Witam wszystkich.Mój problem polega na tym że gdy przyszły pierwsze mrozy wsiadam do swojego hyundaia,chce go odpalić a t słychać tylko "cyk cyk"więc myśle akumulator padł no to pod prostownik go na całą noc.Rano montuje akumulator i słyszę pod maską podczas próby odpalenia takie prrrrrrrryyyyyyyy i koniec.Więc zamówiłem nowy rozrusznik,zamontowałem go i dalej to samo dodam ze wszystko to robiłem z podpiętym prostownikiem pod klemy i aku,ale gdy prąd ładowania podkręciłem na wysokie obroty i na chwile dałem napięcie z prostownika 18V zaczął ładnie kręcić i odpalił.Lecz po zgaszeniu i odpięciu prostownika dalej to samo,czy ktoś ma może pomysł co jest przyczyną??