Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TespolTespol
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

straty w elektrycznej instalacji domowej-izolacja

24 Gru 2014 23:26 1689 8
  • Poziom 9  
    Jak wygląda sprawa strat energii w instalacji podłączonej do prądu.

    Napięcie 230V załóżmy, że w instalacji jest kilkaset metrów kabli OMY, YDY w tynku itd. Z tego co wiem rezystencja izolacji jest skończona i liczona w megaomach.

    Czy w instalacji domowej 3-fazowej podłączonej do sieci energetycznej(brak podłączonych jakichkolwiek urządzeń) licznik elektryczny energii (np. nowy NEO 3tdgr) będzie wykazywał zużycie?

    Może pytanie trochę głupie, ale proszę o wyrozumiałość dla nowego użytkownika.
  • TespolTespol
  • Poziom 16  
    kobtec napisał:
    brak podłączonych jakichkolwiek urządzeń
    Same kable + cała instalacja, choćby ich było kilkaset km, nie będą pobierać energii.
  • TespolTespol
  • Poziom 22  
    Najprościej tłumacząc - obwód musi być zamknięty. Gdy podłączysz odbiornik, np. żarówkę, to wtedy prąd popłynie.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 22  
    Jerzykowski słuszna uwaga. W zależności od rzeczywistej wartości tej rezystancji, pewnie to będą prądu rzędu mikroamperów?
  • Moderator sekcji Technicznej
    Jerzykowski napisał:
    Izolacja kabli nie jest doskonała tylko działa jak rezystor czyli jak odbiornik prądu. Jednak w domowej sprawnej instalacji ten pobór prądu jest tak mały że licznik energii elektrycznej tego nie zliczy.


    To prawda, ale też nie cała.
    Izolacja przewodów jest również dielektrykiem kondensatora utworzonego przez przewody oraz kable i tutaj występują prądy o charakterze pojemnościowym, a przecież przewody są układane w różnych kierunkach, więc mamy do czynienia również z indukcyjnościami!
    Ale to wszystko stanowi temat do dywagacje akademickich, trzeba znać trochę teorii, żeby zawracać sobie tym głowę. Te prądy w instalacjach są tak małe, że śpijcie spokojnie, jeśli tylko nie ma uszkodzenia izolacji, to żaden licznik powszechnego stosowania ich nie zliczy.

    PS. A gdyby ktoś chciał (są tacy) precyzyjnie zmierzyć te prądy, to napotka pewne trudności, gdyż dielektryki posiadają pętlę histerezy dielektrycznej, czyli polaryzacja i wielkość napięcia wpływa na ich parametry. Lekko nie jest. :D
  • Warunkowo odblokowany
    To jednak nie wszystko. Są jeszcze prądy upływowe uziomów i szyn wyrównujących potencjał. Jednak nie wiemy o jaki typ sieci rozpatrujemy :-)

    Dodano po 3 [minuty]:

    Jeśli koledze licznik pokazuje zużycie energii pomimo odłączonych wszystkich odbiorników to z instalacją jest coś nie tak.
  • Poziom 9  
    Pytałem czysto hipotetycznie. Rozumiem, że w nowych instalacjach te prądy są na tyle małe, że nie ma się co nimi przejmować.

    Jeżeli natomiast jest różnicówka to w przypadku uszkodzonej izolacji i przepływu prądu rzędu 30mA wywali?

    Jaki jest minimalny prąd zliczany przez licznik? np. gdzieś w oznaczeniach APATORA wyczytałem, że prąd rozruchu to 0,2 % prądu bazowego. Czyli przy np. bazowym 5A będzie to 0,01A =2,3Wh przy 230V?

    Jeśli dobrze myślę to przy poborze mniejszym niż 2,3W/h licznik zawyża zużycie?
    Czy przy prądzie mniejszym niż np. 0,005A nie zlicza już wcale?
  • Warunkowo odblokowany
    Prawda jest taka ze każdy licznik zawyża i to sporo. Żeby licznik nie zawyżał potrzebny jest układ kompensacji mocy biernej. Liczniki mierzą moc czynną, pozorną i niestety bierną.

    Moc bierna w obwodach prądu zmiennego jest wielkością opisującą pulsowanie energii elektrycznej między elementami obwodu elektrycznego. Ta oscylująca energia nie jest zamieniana na użyteczną pracę lub ciepło, niemniej jest ona konieczna do funkcjonowania maszyn elektrycznych (np. transformatorów, silników). Energia jest pobierana ze źródła w części okresu przebiegu zmiennego, magazynowana przez odbiornik (w postaci energii pola elektrycznego lub magnetycznego) i oddawana do źródła w innej części okresu, kiedy pole elektryczne lub magnetyczne w odbiorniku zanika.

    Dla przebiegów sinusoidalnie zmiennych moc bierna jest definiowana jako iloczyn wartości skutecznych napięcia i prądu, oraz sinusa kąta przesunięcia fazowego między napięciem a prądem.
    Co do różnicówek z angielskiego RCD to nie jest to tak jak kolega myśli. Różnicówka jest to urządzenie, które rozłącza obwód, gdy wykryje, że prąd elektryczny wypływający z obwodu nie jest równy prądowi wpływającemu. Służące do ochrony ludzi przed porażeniem prądem elektrycznym przy dotyku pośrednim, jak i bezpośrednim ogranicza także skutki uszkodzenia urządzeń, w tym wywołanie pożaru.Na przykład dotykasz urządzenia, niech to będzie kuchenka elektryczna która ma uszkodzony przewód uziemienia, i w tej kuchence jest uszkodzony przewód poprzez przegrzaną izolację i ten przewód dotyka obudowy. W tym przypadku prąd zwarciowy nie ma ujścia do ziemi ale kiedy go dotkniesz tej kuchenki to swoim ciałem zamykasz obwód co kończy się porażeniem, lecz jeśli jest różnicówka to ona odłączy obwód zasilający zanim cię porządnie porazi. Działa to tak :

    Podczas normalnej pracy wektorowa suma prądów płynących przez przekładnik jest równa zero (zgodnie z I prawem Kirchhoffa). Stąd w uzwojeniu wtórnym przekładnika Ferrantiego (nawiniętym na rdzeniu) nie indukuje się SEM, przekaźnik spolaryzowany jest zamknięty (zwora przyciągana przez magnes stały) a styki główne zamknięte.
    Jeżeli w chronionym obwodzie pojawi się prąd upływowy (np. przez ciało człowieka do ziemi lub przez przewód PE), to wtedy suma prądów w oknie przekładnika będzie różna od zera. W uzwojeniu wtórnym indukuje się SEM, która powoduje przepływ prądu przez cewkę przekaźnika spolaryzowanego. Pole magnetyczne wytworzone przez cewkę kompensuje pole magnetyczne magnesu stałego przekaźnika. Jeśli prąd upływu przekroczy próg zadziałania wyłącznika (IΔn), przekaźnik spolaryzowany zostanie otwarty zwalniając zamek i otwierając styki główne, a przez to odłączając zasilanie obwodu.
    Podczas testowania przycisk testujący zwiera zacisk toru fazowego wyłącznika od strony odbiornika z przewodem neutralnym od strony zasilania poprzez wbudowany rezystor (zwykle 10 kΩ). W ten sposób przez wyłącznik płynie tylko prąd w torze fazowym, a suma prądów w oknie przekładnika będzie różna od zera, tak jak w przypadku upływu. Wyłącznik powinien wtedy zadziałać.

    Przed samym uszkodzeniem izolacji ona nie ochroni musi być jeszcze czynnik w postaci zwarcia lub zalania lub upływności do ZIEMI lub szyny wyrównującej w postaci zwęglenia izolacji na wskutek przegrzania w twoim przypadku o natężeniu 30mA. RCD produkuje się w kilkunastu wariantach. Te od 10 do 80 mA stosuje się do zabezpieczenia przeciwporażeniowego. Typowe RCD mają prąd upływu 30mA. Następne RCD to przeciwpożarowe te są w przedziale od 100 do 400mA ale to już inny temat bo stosuje się je raczej rzadko.