Witam,
Wczoraj odpaliłem auto po dłuższym postoju. Przez ok 10 min chodził na biegu jałowym ( odśnieżałem go ).
Po powrocie do auta i ponownym uruchomieniu silnika ładowanie spadło do 12.2 ( mam zamontowany wskaźnik ładowania wewnątrz kabiny ). Stwierdziłem, że auto nie nadaje się do jazdy i zacząłem je parkować. Nagle ładowanie wróciło. Podjąłem decyzję do dalszej jeździe. Zrobiłem jakieś 9 km po czym znów ładowanie spadło do 12.2V.
Dziwi mnie zachowanie kontrolek na desce rozdzielczej - oprócz kontrolki od ładowania, świecą wszystkie dolne kontrolki ( płyn chłodniczy, kontrolka hamulców itp )
Sprawdziłem napięcie na wzbudzeniu - jest ok 7-9V ( nie pamiętam dokładnie )
Napięcie pomiędzy pinem B+ a obudową alternatora 12.2V
Padl mi alternator czy problem jest gdzieś indziej?
Pozdrawiam
Wczoraj odpaliłem auto po dłuższym postoju. Przez ok 10 min chodził na biegu jałowym ( odśnieżałem go ).
Po powrocie do auta i ponownym uruchomieniu silnika ładowanie spadło do 12.2 ( mam zamontowany wskaźnik ładowania wewnątrz kabiny ). Stwierdziłem, że auto nie nadaje się do jazdy i zacząłem je parkować. Nagle ładowanie wróciło. Podjąłem decyzję do dalszej jeździe. Zrobiłem jakieś 9 km po czym znów ładowanie spadło do 12.2V.
Dziwi mnie zachowanie kontrolek na desce rozdzielczej - oprócz kontrolki od ładowania, świecą wszystkie dolne kontrolki ( płyn chłodniczy, kontrolka hamulców itp )
Sprawdziłem napięcie na wzbudzeniu - jest ok 7-9V ( nie pamiętam dokładnie )
Napięcie pomiędzy pinem B+ a obudową alternatora 12.2V
Padl mi alternator czy problem jest gdzieś indziej?
Pozdrawiam