Witam drodzy forumowicze.
W samochodzie z tematu brakło ładowania, podczas jazdy czerwona lampka miga, przy wyższych obrotach przygasa, natomiast przez większy czas świeci. Sprawdzałem ładowanie miernikiem i niestety go brak (przy włączonych światłach 12,5V). Mam kilka konkretnych pytań:
1. Czy po drodze od alternatora do klem występuje jeszcze jakiś regulator napięcia, który mógł się uszkodzić? Czy prąd jest prostowany już przed wyjściem z alternatora?
2. Jak sprawdzić jakie napięcie daje alternator? Kiedyś słyszałem, że przed prostowaniem powinien dawać ok. 300V.
3. Ile może kosztować naprawa takiego alternatora, i czy nie lepiej kupić nowy magneti marelli za 200zł?
Pozdrawiam
W samochodzie z tematu brakło ładowania, podczas jazdy czerwona lampka miga, przy wyższych obrotach przygasa, natomiast przez większy czas świeci. Sprawdzałem ładowanie miernikiem i niestety go brak (przy włączonych światłach 12,5V). Mam kilka konkretnych pytań:
1. Czy po drodze od alternatora do klem występuje jeszcze jakiś regulator napięcia, który mógł się uszkodzić? Czy prąd jest prostowany już przed wyjściem z alternatora?
2. Jak sprawdzić jakie napięcie daje alternator? Kiedyś słyszałem, że przed prostowaniem powinien dawać ok. 300V.
3. Ile może kosztować naprawa takiego alternatora, i czy nie lepiej kupić nowy magneti marelli za 200zł?
Pozdrawiam