Mam problem ze świecami żarowymi a dokładniej z przekaźnikiem (chyba).
Przekaźnik wyłącza się po 1sec a kontrolka swieci ok 10s..
Żeby rano przy -10 odpalić auto trzeba przekręcić stacyjka 3-4 razy do momentu wyłączenia się przekaźnika a nie kontrolki. Co może być powodem takiego zachowania? Uszkodzony przekaźnik czy coś innego?
Uprzedzam pytania co do silnika. Nie traci mocy, nie dymi, sprężanie na tłokach jest dobre, wszystkie swiece sprawne, mam tylko ten 1 problem
silnik ASZ
Przekaźnik wyłącza się po 1sec a kontrolka swieci ok 10s..
Żeby rano przy -10 odpalić auto trzeba przekręcić stacyjka 3-4 razy do momentu wyłączenia się przekaźnika a nie kontrolki. Co może być powodem takiego zachowania? Uszkodzony przekaźnik czy coś innego?
Uprzedzam pytania co do silnika. Nie traci mocy, nie dymi, sprężanie na tłokach jest dobre, wszystkie swiece sprawne, mam tylko ten 1 problem
silnik ASZ