Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem z instalacją gazową Lovato, co pyka na początku?

10 Maj 2005 09:52 3095 5
  • Poziom 12  
    Witam,
    Mam instalację jeszcze starszego typu Lovato. Samochód to nieistotna sprawa, ale napiszę Ford Sierra. Otóż w tej instalacji po przekręceniu kluczyka trzeba odczekać chwilę aż zgaśnie dioda i można odpalać. W momencie gaśnięcia diody słychać takie głośne pyknięcie pod maską. Od kilku dni to pyknięcie u mnie jest cichutkie i auto nie chce palić. Po kilku próbach odpalenia, auto wydaje wreszcie głośne pyknięcie i odpala bez problemu. Co to jest to pyknięcie? To jakiś elektrozawór się przełącza czy to coś innego?
    Pozdrawiam,
    Grzegorz
  • Pomocny post
    Poziom 22  
    po przekrecenia kluczyka dochodzi prad do elektrozaworu zamontowanego na parowniku i w tym momencie podawany jest gaz z butli do parownika i z parownika dalej do jednostki napedowej.jednak trwa to tylko chwile jezeli nie odpalasz silnika tylko wlaczysz zaplon i czekasz w tym czasie zamykany jest zawor(wlasnie to glosniejsze pykniecie)doprowadzajacy gaz.to pykniecie jest rzecza normalna.czas podawania gazu od momentu przekrecenia kluczyka do momentu pykniecia mozna skracac lub wydluzac a sluzy do tego malutka plastikowa srubka zamieszczona z tylu centralki.

    jezeli to pykniecie u ciebie bylo glosniejsze a teraz jest duzo cichsze to znaczy ze w tym elektrozaworze od srodka parownika jest gumowy grzybek ktory doslownie na skutek zgromadzonego sie zanieczyszczenia wewnatrz parownika"przykleja sie" do obudowy elektrozaworu lub parownika i to powoduje ze nie otwiera sie i nie podaje gazu.to zjawisko ustepuje przy delikatnym rozgrzaniu juz parownika(zanieczyszczenia sa rozpuszczone) lub kilkukrotnym udanym uruchomieniu auta.
    zeby to naprawis trzeba wyjac i rozebrac parownik,wymyc najlepiej w benzynie i w razie potrzeby(najlepiej bedzie)wymienic gumowy grzybek i bedzie po problemie.
    tez mialem tak samo ale niewielka robota i sam sobie z tym poradzisz(zaopatrz sie tylko w nowa barylke na miedziany przewod gazowy laczacy instalacje z parownikiem i ten gumowy grzybek
  • Poziom 21  
    Witam.
    Elektrozawór zamontowany na parowniku o którym pisze Adam pełni rolę gazowego ssania, załączany jest on przyciskiem, a nie kluczykiem.
    Jeżeli piszesz,że potrzeba czasu aby zgasła dioda, to możesz sam wyczaić co Ci tak pyka.
    Ja na inst LOVATO jeżdżę już 10 lat, po 6 latach uzytkowania wymieniłem cały zestaw naprawczy parownika, ponieważ miałem trudnosci w uruchomieniu silnika ( stwardniałe mambrany, odkształcone elementy gumowe)
    Być może w twoim przypadku parownik domaga się regeneracji?
  • Poziom 12  
    Mieczysław napisał:
    Witam.
    Elektrozawór zamontowany na parowniku o którym pisze Adam pełni rolę gazowego ssania, załączany jest on przyciskiem, a nie kluczykiem.
    Jeżeli piszesz,że potrzeba czasu aby zgasła dioda, to możesz sam wyczaić co Ci tak pyka.
    Ja na inst LOVATO jeżdżę już 10 lat, po 6 latach uzytkowania wymieniłem cały zestaw naprawczy parownika, ponieważ miałem trudnosci w uruchomieniu silnika ( stwardniałe mambrany, odkształcone elementy gumowe)
    Być może w twoim przypadku parownik domaga się regeneracji?

    Regeneracja była robiona rok temu. To pyknięcie nastepuje po około 1-2 sekundach.
  • Poziom 21  
    U mnie ( w audi 80) pyka w momencie załączania zapłonu zawór, ale w gaźniku.
    Auto eksploatuję wyłacznie na LPG, odpalam na gazie nawet w największe mrozy. Nigdy nie miałem żadnych problemów.
    Musisz zaprosic kogos do pomocy, aby załączał zapłon, a Ty zlokalizuj pykanie.
  • Poziom 12  
    Mieczysław napisał:
    U mnie ( w audi 80) pyka w momencie załączania zapłonu zawór, ale w gaźniku.
    Auto eksploatuję wyłacznie na LPG, odpalam na gazie nawet w największe mrozy. Nigdy nie miałem żadnych problemów.
    Musisz zaprosic kogos do ., aby załączał zapłon, a Ty zlokalizuj pykanie.

    No właśnie, ja mam dokładnie tak samo. Odpalam i Jeżdzę na gazie non-stop. Na benzynie mi nie pali. A teraz zonk, problem. Dzwoniłem juz do zakładu co serwisują LPG, niech zobaczą. Sam wolę nie grzebać w tym.
    Pozdrawiam,
    Grzegorz