Witam, jestem nowy na tym forum jest to pierwszy moj post, takze licze na zrozumienie.
Posiadam mitsubishi galanta z 1993r. 2.0/101kw, dotychczas nie bylo z nim problemu do dzisiejszego dnia. Rano wsiadlem do miska odpalilem go zakrecil po 2 razie, pochodzil z 2sekundy i zgasl. Probowalem dalej lecz nic to nie dalo akumulator sie rozladowal. Po okolo 30 min znow poszedlem sprowoac odpalil za pierwszym razem lecz tylko na okolo sekunde i zgasl, pomyslalem ze moze nie ma benzyny bo kontrolka sie swiecila, dodam ze galant jest zagazowany, poszedlem na stacje wlalem mu 5 litrow benzyny, znajomy podpial na kable i po probie okolo pietnasto minutowej nie przynioslo to efektow ponoewaz misiek nie odpalil... Wczesniej odpalal normalnie na gazie na benzynie a teraz ani tak ani tak.. Zna ktos moze przyczyne.? Prosze o pomoc. Pozdrawiam
Posiadam mitsubishi galanta z 1993r. 2.0/101kw, dotychczas nie bylo z nim problemu do dzisiejszego dnia. Rano wsiadlem do miska odpalilem go zakrecil po 2 razie, pochodzil z 2sekundy i zgasl. Probowalem dalej lecz nic to nie dalo akumulator sie rozladowal. Po okolo 30 min znow poszedlem sprowoac odpalil za pierwszym razem lecz tylko na okolo sekunde i zgasl, pomyslalem ze moze nie ma benzyny bo kontrolka sie swiecila, dodam ze galant jest zagazowany, poszedlem na stacje wlalem mu 5 litrow benzyny, znajomy podpial na kable i po probie okolo pietnasto minutowej nie przynioslo to efektow ponoewaz misiek nie odpalil... Wczesniej odpalal normalnie na gazie na benzynie a teraz ani tak ani tak.. Zna ktos moze przyczyne.? Prosze o pomoc. Pozdrawiam