logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Brak ładowania w Fiat Albea 1.2 16V 2004r. - alternator, regulator napięcia, koszty naprawy

user444 07 Sty 2015 18:06 2238 6
REKLAMA
  • #1 14303602
    user444
    Poziom 10  
    Witam drodzy forumowicze.
    W samochodzie z tematu brakło ładowania, podczas jazdy czerwona lampka miga, przy wyższych obrotach przygasa, natomiast przez większy czas świeci. Sprawdzałem ładowanie miernikiem i niestety go brak (przy włączonych światłach 12,5V). Mam kilka konkretnych pytań:
    1. Czy po drodze od alternatora do klem występuje jeszcze jakiś regulator napięcia, który mógł się uszkodzić? Czy prąd jest prostowany już przed wyjściem z alternatora?
    2. Jak sprawdzić jakie napięcie daje alternator? Kiedyś słyszałem, że przed prostowaniem powinien dawać ok. 300V.
    3. Ile może kosztować naprawa takiego alternatora, i czy nie lepiej kupić nowy magneti marelli za 200zł?
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #2 14303719
    majster 12
    Poziom 1  
    1.Regulator napięcia znajduje się w alternatorze
    2.Aby sprawdzić napięcie alternatora musiałbyś zapewne odłączyć układ prostowniczy od alternatora.
    3.Nie mam pojęcia ile taka naprawa może kosztować ,ale ja bym kupił nowy alternator.
    Na twoim miejscu sprawdził bym naciąg paska alternatora(czy nie jest za luźny) i szczotki.
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #3 14304100
    user444
    Poziom 10  
    Naciąg paska jest ok, natomiast zastanawia mnie czy mogło by tu winić np. jakieś zwarcie, lub niedopięta kostka od licznika, czyli przewód podający napięcie na kontrolkę od ładowania?
  • #4 14304109
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    user444 napisał:
    czy nie lepiej kupić nowy magneti marelli za 200zł?

    Za 2 stówy w życiu i po nie kupisz nowego Marelli.
    Za nowy trzeba 4,5 stówy wyłożyć.
  • REKLAMA
  • #5 14304344
    user444
    Poziom 10  
    Wiem wiem, pomyliłem się, za 200 można regenerowany kupić ale też nie wiadomo w jakim stanie... To jak z tą kontrolką?
  • #6 14304663
    pusty20
    Poziom 26  
    Jeśli nie ma ładowania a z tego co piszesz nie ma to kontrolka nie ma nic do rzeczy.Nie ona jest tu przyczyną braku ładowania.
    Dla świętego spokoju do sprawdzenia napięcie na wyjściu alternatora aby wyeliminować ewentualne spadki napięć na torze alternator - zaciski akumulatora.Jeśli pomiar da takie same wyniki to alternator na stół i do naprawy,bo to w nim tkwi usterka.
  • REKLAMA
  • #7 14307154
    user444
    Poziom 10  
    Wyjąłem alternator, nie widać gołym okiem pęknięć czy uszkodzeń. Zrobiłem próbę regulatora napięcia, na wyjście ze szczotek podpiąłem żarówkę 21W i świeciła ona ciągle aż do podładowania prostownikiem akumulatora do 14,6V. Mostek prostowniczy z grubsza sprawdziłem, przepływ tylko w jednym kierunku na diodach, oporność ok 500 omów, sprawdziłem go miernikiem. Nie odlutowywałem go od alternatora. Wydaje mi się, że po prostu padło już uzwojenie i trzeba będzie szukać nowego lub regenerowanego. W ogóle to jeden mag kiedyś wstawił za słaby alternator o wydajności 55A, a powinien być 70A.

    ps winowajcą okazały się diody wzbudzające. Miernik wskazywał że ok, na stacji pobierczej również ładowanie było, dopiero po dodaniu obciążenia prąd ładowania drastycznie spadał. Po wlutowaniu nowych diód ładowanie wróciło do normy.
    Jedynie fakt wzbudzania mnie jeszcze zastanawia, niby na wolnych obrotach pod obciążeniem ładowanie wynosi 14,4V czyli wszystko ok, a po odpaleniu silnika świeci kontrolka ładowania(brak ładowania), dopiero po lekkim dodaniu gazu gaśnie i ładowanie wraca do normy(nawet na wolnych obrotach). Przypuszczam że to wina alternatora, który nie jest od tego samochodu, powinien być 70A a nie 55.
REKLAMA