Witam.
Ostatnimi czasy alternator przestał ładować, ciągle pali się kontrolka ładowania i nie gaśnie nawet przy wysokich obrotach... Pasek chodzi ok nie śliska się, jak mierze miernikiem napięcie i włączam kolejno odbiorniki to napięcie spada ku dołowi... Czy to wina regulatora napięcia? Może szczotki? Ewentualnie mostek prostowniczy?
Jutro wyjmę alternator i sprawdzę stan szczotek...
Teraz moje pytania:
1. Jak miernikiem sprawdzić regulator napięcia?
2. Jak sprawdzić diody w mostku prostowniczym?
3. Czy jeżeli zakręcę wyjętym alternatorem wiertarką i alternator nie będzie do niczego podpięty to uzyskam napięcie B+ (prąd na akumulator) ? Czy musi być obciążony tj. B+ do plusa akumulatora a masa do minusa? Choć wtedy wydaje mi się że efekt będzie ten sam co w samochodzie.
Proszę o łopatologiczne odpowiedzi oraz sugestie co do naprawy.
Ostatnimi czasy alternator przestał ładować, ciągle pali się kontrolka ładowania i nie gaśnie nawet przy wysokich obrotach... Pasek chodzi ok nie śliska się, jak mierze miernikiem napięcie i włączam kolejno odbiorniki to napięcie spada ku dołowi... Czy to wina regulatora napięcia? Może szczotki? Ewentualnie mostek prostowniczy?
Jutro wyjmę alternator i sprawdzę stan szczotek...
Teraz moje pytania:
1. Jak miernikiem sprawdzić regulator napięcia?
2. Jak sprawdzić diody w mostku prostowniczym?
3. Czy jeżeli zakręcę wyjętym alternatorem wiertarką i alternator nie będzie do niczego podpięty to uzyskam napięcie B+ (prąd na akumulator) ? Czy musi być obciążony tj. B+ do plusa akumulatora a masa do minusa? Choć wtedy wydaje mi się że efekt będzie ten sam co w samochodzie.
Proszę o łopatologiczne odpowiedzi oraz sugestie co do naprawy.