Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Vermona Regent 600g - Naprawa, konserwacja. Dobór zamienników układu.

student_fizyki 27 Dec 2014 16:16 3852 17
  • #1
    student_fizyki
    Level 8  
    Witam.
    Jestem nowym użytkownikiem ale proszę o nie hejtowanie tylko rozsądne odpowiedzi. Szukałem na forum informacji na podany temat lecz nigdzie nie znalazłem konkretnych odpowiedzi.

    Otóż - dostałem stary wzmiacniacz wraz z kolumnami Vermona Regent 600G.
    Głośniki w kolumnach wyglądają jak nowe- zatem chciałbym to uruchomić.

    Z tego co się dowiedziałem i proszę o potwierdzenie czy aby na pewno jest to wzmacniach gitarowy.

    Chciałbym go uruchomić - zatem rozkręciłem go i posprzątałem z nadmiaru kurzu przy czym zauważyłem kilka nieprawidłowości:

    Bezpiecznik przy samym kablu do sieci przepalony - zwarty zewnętrzną żyłą - zatem 1 zabezpieczenie zostało ominięte. (czy aby na pewno jest to bezpieczne?)



    Gdy rozkręciłem jednostkę zasilania - z stransformatorem znalazłem 2 wyłamana kondensatory:
    mam problem z odczytaniem ich wartości
    o ilę się nie mylę chodzi o 1000 uF i 40 V
    Na kondensatorze napisane jest:
    FROTYL
    +ETYL 1000/40
    +TGL 10586
    40/085/21
    1.98 (następnie w trójkąciku jedynka)

    Czytałem na ten temat i słyszałem że mogą one wysychać (dlaczego?)- skąd mieć pewność że są sprawne? A jeśli są to czy mogę je przylutować do układu a następnie przykleić klejem na ciepło (nie przewodzi on prądu i jest dość mocny) bo nóżki zostały wyrwane? Zdjęcie jednego z kondensatorów postaram się dołączyć do postu.

    Coś w jednostce zasilania jest przepalone - widać czarną smugę na płytce - zdjęcie. Chciałbym się dowiedzieć co to za części.

    Poza tym nie mam zielonego pojęcia to to są elementy opisane symbolami
    SY 171/1 k1 (zdjecie)

    chciałbym też upenić się ze to dioda prostująca: - takie srebrne z opisem:
    jakis znaczek SY200 znaczek diody k2
    lub inne oznaczenie
    ten sam znaczek SY202 znaczek diody P T
    lub
    (nie wiem czy coś jest - nie widać) 600/16 znaczek diody (niezakolorowany) DP
    chyba opornik z ozaczeniami:
    390RKK (jedynka w krójkącie) ' | '
    lub
    68R KV (jedynka w trójkącie)

    chciałbym dowiedzieć się co to za części - aby je wymienić/sprawdzić.

    Dołączyłem schemat urządzenia.
    Vermona Regent 600g - Naprawa, konserwacja. Dobór zamienników układu. Vermona Regent 600g - Naprawa, konserwacja. Dobór zamienników układu. Vermona Regent 600g - Naprawa, konserwacja. Dobór zamienników układu. Vermona Regent 600g - Naprawa, konserwacja. Dobór zamienników układu. Vermona Regent 600g - Naprawa, konserwacja. Dobór zamienników układu. Vermona Regent 600g - Naprawa, konserwacja. Dobór zamienników układu.
  • Helpful post
    #2
    niewolno2
    Level 40  
    SY to diody i pomiar dokonujesz przy użyciu miernika jak również kondensatory możesz sprawdzić miernikiem czy posiadają stosowną pojemność to tak na początek.
    Nie wiemy w jakich warunkach sprzęt był przechowywany a większość kondensatorów może podlegać wymianie np kondensatory w zasilaczu i od nich należy zacząć.
  • #3
    student_fizyki
    Level 8  
    Dziękuję za odpowiedź.
    Trochę nieskładnie napisałem.
    Napiszę to nieco lepiej:
    Po pierwsze - co na początku się działo z tym sprzętem nie mam pojęcia (gdy jeszcze działał) aczkolwiek przez ostatnie 10 - 20 lat (nie mam pojęcia ile dokładnie) stał nieużywany na strychu - sucho i w miarę ciepło. Tam też zebrał sporo kurzu - który już posprzątałem. Nie ma żadnych śladów korozji.

    Własny miernik który posiada opcję pomiaru pojemności dopiero zamówiłem. Zrobię porządek w pytaniach i je ponumeruje żeby łatwiej było doradzić:

    1. Czy są to kondensatory o pojemności 1000 uF przy napięciu 40 V przy oznaczeniach:
    FROTYL
    +ETYL 1000/40
    +TGL 10586
    40/085/21
    1.98 (następnie w trójkąciku jedynka)

    2. Jeżeli okażą się sprawne będą mogły być zamocowane przez przylutowanie oraz przyklejenie klejem na ciepło? (ze względu na transformator - może on się dość mocno grzać?)

    3. Jeżeli okażą się niesprawne:
    a) - są to kondensatory elektrolityczne?
    b) - można je zamienić bez straty jakości w układzie na zupełnie nowe części?

    4. Jakie części układu należy sprawdzić - czy oporniki, diody lub inne widoczne w układzie części mogły ulec uszkodzeniu?

    5. Jak rozszyfrować dalszy symbol diody? SY - to konkretny rodzaj diody? Co oznacza 200 lub 600/16? i kolejne oznaczenia: k2/k1/PT/DP

    6.Jak rozszyfrować kolejne części układu z oznaczeniami (4 zdjęcie w poprzednim poście kolor zielony i brązowy):
    390RKK lub 68R KV
    Czy są to oporniki?

    7. Na ostatnim zdjęciu w poprzednim poście to także diody?

    8. Czy kondensatory o pojemności np: 1000 uF i napięciu 40 V można wymienić na 1000 uF i 50 V ? Jakie konsekwencje będzie to za sobą niosło?
  • Helpful post
    #4
    niewolno2
    Level 40  
    Ad1. To są kondensatory 1000uF na 40V.
    Ad2. Tak, tylko czy klej nie puści pod wpływem ciepła od transformatora?
    Ad3. To są kondensatory elektrolityczne i można je zamienić na nowe.
    Ad4. Warto zacząć od zasilacza a następnie pozostałe elementy wzmacniacza.
    Ad5. Co na to "Google"?
    Ad6. Rezystory mocy.
    Ad7. Diody mocy.
    Ad8. Tak, brak konsekwencji.
  • Helpful post
    #5
    emiltb
    Level 13  
    Na początek wymieniłbym wszystkie podejrzane i te mniej podejrzane kondensatory elektrolityczne. To są naprawdę groszowe koszty, a 90% prawdopodobieństwa, że te, pozornie dobre mają sporą utratę pojemności na skutek wysychania. Zresztą w tamtych latach - jak pamiętam z autopsji elektrolity nie miały dobrych notowań. Ponieważ obecne są wielokrotnie mniejsze gabarytowo, można spokojnie włożyć na wyższe napięcia, a w przypadku zasilacza nawet większe pojemności - całkiem bezkarnie. Napisałem wszystkie podejrzane - a to w praktyce oznacza wszystkie elektrolity w układzie. (Niedawno robiłem Elite-Boy - dostałem "martwy" wymieniłem wszystkie elektrolity i ożył...)
    Proszę pamiętać że podłe kondensatory elektrolityczne to:
    1. w obwodach zasilania - brum i przydźwięk sieciowy,
    2. w torze sygnałowym - zmiana charakterystyki częstotliwościowej wzmacniacza - z reguły odcięcie niskich tonów - brak basów,
    3. w torach sprzężenia zwrotnego - nieoczekiwane wzbudzanie się (np. gwizdy) przy pewnych położeniach potencjometrów...
    Dlatego właśnie, biorąc pod uwagę dostępność cenową wymieniałbym wszystkie...
    Na początek zabawy (popatrzyłem na schemat i spodobał mi się) zacząłbym od rozdzielenia obwodów wzmacniacza i zasilacza. Dopiero jak zasilacz ładnie ruszy (ew. na jakimś sztucznym obciążeniu) grzebałbym dalej.
    Przed pierwszym wetknięciem do kontaktu sprawdziłbym jeszcze wszystkie diody zasilacza - nie mając omomiarki można to zrobić prostą latarką z żaróweczką - świeci tylko po włączeniu w jedną stronę. Wreszcie rezystory - raczej wyglądają zdrowo i jeśli coś optycznie nie budzi niepokoju to na początek bym je zostawił.
    Acha - ta jedynka w trójkącie to znak jakości (pierwszej oczywiście) a cyferki po nim to oznaczenia zakładu ew. daty produkcji...
    Jeszcze jedna uwaga z moich doświadczeń ze starociami:
    Nigdy nie pomijamy bezpieczników w układzie i zawsze wkładamy w miejsce spalonych takie o właściwej wartości. To na prawdę niekiedy uratuje nam sporo forsy z kieszeni... Bezpieczniki aparatowe są tak tanie (nawet 10 gr/szt). warto. Oczywiście można trochę pofantazjować. Jeśli pisze np. 0.7 A a włożymy 0,8 A albo włożymy 0,315 zamiast 0,3 A to ja na to idę, ale wkładanie np. 0,8 A zamiast 0,3 A (bo taki miałem) to już nonsens...
    przepraszam, bo się trochę zagalopowałem, ale życzę satysfakcji z udanej naprawy. Warto!
    Oczywiście przydałby się do wszystkich tych zabaw jakiś prosty miernik uniwersalny (sądzę, że podobnie jak mnie taki za 15 zł wystarczy do 90% napraw).
  • #6
    student_fizyki
    Level 8  
    Dziękuję za odpowiedzi.

    Jutro wybieram się do sklepu elektronicznego i chciałbym się upewnić jeszcze czy aby na pewno kupię dobre rzeczy:
    Mianowicie:
    1. Diody zgodne z opisem:
    Dioda SY 200 - http://www.radiomuseum.org/tubes/tube_sy220.html
    prostownicza krzemowa dioda półprzewodnikowa 75 V 0.95 A

    SY 202 - http://www.radiomuseum.org/tubes/tube_sy202.html
    prostownicza krzemowa dioda półprzewodnikowa 200 V 0.95 A.

    SZ 600/16 - http://www.radiomuseum.org/tubes/tube_sz600.html
    krzemowa dioda Zenera w tym wypadku 16V ? nie wiem jakie natężenie.

    2. kondensatory jeśli złe to proszę u uświadomienie mnie:
    470uF/63V wersja 105 ºC
    1000uF/63V wersja 105 ºC

    3. Bezpieczniki
    0,8A o wymiarach 5x20mm
    tylko jak się przyjrzałem - jeden ma dwa równoległe druciki a drugi tylko jeden - na czym polega różnica?
    3,15A o wymiarach 5x20mm
    podobnie jak wyzej - tylko tym razem drucik zwinięty w spiralkę z jednej strony ale nie przerwany.


    Teraz dalsza część pytań:

    Jako że jestem zielony w tych sprawach - moja elektronika ograniczała się do zlutowania kilku prostych nowych schematów - chciałbym się upewnić:

    4. Oddzielenie obwodu wzmacniacza i zasilacza:
    Obwód zasilacza rozumiem przez transformator i tą płytkę od której wystartowałem - 2 zdjęcie cała dolna część schematu.
    Obwód wzmacniacza - część do której podpinamy urządzenia (z potencjometrami) i część do której podpinamy kolumny - reszta schematu.

    5. Zatem rozdzielenie tego polegałoby na odlutowaniu reszty, czy podłączenie tego bez obciążenia nie uszkodzi układu? Jakie inne obciążenie można zamontować?

    6. w tej części układu podłączone są również żarówki (?) (zdjęcie) (drugie zdjęcie schematu, prawy dolny róg) czy są one konieczne? Idzie jeszcze takie dostać (ponieważ jedna jest przepalona)?
    Vermona Regent 600g - Naprawa, konserwacja. Dobór zamienników układu. Vermona Regent 600g - Naprawa, konserwacja. Dobór zamienników układu.

    Co do jedynki w trójkąciku - dziękuje za potwierdzenie - wiedza z pracowni fizycznej jednak wnosi więcej niż myślałem.
    Miernik już kupiony. Czekam na paczkę.
    Jeszcze raz dziękuję za cenne informacje.
    ...i jeśli mogę proszę o więcej :)
  • #8
    TELEWIZOREK52
    Level 29  
    Uparłeś się wymieniać diody, tylko po co? Miernik kupiłeś to najpierw je sprawdź. Unikniesz zbędnej roboty.
  • #9
    student_fizyki
    Level 8  
    Test żarówki wykazał że przewodzą w 2 kierunkach...
    nie wszystkie ale pechowo każda z rodzaju :/
    Fakt - nie wspomniałem o tym.
  • Helpful post
    #10
    emiltb
    Level 13  
    1. Co do diod, to można zawsze włożyć "lepsze" czyli na wyższe napięcie i większy prąd. Prawdę mówiąc, nawet bym tak zrobił, bo dziś zwykłe diody prostownicze to taniocha. Specjalnie nie patrzyłbym nawet na typ...
    Jedynie dioda zenera jak była na 16 V to trzeba dać na 16.
    2. Bezpieczniki miały różną konstrukcję wewnętrzną, zależną od stałej czasowej (są bezpieczniki normalne, szybkie i zwłoczne). Tego też nie brałbym specjalnie od serca, bo skąd wiadomo ile razy były już wymieniane i czy założono bezpieczniki o takiej charakterystyce jak chciał producent... wysoce prawdopodobne, że ktoś włożył takie, jaki akurat miał.
    3. Co do obciążenia zastępczego dla zasilacza to najchętniej stosuję różne kombinacje żarówek samochodowych, tak, żeby nie spalić żarówek i nie przeciążyć badanego zasilacza. Trzeba tu zachować pewien umiar, ponieważ żarówki w stanie zimnym (czyli w chwili włączania) mają nawet kilkakrotnie mniejszą oporność niż wynika z parametrów (moc, napięcia) podanych na cokole. W tej sytuacji lepiej dać zawsze mniej i to przynajmniej o połowę.
    Powodzenia
  • Helpful post
    #11
    musicbas1
    Level 16  
    Witam. Pozwalam sobie włączyć się w dyskusję. A więc: nie wymieniaj diód jak sugerował Telewizorek2, w układzie zasilacza- bez sensu- oryginały pracują poprawnie, elektrolity dzisiejsze nie dorównują oryginałom( w moim Regencie pracują od ponad 30-tu lat, bez zarzutu). Napracujesz się przy wymianie, a po 2 latach ponownie będziesz wymieniał. Sprawdzenie diód nie powinno nastręczyć kłopotów, tym bardziej że nie trzeba ich wylutowywać. Elektronika dawnego DDR-u ( a takim jest ten wyrób) jest prosta jak budowa przysłowiowego cepa, tym bardziej że posiadasz w miarę czytelny schemat. Jeśli chodzi o żarówki, to są częścią wskażnika wysterowania. Ustaw je tak ( od lewej) , aby stały- 2 zielone-2 czerwone. Pięknie się świecą podczas pracy wzmacniacza, (układ wysterowania opisany na schemacie) parametry żarówek są na schemacie. Postaram się odnależć oryginały i podam info czym można je zastąpić w przypadku przepalenia. Pamiętaj również że w handlu są bezpieczniki tzw. zwłoczne i bezzwłoczne. Ważne jest w jakim układzie pracują. Kieruj się wartością prądu. Tymczasem tyle. Powodzenia.

    Dodano po 25 [minuty]:

    Witam ponownie. Przepraszam kol. TELEWIZOREK 2. Poprawiam- nie sugerował wymiany diód. Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam koleżeństwo
  • Helpful post
    #12
    Futrzaczek
    Admin of Retro group
    niewolno2 wrote:
    SY to diody i pomiar dokonujesz przy użyciu miernika jak również kondensatory możesz sprawdzić miernikiem czy posiadają stosowną pojemność to tak na początek.

    Przy użyciu mierników pojemności wbudowanych w tanie multimetry nie uzyskasz wiarygodnego wyniku pomiaru pojemności kondensatorów elektrolitycznych.
  • #13
    student_fizyki
    Level 8  
    Z jednej strony cieszę się że dyskusja zainteresowała większą ilość osób z drugiej nieco wprowadza mnie to w pewnego rodzaju zdezorientowanie.
    Wprawdzie kondensatory i diody już zakupiłem jednak chciałbym się upewnić zanim zacznę coś 'psuć' w tym sprzęcie.

    1. Mamy tutaj dwa różne zdania na temat kondensatorów elektrolitowych:
    pierwsze - stare kondensatory (tutaj firmy FROLYT) nie mają dostatecznie dobrych parametrów już podczas produkcji a z biegiem czasu mogły wyschnąć i pogorszyć swoje parametry.
    drugie - stare kondensatory mają dobre parametry podczas produkcji i są o wiele trwalsze niż te współcześnie produkowane. Dokładnego pomiaru pojemności nie mogę dokonać zwykłym multimetrem - można jedynie oszacować rząd wielkości pojemności kondensatora.

    2. diody:
    nie trzeba wylutować (w przypadku starych układów z lat DDR) żeby sprawdzić czy są sprawne - można je sprawdzić multimetrem, bądź prostym połączeniem baterii i żarówki.
    Jeśli przewodzą w dwóch kierunkach są niesprawne. Jeśli w jednym są sprawne. (tego to jestem pewien) pomijając oczywiście skrajne przypadki kiedy to dioda przewodzi w kierunku zaporowym przy odpowiednich wartościach prądu co tutaj nie powinno mieć znaczenia.

    ---------
    Udało mi się pożyczyć miernik zanim mój dotrze - niestety gorszy niż bym oczekiwał - brak możliwości pomiaru pojemności i pomiar oporu do zaledwie 2MOhm.
    Test multimetrem wykazał że przewodzą w jednym kierunku (poza diodą Zenera - jest to jakaś zmiana od pomiaru żarówką - musiałem coś źle zrobić)
    Natomiast opór stawiany przez diodę w jedną stronę jest poza zakresem miernika w drugą zaś:
    w przypadki diody SY200 wartości zmierzone to: 0,855MOhm , 1,036MOhm -różnica prawie 0,2MOhm
    w przypadku diody SY202 wartości zmierzone to: 1,414MOhm , 1,873MOhm -różnica ponad 0,4MOhm

    3. żarówki - wreszcie się czegoś o nich dowiedziałem - tutaj dziękuję za informację koledze musicbas1 -ustawienie przewiduje raczej czerwona zieolna czerwona zielona ponieważ są one na różne napięcia - 12V i 24 - tutaj chyba zostały zamienione (co wg mnie mogło być przyczyną przepalenia)
    tutaj mam pytanie - co się stanie jeśli podłączę układ bez jednej żarówki? Będzie to miało jakiekolwiek znaczenie?

    4. bezpieczniki
    zwłoczne i bezzwłoczne - jak przed chwilą się dowiedziałem (a w zasadzie wyczytałem) - rodzajów bezpieczników jest od "groma i ciut ciut"...
    Jednakże czy w tym układzie będzie to miało to aż takie znaczenie?
    Czy dobrze myślę, że należy zastosować bezzwłoczne aby dalsze elementy nie uległy przepaleniu?

    Dziękuję wszystkim za porady i proszę o więcej :)
  • #14
    musicbas1
    Level 16  
    Witam ponownie. Jeśli chodzi o pomiar pojemności- popularne mierniki maja zakres pomiaru 2000 pf-20 nf-200nf-2uf-20uf, a więc pojemności powyżej 20uf są praktycznie nie mierzalne na tych multimetrach. Ponawiam propozycję popartą wieloletnia praktyką- nie wymieniaj oryginalnych diód i elektrolitów, strata czasu i pieniędzy. Pozostałe info za ok.2 godziny. Przepraszam i pozdrawiam.

    Dodano po 43 [minuty]:

    Cd. info. Fakt- pomyliłem kolejność ustawienia żarówek-przepraszam. Odnośnie bezpieczników. Tak, lepiej jest wstawić bezzwłoczne, kieruj się wartościami prądowymi. Nawet kiedy padną przy uruchomieniu, to je szybko wymienisz po uprzednim ustaleniu przyczyny. I tak: stopień mocy posiada swoje zabezpieczenie , a stopnie wejściowe swoje. To widać na schemacie. Przy pierwszym, po naprawie uruchomieniu , ustaw potencjometry poszczególnych wejść oraz potencjometr sumy , w pozycję min., czyli zero. Polecam również wymianę gniazd wyjściowych -głośnikowych- na gniazda typu Jack lub inne głośnikowe ( zwykle stare gniazda są skorodowane a więc nie gwarantują poprawnego styku) - to są minimalne koszty, a gwarantują dobry styk. Pamiętaj o starannym odizolowaniu nowych gniazd od obudowy ( stare są plastykowe). Nie spełnienie tego warunku spowoduje uszkodzenie stopnia końcowego wzmacniacza.To na razie tyle. Powodzenia i pozdrawiam.

    Dodano po 31 [minuty]:

    Cd info nt wzmacniacza. Jak widzisz na schemacie, w oryginale zastosowano na wejściach gniazda ( bo tak kiedyś było, a dzisiaj nie stosowane) tzw diodowe, te również wymień na gniazda Jack. Profilaktycznie ( to jedna robota przy rozebranym wzmacniaczu) sprawdż potencjometry suwakowe poszczególnych wejść ( po długiej przerwie w użytkowaniu będą trzeszczały). Bez wylutowywania , przetrzyj ścieżki oporowe acetonem, następnie pokryj cienką warstwą oliwki do maszyn precyzyjnych. Nie stosuj żadnych WD 40 lub innych wynalazków (strata czasu i pieniędzy). Sprawdż również tranzystory stopnia końcowego. Jeżeli są uszkodzone ( w co wątpię), wymień na nowe, ale tego samego typu. Nie szukaj zamienników, bo nie będą poprawnie pracowały. Niemcy wiedzieli co robią. Gdybyś miał kłopoty z ich znalezieniem- daj znać. Mam kilkanaście sztuk. I to by było na tyle. Pozdrawiam. Powodzenia.
  • #15
    Futrzaczek
    Admin of Retro group
    musicbas1 wrote:
    Witam ponownie. Jeśli chodzi o pomiar pojemności- popularne mierniki maja zakres pomiaru 2000 pf-20 nf-200nf-2uf-20uf, a więc pojemności powyżej 20uf są praktycznie nie mierzalne na tych multimetrach.

    Tutaj nawet nie chodzi o zakres. Kondensator elektrolityczny należy wstępnie spolaryzować napięciem stałym, aby uzyskał prawidłową pojemność, a te mierniki tego nie potrafią.Gdyby potrafiły, na zaciskach do pomiaru powinna być oznaczona biegunowość.
    musicbas1 wrote:
    Ponawiam propozycję popartą wieloletnia praktyką- nie wymieniaj oryginalnych diód i elektrolitów, strata czasu i pieniędzy.

    Kondensatory sprzęgające o małych pojemnościach (rzędu kilku-kilkunastu mikrofaradów) bardzo szybko wysychały w tych sprzętach. Objawia się to brakiem niskich tonów.
    Te polecam wymienić od razu. Pozostałe w razie potrzeby.
  • #16
    student_fizyki
    Level 8  
    Trochę zejdę z tematu żeby zadać kolejne pytanie.
    Zastanawiał mnie fakt że dioda Zenera przewodziła w 2 kierunkach. Wylutowałem ją i sprawdziłem-przewodzi tylko w jednym kierunku - co by oznaczało że osmolenie w jej okolicy jest nie bez przyczyny (bynajmniej tak mi się wydaje)

    zdjęcie tego miejsca
    Vermona Regent 600g - Naprawa, konserwacja. Dobór zamienników układu.

    sprawdziłem także rezystory mocy - te brązowe jeśli nie mylę pojęć miernikiem:
    test diody pokazał że przewodzą w 2 kierunkach
    przy czym:
    z oznaczeniami: 390RKK opór zmierzony: 0,391 KOhm
    1K6 opór zmierozny 1,561KOhm

    Czy aby na pewno tutaj wszystko jest ok?

    --------------
    Chyba przemyślałem sprawę i doszedłem do wniosku że wszystko jest ok.
  • #17
    Futrzaczek
    Admin of Retro group
    student_fizyki wrote:
    sprawdziłem także rezystory mocy - te brązowe jeśli nie mylę pojęć miernikiem:
    test diody pokazał że przewodzą w 2 kierunkach

    Rezystory, o ile są sprawne, zawsze przewodzą w obie strony jednakowo.
    Ich wartości nie mierzy się przy użyciu testu diod, tylko omomierza.
    student_fizyki wrote:
    Zastanawiał mnie fakt że dioda Zenera przewodziła w 2 kierunkach.

    Jakie wartości były wskazywane?
    student_fizyki wrote:
    z oznaczeniami: 390RKK opór zmierzony: 0,391 KOhm
    1K6 opór zmierozny 1,561KOhm

    Czy aby na pewno tutaj wszystko jest ok?

    Jest dobrze.
  • #18
    student_fizyki
    Level 8  
    Futrzaczek wrote:
    Jakie wartości były wskazywane?


    wylutowałem diodę i te rezystory brązowe i wlutowałem ponownie. Sytuacja się zmieniła. Dioda przewodzi w jednym kierunku - ze wskazaniem 680. W drugim kierunku wzrasta poza skalę.

    Dodano po 2 [godziny] 49 [minuty]:

    Wlutowałem stare kondensatory o pojemności 1000uF i je umocowałem na cynę - minus mają na obudowie co mi zdecydowanie pomogło. Odłączyłem całe obciążenie układu - następnie podłączyłem go do prądu. Mam nadzieję że na razie nic nie popsułem. Stare bezpieczniki wymieniłem na sprawne. Po pierwszy podłączeniu pojawił się dymek w miejscu gdzie lutowałem. Odłączyłem układ od prądu po chwili ponownie podłączyłem. Zostawiłem na chwilę i już nie było żadnego dymu (podejrzewam że to resztki kalofonii). Po rozłączeniu układu i rozładowaniu go "oparzył mnie" jeden z rezystorów mocy - tych brązowych. Dioda też mocno się grzała. Czy to jest normalne?