Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

renault laguna II - padła cała elektronika

28 Gru 2014 12:29 1869 23
  • Poziom 6  
    Witam,
    posiadam Lagune II z 2001r. 1.9 dCi problem zaczął się wczoraj. Sypnęło śniegiem, więc poszedłem wyjąć i podłączyć do ładowania akumulator (posiadam 12V 46ah bodajże i często pada, na dniach miałem kupić nowy) ale już na starcie miałem problem bo drzwi nie chciały się otworzyć na kartę.

    Pomyślałem, że akumulator już się tak wysypał, że nawet na kartę nie reaguje. Wyjąłem go, zaniosłem do domu i chciałem podłączyć pod jakiś prostownik, który jest przeznaczony do ładowania wszystkiego (był pożyczony) ale po podłączeniu nie chciał ładować, nie zaświecała się kontrolka pod znakiem akumulatora. Podłączyłem pod stary inny stary prostownik, przeznaczony do akumulatorów i go naładowałem.

    Naładowany akumulator wsadziłem z powrotem do Laguny, mając nadzieje, że wszystkie kłopoty znikły, ale nic z tych rzeczy!

    Auto nadal nie reaguje na kartę przy próbie otwierania i zamykania drzwi, ani kiedy wkładam kartę - nawet nie zaświecają się kontrolki. W dodatku nie działają światła awaryjne, ani żadne inne, nie działa oświetlenie w środku, ani nawet chowanie i prostowanie lusterek.

    Nie mam pojęcia co to może być i proszę o pomoc, bo już mnie krew zalewa...

    Dodam do tego, że po wsadzaniu z powrotem akumulatora, z jednej z klem wyjąłem plastik (ten znajdujący się na śrubce przy końcach klemy izolujący je jakby od siebie), bo nie mogłem jej dobrze ścisnąć, żeby się mocno trzymała.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Użytkownik obserwowany
    Bezpieczniki całe?
  • Poziom 6  
    Bezpieczników szczerze mówiąc nie sprawdzałem bo nie mam czym, ale też z drugiej strony to nie wiem które sprawdzić bo jest tam ich ze 20..
  • Poziom 17  
    Zacznij od akumulatora, zrób podmiankę pewnie aku się całkowicie rozsypał. Cienkim przewodem zewrzyj bieguny akumulatora powinno dość solidnie iskrzyć. A tak na marginesie aku masz zbyt małej pojemności do tej wielkości silnika.

    Moderowany przez CameR:

    "Porada dnia - Nie próbujcie robić tego w domu"
    Reg. 3.1.11. Zabronione jest publikowanie wpisów zawierających szkodliwe porady.

  • Użytkownik obserwowany
    Zacznij od tych w komorze silnika a potem te w kabinie. Wzrokowo wyjmujesz i patrzysz i wkładasz jak dobry.

    Dodano po 1 [sekundy]:

    Zacznij od tych w komorze silnika a potem te w kabinie. Wzrokowo wyjmujesz i patrzysz i wkładasz jak dobry.
  • Poziom 21  
    olel napisał:
    Zacznij od akumulatora, zrób podmiankę pewnie aku się całkowicie rozsypał. Cienkim przewodem zewrzyj bieguny akumulatora powinno dość solidnie iskrzyć. A tak na marginesie aku masz zbyt małej pojemności do tej wielkości silnika.

    Kolego czy to dobra rada ? na sprawdzenie akumulatora ? Chyba nie !
  • Poziom 6  
    olel napisał:
    Zacznij od akumulatora, zrób podmiankę pewnie aku się całkowicie rozsypał. Cienkim przewodem zewrzyj bieguny akumulatora powinno dość solidnie iskrzyć. A tak na marginesie aku masz zbyt małej pojemności do tej wielkości silnika.


    Też myślałem, że całkowicie akumulator padł, ale ładowałem go przez jakieś 12 godzin, więc myślałem, że chociaż na kartę zareaguje...

    To, że jest za mały zauważyłem dopiero kiedy padł po raz pierwszy tej zimy, auto mam od czerwca..
  • Użytkownik obserwowany
    Tylko to jest pierwsza zima tego roku :D
  • Poziom 6  
    opamp napisał:
    Zacznij od tych w komorze silnika a potem te w kabinie. Wzrokowo wyjmujesz i patrzysz i wkładasz jak dobry.

    Dodano po 1 [sekundy]:

    Zacznij od tych w komorze silnika a potem te w kabinie. Wzrokowo wyjmujesz i patrzysz i wkładasz jak dobry.


    Czyli jednak wszystkie muszę sprawdzić? W takim razie pierwsze muszę znaleźc gdzieś na internecie informacje gdzie znajdują się te bezpieczniki pod maską, bo jestem zielony w tej kwesti.. ale zaraz czegoś poszukam.
  • Użytkownik obserwowany
    A napięcie na akumulatorze też nie sprawdzałeś?
  • Poziom 6  
    Cytat:
    A napięcie na akumulatorze też nie sprawdzałeś?


    Z akumulatorem sprawa wygląda tak, że nowy prostownik ten pożyczony nie chciał zacząć go ładować. W tym starym, który mam nie widać jakie jest napięcie bo nie działa ten pomiar, który zaznaczyłem na zdjęciu. Ale po 12 godzinach, kiedy podłączyłem do nowego prostownika zaświeciła się zielona kontrolka, więc przyjąłem, że jest naładowany..
  • Poziom 6  
    Oczywiście nie sprawdziłem rozruchu, kiedy padła cała elektronika. Ale skoro wsadzam kartę i nie zaświecają się kontrolki, to przycisku star chyba nie ma co nawet naciskać, prawda.. ?
  • Użytkownik obserwowany
    Boże... Wkładasz do auta ci mierz napięcie w aucie.... potem bezpieczniki sprawdzasz.
  • Poziom 6  
    Okej, muszę w takim razie dopaść jakiś miernik. Dam znać jak to ogarnę.

    Dzięki za pomoc i jakby w między czasie wpadło coś innego komuś do głowy - co może być przyczyną - to proszę pisać.
  • Specjalista grupy V.A.G.
    Podłącz pod akumulator żarówkę 55W i zobacz czy świeci.
    Twój problem to raczej akumulator.
    Możesz podłączyć się pod inne auto za pomocą kabli by zobaczyć czy auto zareaguje na włożenie karty. Odpalać bym raczej nie próbował na kablach.
  • Poziom 13  
    olel napisał:
    Zacznij od akumulatora, zrób podmiankę pewnie aku się całkowicie rozsypał. Cienkim przewodem zewrzyj bieguny akumulatora powinno dość solidnie iskrzyć. A tak na marginesie aku masz zbyt małej pojemności do tej wielkości silnika.


    I Od razu ręce poparzone od wysokiej temperatury "Cienkiego Przewodu"
    Haha. Pozdro. Odkąd żyje jeszcze nie sprawdzałem tak akumulatora. Miernik lub ostatecznie żarówka samochodowa 12V
  • Poziom 6  
    Dziękuje bardzo wszystkim za chwile czasu dla mnie i pomoc. Problemem okazał się akumulator. Jutro zaopatruje się w nowy 70ah.

    Jeszcze raz dzięki i jakby ktokolwiek, kto starał się mi się pomóc był przejazdem w Rzeszowie to stawiam piwo!

    Szczęśliwego Nowego Roku Panowie! :)
  • Poziom 13  
    jasqlaguna napisał:
    Okej, muszę w takim razie dopaść jakiś miernik. Dam znać jak to ogarnę.

    Dzięki za pomoc i jakby w między czasie wpadło coś innego komuś do głowy - co może być przyczyną - to proszę pisać.




    Kolego. Sprawdź jeszcze elektrolit w akumulatorze. Swego czasu gdy miałem Fiata 126p, miałem ten sam problem. Akumulator 12V 55Ah. Samochód nie chciał odpalić... próbowałem wszystkiego. Ładowałem nawet na 2 prostowniki podłączone szeregowo i na tym próbowałem odpalić auto... po kilku godzinach ładowania chciałem sprawdzić, czy żeczywiście prostowniki ładują... odłączyłem je i obok akumulatora zrobiłem zwarcie na kablach z prostownika. Akumulator strzelił ( do tej pory nie wiem dlaczego :) Gdy akumulator pękł, okazało się, że nie miał elektrolitu. Polecam sprawdzić czy jest w ogóle .

    Pozdrawiam
  • Poziom 6  
    Też mi o tym znajomy mówił, tyle że on radził wlać tam wody destylowanej... Jako że jestem zielony w tym temacie to przytaknąłem. Powiedziałem, że sprawdzę, ale nie chciało mi się wierzyć, żeby wlewać wodę destylowaną do akumulatora - jak widać nie znam się na tym kompletnie.. Ale wciąż się ucze! :)
  • Poziom 13  
    Tak właśnie zrób. Jeżeli nie ma tej wody w akumulatorze to zapomnij od jego działaniu. Jeśli jest mało, to wlej tak ok 1,5cm od końca przegród


    Pozdrawiam
  • Poziom 6  
    Dzięki, szczerze mówiąc nie sprawdzałem tego. Ale zapomniałem już o tym starym akumulatorze.

    Jednak wspomniałem też o tym dolaniu wody destylowanej sąsiadowi, a on powiedział, że nie ma sensu bo coś jest nie tak z celą. Nie dowiedziałem się co konkretnie jest nie tak... ale za dużo informacji dziś mój mózg odebrał i dałem sobie z tym spokój ;)
  • Poziom 13  
    Okej. Czyli problem w większości rozwiązany :)
  • Poziom 6  
    Tak, jeszcze raz dziękuje wszystkim za pomoc, zapraszam do Rzeszowa na piwko i życzę Szczęśliwego Nowego Roku!

    Temat do zamknięcia :)