Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Budowa ciągnika SAM od podstaw

dawid123456611 12 Sty 2015 23:10 5853 36
  • #31 12 Sty 2015 23:10
    szymonjg
    Poziom 15  

    Nowsze diesle może i kręcą się do 5000 ale tam już nie ma komór wirowych a wtrysk bezpośredni. Chyba, że mówimy o rozbieganiu silnika, to wtedy i benzyniaka możemy rozkręcić tyle ile pozwoli uszczelka pod głowicą. Z tego co mi wiadomo, to diesle zwykle mają maksymalną moc przy 4000 i te obroty uważam za maksymalne, Tak czy inaczej w przypadku fire rzeczywiście jest to około 1500 więcej, czyli około 140% w porównaniu do diesla. To już czuć, ale to nie jest istotne bo dodanie drugiej skrzyni w przypadku benzyniaka również jest możliwe, a nawet zalecane, zwłaszcza biorąc pod uwagę to jak stopniowane są skrzynie w samochodach.
    Jeśli chodzi o elektroniczny zapłon to w przypadku fiata jest on o tyle dobry, że zarówno sterownik jak złącza są hermetyczne i może na pracę pod wodą to za mało ale zroszenie deszczem na pewno mu nie zaszkodzi. No może cewki zapłonowe warto zabezpieczyć chociaż jakimś kawałkiem folii bo tam to rzeczywiście może być nieciekawie.
    A jeśli chodzi o wymianę świec i przewodów zapłonowych to dla kogoś pracującego na złomie też nie powinno być problemu bo w krótkim czasie może sobie nazbierać dożywotni zapas tych części. ;)
    Diesle rzeczywiście są masywniejsze i dokładniej robione. Mają bardziej hermetyczną budowę i wymagają znacznie mniej osprzętu niż benzyniaki. Pomijając rozrusznik to mogą pracować i bez prądu. Ale nie zapominajmy również o ich wadach.
    O trudnościach z odpalaniem i konieczności stosowania znacznie mocniejszych akumulatorów już było. Więc wspomnę tylko o wrażliwości na słabą jakość paliwa. A niech no tylko się jakiś filterek od paliwa uszkodzi, o co w polowych warunkach łatwiej niż w samochodzie i wtedy będzie ciekawie. Zaczynając od udrażniania przewodów kończąc na wymianie wtryskiwaczy i regeneracji lub wymianie pompy wtryskowej.
    Czytałem gdzieś też że do diesle są bardziej delikatne jeśli chodzi o pracę na zimnym silniku. Pewnie chodzi o to, że w niskiej temperaturze dużo trudniej o zapłon mieszanki i w ogóle parametry spalania są dużo gorsze. Zbawienna iskra w benzyniakach znacznie niweluje ten problem.
    W polu nie da się użytkować silnika ekonomicznie, chyba że sami będziemy ciągać pług. Jak się chce mocy, to trzeba mu trochę wcisnąć i z własnego doświadczenia wiem, że koszt zaorania tego samego pola Władimiercem T25 i tym moim wynalazkiem, do którego wrzucałam link, wyszedł podobny.

    Nie chcę gloryfikować silników benzynowych bo świadomy jestem ich wad ale nie pozwolę gloryfikować ropniaki. :)

    Rodzaj silnika nie jest aż tak bardzo istotny. Naprawdę kierował bym się dostępnością tych silników bo tak samo jak wymiana świecy zapłonowej i wymiana wtryskiwacza w ropniaku może być łatwa gdy na złomie będzie stał samochód z podobnym silnikiem.

  • #32 13 Sty 2015 12:14
    seweryn7701
    Specjalista Maszyny Rolnicze

    Da się ciągnik w polu użytkować ekonomicznie. Takiej możliwości nie posiadają np. zetory małej serii, 330 czy 60-ka z racji ledwo dwóch biegów do pracy z maszynami.
    Teraz mam mtz-ta, wcześniej 20 lat ursusa 4011. W rysie obroty silnika 1800 max 2000 i najmniej 5 biegów którymi regulują sobie prędkość pracy w zależności od potrzeby i obciążenia. To się nazywa ekonomiczne użytkowanie. Nie mam potrzeby jak we wcześniej wspomnianych nadganiać prędkość tylko obrotami silnika z braku innej możliwości. Nie chodzi też o to żeby innym pojazdem zrobić taniej ale pracować ekonomicznie tym który posiadasz.
    Co do diesla stare silniki np. wspomniany 1,8 z eskorta ma komorę wirową w głowicy, obroty na bank około 5 tyś, niewrażliwy na kiepskie paliwo, w zimie całkiem dobrze pali. W dzisiejszych czasach jeśli użytkujesz silnik prawidłowo to pojęcie ciężkiego odpalania w zimie nie istnieje. I tym bym sobie głowy nie zawracał. O awarii filtra nawet bym nie wspominał. takie rzeczy się praktycznie nie zdarzają. Nie ma problemu zrobić podgrzewacza płynu. Pali wtedy lepiej niż benzyna. Ma oryginalnie pompę wspomagania, mocny alternator, mocniejsze sprzęgło i sama skrzynię.

    W benzynowym zbieranie przewodów czy świec ze złomu uważał bym za idiotyzm. Dziada na dziada zamienić licząc że może będzie lepszy. Bez sensu totalnie. Z fiata silnik fajny ale akurat skrzynia i sprzęgło to zdechlok. Tyle że tanie.
    Jazda silnikiem zimnym bez względu na to czym jest zasilany jest niewskazana i tu też nie ma dyskusji.

    W każdym razie decyzje i tak musi podjąć kolega.

  • #33 13 Sty 2015 12:59
    dawid123456611
    Poziom 6  

    Na jesień będzie potrzebny żeby drzewa przywieść zimą do śniegu i wiosną, a latem wyszaleć się trochę, więc praktycznie całe rok będzie używany.

  • #34 13 Sty 2015 13:13
    seweryn7701
    Specjalista Maszyny Rolnicze

    O tym jakie elementy zastosujesz do budowy już ty musisz zadecydować. Zdanie moje i kolegi znasz, za i przeciw każdego z dwóch rodzai silnika też.

  • #36 17 Sty 2015 21:26
    szymonjg
    Poziom 15  

    Nie koniecznie, ale może być.
    Teoretycznie te z turbem mają lepszą sprawność, z drugiej jednak strony im mniej części mogących się zepsuć, tym lepiej.

  • #37 18 Sty 2015 07:15
    seweryn7701
    Specjalista Maszyny Rolnicze

    I większe moce. Wolnossący spokojnie znajdziesz o mocy około 60 koni a doładowany goni już koło stu wzwyż. Wszystko zależy od twoich wymagań. Oczywiście mam na myśli starsze silniki.