieczeństwo zagrożenia życia i zdrowia.
    Powinien wiedzieć, że literki CE nie zawsze w przypadku chińskich produktów CE oznaczają.
    I to jest nasza rola by mu to uświadomić.

  • #84 28 Gru 2014 19:42
    118460
    Użytkownik usunął konto  
  • #85 28 Gru 2014 19:46
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #87 28 Gru 2014 20:22
    my41s
    Poziom 32  

    krzysiozak napisał:
    Chiński chłam przetrwał pięć lat, plastik obudów żarówek o mocy 1 W zaczął rozlatywać się sam w palcach.

    W tym roku musiałem kupić lampki na małą choinkę. Zawieszone 22 grudnia nie doczekały nawet wigilii. Połowa przestała świecić... I nie kosztowały 6-10zł.
    Ale mam w domu nieśmiertelny "komplet oświetleniowy" i nie zawaham się go użyć :)

    Korzystam od lat z lampek z zasilaczem 24V z normalnymi żarówkami sztuk 120. Produkowane pewnie w Chinach (chociaż producent Ma.....jd - nie będę robił reklamy). Mają świetne światło, nie takie jasne bijące po oczach jak ledy, tylko delikatne, a w razie czego to jednak tylko 24V (w porównaniu do 230V). Od kiedy je kupiłem to innych nie chcę używać. Mam 2 takie komplety już ładnych 8-9 lat i nie wiem, czy w ogóle idzie jeszcze takie kupić, ale jestem z nich zadowolony i może bym jedne na zapas kupił.

  • #88 28 Gru 2014 20:44
    elpapiotr
    Specjalista elektryk

    Nie do zdarcia.
    Starsze od większości z Was -

    Wyniki kontroli w Chinach: większość lampek choinkowych stanowi zagrożenie Wyniki kontroli w Chinach: większość lampek choinkowych stanowi zagrożenie Wyniki kontroli w Chinach: większość lampek choinkowych stanowi zagrożenie

  • #89 28 Gru 2014 20:50
    kkas12
    Poziom 41  

    Cytat:
    RCD były znane już przed wojną i przed wojną było wiele przymiarek w krajach zachodnich by wprowadzić przepisem powszechność jego stosowania. Wszystko przemawiało za, sieci i instalacje były głównie TT, lub podobne, gdzie RCD jak najbardziej by się sprawdziły. Nie wprowadzono z jednego powodu - wysokiej ceny samego RCD.
    Wysiądź może z tego wehikułu czasu i pisz albo w temacie, albo nie pisz nic.
    Bo gdyby ludzkość myślała Twoimi (i nie tylko jak widać) kategoriami to do dnia dzisiejszego byśmy tkwili w epoce kamienia łupanego.

    Coś mi się wydaje, że większość kolegów nie bardzo wie o czym usiłują dyskutować.
    Na początek wyjaśnijmy sobie co znak CE ma oznaczać w Europie a co oznacza w przypadku chińskich (niektórych) produktów w Europie sprzedawanych.
    Link I dopiero teraz proszę wypowiadać się na temat statusu tych lampek wyprodukowanych w Chinach.

  • #90 28 Gru 2014 22:57
    Darom
    Specjalista elektryk

    Witam kolegów

    Ekonomia - to nauka o tym w jaki sposób ludzie dokonują wyborów w sytuacji ograniczoności zasobów czyli gdy nie mogą mieć wszystkiego co by chcieli.
    Piszę o tym dlatego, gdyż kolega Krzysztof (kkas12) - bardzo dobry fachowiec w dziedzinie elektryki - nie pierwszy raz wykazuje się kompletnym dyletanctwem w dziedzinie praw ekonomi i rozwiju gospodarki(ek) poszczególnych krajów. Rozwiązania zastosowane w innych krajach (np. bardziej rozwiniętych jak np. Wielka Brytania) nie zawsze jest optymalne dla kraju we wczęśniejszej fazie rozwoju. Nie przeczę, iż obligatoryjne stosowanie czujek dymu czy tlenku węgla zmnieszyłoby liczbę ofiar z tych wypadków. Ale nie jestem pewien czy ogółem liczba ofiar byłaby większa (bo np. zabrakłoby pieniędzy na profilaktykę nowotworową). Każdy kraj musi optymalizować to po swojemu.
    Sam montuję systemy sygnalizacji p.pożarowej i wiem, że ochrona p.pożarowa to nie tylko czujki ale wiele innych elementów, o których wspominali koledzy: wojtek_2 (i jeszcze jeden, ale nie chce mi się przeglądać postów ;-) ).

    elpapiotr napisał:
    Nie do zdarcia.
    Starsze od większości z Was -

    Wyniki kontroli w Chinach: większość lampek choinkowych stanowi zagrożenie


    O mam takie same (lub bardzo podobne) - świecą u mnie w tej chwili na choince. Moje są z Polampu Pabianice. Jeszcze kupione przez rodziców.

    kozi966 napisał:
    Odnośnie lampek choinkowych. Sytuacja z dzisiaj.
    Siedzę sobie spokojnie obok choinki, u przyszłych teściów, dręczę forum i co mi wpada w oko?
    To był zapewne przygotowany mały teścik dla przyszłego zięcia - czy rzeczywiście z niego taki fachura, jak się sam chwali ;-) , czy tylko gra takiego chojraka.

    masonry napisał:
    Druga sprawa to edukacja. Już od szkoły podstawowej należy uświadamiać dzieci o konieczności posiadania takich urządzeń. Dzieci potrafią wpływać na rodziców (dobrze o tym wiedzą twórcy reklam zabawek). Edukacja ta musi trwać od szkoły podstawowej po szkoły wyższe (na każdym szczeblu), bo nawet jak dziecku nie uda się wpłynąć na rodziców, to takie dziecko stając się dorosłym człowiekiem na pewno czujnik taki sobie kupi.

    Edukacja dzieci i młodzieży jest bardzo ważna. Chociażby dlatego, że wkrótce dorosną i bedą podejmować decyzje dotyczące swoich domów i zakładów pracy. A tutaj, z moich obserwacji, jest dużo do zrobienia. Przykładów mam całą masę. Ot niedawno siostra brała udział w przyjęciu grupy polskich dzieci w jednym z hoteli na Malcie. Były tam grupy z Rosji, Holandii i jeszcze jakiegoś zachodniego kraju. Nagle wystąpił alarm o zagrożeniu pożarowym. Dzieci z Polski i Rosji totalnie go zignorowały, pozostałe dzieci doskonale wiedziały jak mają się zachować mimo, iż w tym hotelu pierwszy raz były.

    pzdr
    -DAREK-