Witam.
Odświeżę trochę temat ale podzielę się moimi osiągnięciami w walce z moją Fiestą MK7 FL z 2014 roku 1,25 ZeTec 80 Kucyków. Auto bez LPG.
Problemy z autem zaczęły się już przy przebiegu 120 tys. (jeżdżone tylko w trasie).
Oczywiście podczas jazdy często w trasie zapalała mi się kontrolka check i po podłączeniu pod kompa wychodził błąd zbyt mała sprawność katalizatora. Oprócz tego jak auto się dobrze zagrzało potrafiło łapać muła po dodaniu powyżej 50% gazu (uciążliwe przy jeździe w trasie a przy wyprzedzaniu tragedia).
Auto spędziło w serwisie wiele czasu z tego powodu gdzie wymieniali mi świece, cewkę, czujnik temp. podciśnienia co za wszystko płaciłem, i na koniec przepustnicę. Wymusiłem to już na koniec jako naprawę gwarancyjna ponieważ wykupioną miałem 5 letnią gwarancję a to już było pod jej koniec. Chcieli też wymienić katalizator koszt.2500 zł lecz nie dawali gwarancji że problem nie wróci, ponieważ według nich auto podłączone do analizatora spalin mieści się w połowie skali tolerancji. Niestety nie zgodziłem się ponieważ nie swędziało mnie wywalić kolejne 2,5 koła na ich testy.
Potem już poza autoryzowanym serwisem wymiana rozrządu bo nadszedł czas i regulacja zaworów.
Zdecydowałem też się na wymianę tylnej sondy ponieważ po rozgrzaniu oscylowała na poziomie 06-08 volta. Po podpięciu do analizatora spalin na badaniu tech. diagnosta nie miał nic do zarzucenia.
Wkładana była kamerka inspekcyjna oglądany katalizator od przodu i od zada (był ładniutki, czyściutki jak nówka przez co panowie z srewisu bali się postawić diagnozę ). No i bum ... pewien człowiek bardzo dobry mój znajomy, który często u mnie przebywa zobaczył kiedyś u mnie kontrolkę check jak jechaliśmy do sklepu po flaszkę i wysłuchał cierpliwie moich perturbacji z owym autem. Powiedział spokojnym głosem: dla czego nie założysz do testów tulejki ze zwężką tzw. emulatora na tylną sondę OCZYWIŚCIE DO TESTÓW i będziesz wiedział czy problem jest związany z katalizatorem czy nie.
Owa tulejka czy jak to tam się nazywa (symbol w InterCarsie GZ-32-00/s) ze średnicą otworu 2mm kosztowała dokładnie 14zł65gr. Na kanale wymiana 5 min. (odkręcenie tylnej sondy wkręcenie tulejki w jej miejsce i wkręcenie sondy w tulejkę klucz 21).
Testuję auto już ponad pół roku i problem nie wraca mało tego na trasie się już nie dławi przy wyższych obrotach cud. Wszyscy mi mówili że druga sonda jest tylko kontrolna i nie ma nic wspólnego dawką paliwa czy coś takiego. Wychodzi na to że w moim modelu ma.
Pewnie mój kat jest nie sprawny ale ujawnia się to tylko w pewnych okolicznościach na trasie przy większym zagrzaniu, obrotach czy coś takiego dla tego na analizatorze podczas kontroli wychodzi ok.
Ja jestem z rozwiązania zadowolony bo wreszcie autko fruwa jak złoto, mało pali i można go dalej użytkować.
Mam nadzieję że komuś z podobnym problemem coś pomogłem.
Pozdrawiam
Kuba