Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wyłacznik czasowy - jeden sygnał wyjściowy

maryanek 12 Lut 2015 18:49 3912 45
  • #31
    maryanek
    Poziom 14  
    Hej sorki, że tak długo to trwało zawieruszył się przekaźnik w transporcie i musiałem kupić jeszcze raz:) Tak czy innaczej przekaźnik wlutowany wszystko podłaczone, ale niestety ani rusz. Na przekaźnik nie dochodzi żadne napięcie, nie słychać by pracował po włączeniu lub wyłaczeniu timera... Próbowałem z baterią 1.5V ale jest ona nie potrzebna bo cały układ jest już zasilony z podłączonego napięcia 6V i tak jak już mówiłem do przekażnika nic nie dociera więc i na wyjściu nie ma napięcia... Może coś z tymi diodami prostowniczymi albo tym wielkim kondensatorem coś zrzera cały prąd nie wiem co nie umiem tak analizować takich układów niestety....

    Co do zdjęcia które wstawiłem wcześniej to tak jak kolega wyżej powiedział to fotomontarz z jednego zdjęcia wycinamy wszystkie części elektroniczne np w Photoshopie tworząc warstwę z widzialnymi jedynie elementami układu i później nakładamy to na zdjęcie płytki skalując tak by się ładnie wszystko pokryło. Najlepiej wykonać zdjęcie jednej i drugiej strony nie zmieniając położenia aparatu wtedy będzie mniej pracy.... Mam nadzieję że jakoś sensownie to wytłumaczyłem...
    Pozdrawiam
  • OptexOptex
  • #32
    Alemucha
    Poziom 28  
    maryanek napisał:
    cały układ jest już zasilony z podłączonego napięcia 6V i tak jak już mówiłem do przekażnika nic nie dociera więc i na wyjściu nie ma napięcia... Może coś z tymi diodami prostowniczymi albo tym wielkim kondensatorem coś zrzera cały prąd nie wiem co nie umiem tak analizować takich układów niestety.

    Oszukujesz -bo to musi działać. Dawaj fotkę układu podłączonego do zasilania wraz z miernikiem pokazującym 6V. Na jakim wyjściu nie ma napięcia? Przy obecnych 6V podłączonych w/g rysunku zewrzyj skrajne nogi tranzystora -ma załączyć przekaźnik. Jeśli nie załącza to zrobiłeś gdzieś przerwę.
  • #34
    Alemucha
    Poziom 28  
    coś zrzera cały prąd nie wiem co nie umiem tak analizować takich układów niestety....
    Alemucha napisał:
    Timer wtyczkowy żre praktycznie tyle ile przekaźnik. Użycie przekaźnika 5V spowoduje 4 razy większy pobór prądu. LR44 służy tylko podtrzymaniu zasilania pamięci scalaka wykonanego w bardzo oszczędnej technologii, a za zasilanie reszty+przekaźnika, płacisz ty -bo to idzie z sieci.

    Przyszedł moment że zrozumiesz co to znaczy "płacisz ty". Przecie pisze że układ jest WYŁĄCZNIKIEM programowanym. A że jest sterowany podawaniem masy ze scalaka i włączony całą resztę czasu za twoją kasę -to pomysł producenta na prostotę. Wyłącza się gdy dostanie masę na biały kabelek ze scalaka. Nie oznacza to oczywiście by nim nie obsłużyć pusia. Starczy tranzystor który otwiera się masą, czyli dopiero teraz pnp włączony emiterem do plusa, a kolektorem na przekaźnik i dalej do masy. Diodę D107 zastąpisz rezystorem ok 2-4k. Trochę dłubania ale chyba dasz radę. Można pogodzić się z odwrotnym nazewnictwem ON/OFF w programowaniu.
    Nie przejmuj się, tej odwróconej logiki nie rozumiał też gość którego namawiałem by się nie wtrącał, bo tylko namieszałby swoimi domniemaniami.
    Zmierz ten rezystor od + do bazy(przy D107) -może się go wykorzysta.
    Wstaw fotkę i podaj wreszcie parametry (zwłaszcza prąd pobierany z baterii 6V przez siłownik), może uda się pominąć konsumpcję przekaźnika.
  • OptexOptex
  • #35
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Przejrzałem ten temat, i mam wrażenie, że nie zostało dotąd jasno powiedziane, czy o oznaczonym czasie na wyjściu NPN Open Collector, które w oryginalnym układzie było podłączone do bazy tranzystora PNP (o ile dobrze się zorientowałem, ale nie widzę, by ktoś to skorygował moje domysły co do tego układu) jest stan niski (NPN włączony), czy wysoki (NPN wyłączony, na kolektorze może być około 20V, a prąd nie płynie), ani przez jaki czas trwa zmieniony stan na wyjściu - czy jest to czas odpowiedni do uruchomienia mechaniki, która poda żarcie pieskowi, czy za krótki, czy za długi. Rozumiem, że potrzebne jest, żeby na jakiś sygnał urządzenie podało żarcie, co wymaga włączenia na dość krótki czas jakiegoś silniczka - ale jaki jest ten sygnał, jak długo trwa, na jaki czas ma być włączony silniczek? Niepotrzebne przedłużanie czasu włączenia czegokolwiek, nawet tylko prądu płynącego przez cewkę przekaźnika, oznacza zbędne zużywanie baterii (jeśli to ma być zasilane z baterii, a nie z zasilacza sieciowego), więc wypada go uniknąć, a przy tak niejasnym opisie sytuacji nie da rady ustalić, jak to zrobić.
  • #36
    _PREDATOR_

    VIP Zasłużony dla elektroda
    Nabijanie licznika postów z przeróżnymi domniemaniami oderwanymi od rzeczywistości.
  • #37
    Alemucha
    Poziom 28  
    _PREDATOR_ napisał:
    Nabijanie licznika postów z przeróżnymi domniemaniami oderwanymi od rzeczywistości.

    Przepraszam, prowadzimy konkretną dyskusję opartą o duże zaangażowanie autora, mającą umożliwić adaptację tanich programatorów do praktycznych funkcji domowych. Temat jest finalizowany, ale kolejny raz włącza się inny użytkownik który nie czyta całości, nie wyciąga wniosków, oczekuje kolejnego podejmowania już wyjaśnionych kwestii, wprowadza w błąd sugerując nieistniejące rzeczy.
    _jta_ napisał:
    musi mieć jakiś ...Mam wrażenie, i to pewnie jest... pewnie kolejna dioda...nie dam rady - ....jeśli to faktycznie są diody.... wygląda podobnie, ale to już powinna być .... (pewnie +zasilania...)... idzie... chyba na bazę...
    Przydałyby się oznaczenia tych elementów: diod, które uznałem....( jest trochę niepewne, wyszły chyba trochę ...).

    _jta_ napisał:
    A może jest jakiś scalony stabilizator do mikromocy?
    ...Mam wrażenie (ale mogę się mylić),...więc wygląda na to, że jest to PNP.... wtedy należałoby dodać tam opornik, którego jakoś nie widzę.

    _jta_ napisał:
    Z tego, co widzę, to coś tu jest pomieszane, i trzeba to uporządkować - brakuje wielu kluczowych informacji - a może to tylko ja nie umiem ich odnaleźć? Ale próbowałem i mi się nie udało.

    _jta_ napisał:
    Przejrzałem ten temat, i mam wrażenie, że nie zostało dotąd jasno powiedziane, czy o oznaczonym czasie na wyjściu NPN Open Collector, które w oryginalnym układzie było podłączone do bazy tranzystora PNP (o ile dobrze się zorientowałem, ale nie widzę, by ktoś to skorygował moje domysły co do tego układu) jest stan niski (NPN włączony), czy wysoki (NPN wyłączony, na kolektorze może być około 20V, a prąd nie płynie), ani przez jaki czas trwa zmieniony stan na wyjściu - czy jest to czas odpowiedni do uruchomienia mechaniki, która poda żarcie pieskowi, czy za krótki, czy za długi. Rozumiem, że potrzebne jest, żeby na jakiś sygnał urządzenie podało żarcie, co wymaga włączenia na dość krótki czas jakiegoś silniczka - ale jaki jest ten sygnał, jak długo trwa, na jaki czas ma być włączony silniczek? ... a przy tak niejasnym opisie sytuacji nie da rady ustalić, jak to zrobić.

    Bełkot, bełkot, bełkot....itd
    Czemu służy raportowanie takiego bełkotu i wróżenia z fusów, naruszającego regulamin 3.1.11?
    Temu by upominać pozostałych, konstruktywnych uczestników, a pozostawiać wypociny nic nie wnoszące do dyskusji? Temu by prowadzić ją w "podziemiu" własną pocztą? Odchodzi ochota na jakikolwiek w tym udział.
    Po co wtedy to forum razem z regulaminem? Proszę o odpowiedź administratora forum bo chyba jesteśmy tu źle widziani. Jeśli tak -to żegnam.
  • #38
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Alemucha - i ty, i autor wyrażacie się niejasno - tak, że każdy z was może tylko zgadywać, co ma na myśli drugi, czasem akurat trafi, czasem nie - a jak nie trafi, to obwiniasz autora tematu (choćby w #32, #34, żeby daleko nie szukać). Ja usiłuję wam przekazać, że potrzebne jest uporządkowanie tego wszystkiego, o czym piszecie, uzupełnienie tego, co przekazano niejasno - wskazałem najbardziej istotne rzeczy z tego, czego zabrakło. Dobrą metodą w takiej sytuacji jest to, by każdy opisywał swoimi słowami, co zrozumiał z wypowiedzi drugiego - gdybyście tak robili, dużo szybciej byście rozwiązali problemy z tym układem. A wy robicie tak, że ty dajesz jakąś wskazówkę, autor robi tak, jak to zrozumiał (niekoniecznie tak, jak ty to rozumiałeś), no i coś nie działa tak, jak myślisz, a żaden z was nie rozumie, dlaczego - trudno się temu dziwić, bo ty nie wiesz, co on zrobił, a on nie wie, co według ciebie miał zrobić - żaden z was nie posiada informacji potrzebnej do ustalenia, co się dzieje. Chciałbym, żeby autor mógł poradzić sobie z uzyskaniem takiego działania, jakie mu jest potrzebne, ale przy dotychczasowym sposobie dyskusji może to jeszcze potrwać długo, i w wieloma omyłkami po drodze.

    Trafiłem kiedyś na sytuację, że zespół inżynierów nie umiał sobie poradzić z naprawieniem jakiegoś urządzenia, które nie działało prawidłowo - próbowali przez parę tygodni, bez powodzenia. Też mieli podobne trudności z przekazywaniem sobie informacji, nieco mniejsze, ale to urządzenie było bardziej złożone - wystarczyło, żeby nie mieli szans. Zabrałem się za systematyczne sprawdzanie i po paru godzinach znalazłem przyczynę awarii - oni tego nie potrafili zrobić, za to obwiniali się wzajemnie złe sprawdzanie, zamiast sprawdzać tak, jak ja to zrobiłem.
  • Pomocny post
    #39
    Alemucha
    Poziom 28  
    Odpowiadam z konieczności bo brak jest reakcji moderatora na kolejny raport. Kolejny post bzdurnych domysłów i opowieści, nic nie wnoszący poza naruszaniem regulaminu. Proszę o usunięcie wskazanych postów z gdybaniem oraz obecnego -jako zaśmiecających temat.
    W temacie nie ma dotąd żadnych wydumanych problemów, tak jak i tranzystorów pnp, co widać bez problemów. Autor realizuje wskazówki i otrzymuje niezbędne informacje -co potwierdza w bezpośredniej rozmowie. Rozumiemy się doskonale. Proszę przeszkadzać gdzie indziej.
  • #40
    maryanek
    Poziom 14  
    Pomińmy 5 wczesniejszych postów dobrze było by zkończyć ten temat jakimiś rozwiązaniami działającego układu a mnie juz nachodzą wątpliwości. Piszesz żeby podać czas włączenia silniczka itd. Ta miska do której wrzuciłem filmik gdzieś wyżej ma czujki ruchu z przodu to one sterują otwarciem się pokrywy i czasem bo gdy pies się oddali miska się zamknie, więc jedyne na czym mi zależało to na włączeniu i wyłaczeniu miski o danym czasie czyli odcięciu lub otwarciu napięcia płynącego z baterii do urządzenia.
    Jednak wczoraj pojawił mi się kolejny problem, ponieważ pies dla którego ta miska jest przeznaczona to wciaż rosnący owczarek niemiecki pozostawiony w domu sam na 8h rozwala co mu w zęby wpadnie więc jeśli mu się ten dekielek będzie podnosił to chwyci za niego i rozwali całą miskę. Mówię to już z doświadczenia po tym jak rozwalił mi wczoraj inną miskę. Ta z filmiki to jedyna która mieści w sobie tak dużą porcje jedzenia niestety lekka a poprzez ten dekiel łatwa do rozmontowania dla szczeniaka. Ma teraz 5 miesięcy i wszystko co da się w zęby wziąć roznosi po domu i rozwala na strzępy.
    Miska którą rozwalił przeszła modernizację zamiast plastikowej klapy którą zerwał i pogryzł piesek ma 3mm aluminiową płytę. Problem z nią jest taki że ma 6 przegródek na jedzenie w każdej po 100G jedzenia. Timer w niej jest jednak tak ubogi że mogę ustawić 1 przegródkę w minimalnym odstępie 1h co jest strasznie kiepskim rozwiązaniem bo pies zjada 200g na jeden posiłek.

    Link

    Wyłacznik czasowy - jeden sygnał wyjściowy

    Tak więc na chwilę obecną muszę przeprosić kolegę Alemucha za ogromne zaangażowanie ale ten timer chyba nie znajdzie zastosowania w misce która wstawiłem wyżej bowiem to ją chcę zmodernizować a timer który przerabiamy może sterować w odstępach minimalnych 1 min tak więc to za długo. Przeszła już testy bo pies nie dał rady nic z nią zrobić dodatkowo jest przykręcona do odwaznika 15kg większego podstawą od samej miski tak więc nawet jej nie chwyci w zęby i nie przeniesie jak wczesniej.
    A więc reasumując teraz potrzebny mi timer który zastąpi ten wbudowany do michy i będzie w stanie o danej porze załączyć silnik na rządany okres czasu.
    Teraz czas jest wystarczający do przekręcenia jednej przegródki, jest to niestety za mało chcę więc wyciać dziurę aby kolejna przegródka była widoczna a silnik przekręcał miskę równo o dwie przegródki o rządanym czasie...
    Będzie to wyglądać jak poniżej jednak z timerem wbudowanym w tę miskę jest to niewykonalne.
    Wyłacznik czasowy - jeden sygnał wyjściowy

    Nadal jednak liczę na pomoc kolego Alemucha choćby w poszukiwaniu takiego timera czy układu do zbudowania. Chciałbym aby była w nim możliwość ustawienia michy na 3 razy dziennie i regulacja czasu załączenia silnika.
  • #41
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Nie bardzo rozumiem, z czego wynika to, że pies zjada 200g na jeden posiłek - czy chodzi o to, że już tak urósł, że tyle potrzebuje zjadać? A miska ma za małe przegródki, mieszczące tylko pół potrzebnej porcji? Hm... jeśli tak, to z tej miski może zjeść tylko 3 posiłki i żadna elektronika na to nie zaradzi.

    Do odmierzania stosunkowo długich czasów bez użycia uC jest układ CD4541 - on ma wbudowany generator i licznik do 65536, da się na nim odmierzyć czas około doby; niestety potrzebuje prądu znacznie większego, niż typowy zegarek cyfrowy, ale wciąż jest to niewielki ułamek mA (w tej chwili nie pamiętam, cos mi chodzi po głowie, że około 0.1mA - gdyby tylko to zużywało baterię, to by wystarczyła na rok). Ale to nie jest coś, co by się programowało przyciskami, tylko trzeba wlutować odpowiednie elementy (kondensator, opornik - do uzyskania doby dobrze by było mieć kondensator kilka uF i to nie elektrolit), a pewnie nie trafi się dokładnie z potrzebnym czasem, więc np. każdego dnia piesek dostanie żarcie o kwadrans później.

    Przekręcanie miski równo o dwie przegródki - albo musiałby być jakiś czujnik, który by wykrywał odpowiednią pozycję, żeby elektronika wtedy wyłączyła silnik - albo trzeba określić czas, na jaki silnik ma być włączany; w tym drugim przypadku trzeba się liczyć z tym, że po iluś przekręceniach miska przestanie trafiać w granicę przegródek i odkryta będzie połowa przegródki.

    A z czego właściwie wynika niewykonalność tego, co jest potrzebne, z timerem, który przerabiasz? Coś piszesz o 1 minucie - czy chodzi o to, że od włączenia do wyłączenia silnika ma być mniej, niż minuta? Na to można zaradzić tak, że timer będzie włączał, a do wyłączania będzie osobny układ - ten timer pewnie jest dokładniejszy, niż to, co zrobisz na CD4541, nie będzie co dzień przesuwał pory o kwadrans.
  • #42
    maryanek
    Poziom 14  
    Tak wiem dokładnie dlatego chciałem zaadoptować ten timer bo jest bardzo dokładny i ma szerokie mozliwości. Mówiąc że można tylko minutę chodziło mi o to że nim nie wysteruję pracą silnika tak by uruchamiał się tylko na np 20 sekund tyle ile zajmuje przekręcenie o dwie pełne przegródki. Bo odstęp jest conajmniej minutę a w trakcie dokładnie jednej niecałej minuty to cały magazynek przekręca się dookoła

    Tak pies zjada 200g na jeden posiłek więc jedna przegródka jak jest teraz nie wystarcza. Ale w tym momencie żeby jakoś dostawał jeść timer jest ustawiony np na 1PM i 2PM i dostaje jedną przegródkę o 13 drugą o 14 (taki jest minimalny interwał czasowy)więc to rozwiązanie jest głupie bo pies się wścieka że dostał tylko namiastkę, stąd rozwalona miska po kilku dniach... W tej misce jest jeden czujnik pod okrągłym obrotowym modułem z przegródkami który ustawia wyłączenie silnika kilka sekund po tym jak 6 przegródka już wchodzi w miejsce zerowe czyli początkowe. Służy on tylko do tego, by urządzenie sprawdziło czy przegródki są we właściwej pozycji. Zanim nastąpi podanie pierwszego posiłku. Robi się to przyciskiem startującym timer START NOW. Magazynek wykonuje wówczas pełny obrót sprawdzając pozycję i ustawiając się na pozycji 0 czyli z widoczną pusta przegródką nr6. Wówczas, gdy timer załacza miskę o godz.13 przekręca się na przegródkę nr1. itd.

    Ale masz rację z jednym aby sprawić by silnik wyłączał się dokładnie po przekręceniu dwóch przegródek można wstawić kolejny czujnik/wyłącznik na zębatce który wyłączy napięcie na silniku gdy przegródki znajdą się we własciwych pozycjach a ten timer zadba o to by silnik włczył się o odpowiednio wcześniej ustalonej porze. Tylko problem w tym że timer załaczy silnik na cała minutę a czujnik wyłączy go wcześniej tak więc oba rozwiązania będą działać wbrew samym sobie. Tak więc gdyby zastosować timer który ma jeszcze możliwość podpięcia trzech czujników wyłączających silnik to było by dla mnie najlepsze rozwiązanie.
  • #43
    Alemucha
    Poziom 28  
    maryanek -dla mnie to tylko zabawa bo zaangażowany to byłem przy pierwszej takiej przeróbce wyłącznika, rok temu. W poście 34
    Alemucha napisał:
    układ jest WYŁĄCZNIKIEM programowanym. A że jest sterowany podawaniem masy ze scalaka i włączony całą resztę czasu za twoją kasę -to pomysł producenta na prostotę. Wyłącza się gdy dostanie masę na biały kabelek ze scalaka
    Reszta to opis przeróbki układu z tranzystora NPN na PNP i odwrócenia logiki Tak! Z istniejącego NPN, a nie z PNP jak to sugeruje pan bajkopisarz, tolerowany przez moda! Opis ustawiania czasu jest w instrukcji wyłącznika i tego nie zmienię. Parametry tranzystora wynikają z potrzeb silnika o które pytałem. O diodzie, prawdopodobnym pominięciu przekaźnika i rezystorze bazy -napisałem. To wszystko w temacie jego przeróbki.
    Otrzymywany sygnał masy można wykorzystać do wszystkiego. Nawet do sterowania innej czasówki na jednym tranzystorze odmierzającej dowolny czas otwierania klapki.
  • #44
    maryanek
    Poziom 14  
    A więc nowa zmodyfikowana miska okazała się być lepszym materiałem na karmik dla psa nawet mimo swojego kulawego timera.
    Rozebrałem ją jeszcze raz żeby przeanalizować jej działanie. Okazało się że na zębatce prócz pinu który uruchamia czujnik inforumijący o zbliżaniu się do momento 0 (gdzie miska zawsze startuje) znajduje się tam 6 naciez i kolejny czujnik który na nie reaguje widoczne na zdjęciu poniżej.
    Wyłacznik czasowy - jeden sygnał wyjściowy


    Wystarczyło zatem zakleić taśmą co drugie nacięcie w zębatce i układ przesuwa teraz co dwie przefgródki jak chciałem. Teraz wystarczy, że wytnę dodatkowy otwór i mam co chciałem :) Poniżej zębatka z zaklejonymi nacięciami:)
    Wyłacznik czasowy - jeden sygnał wyjściowy

    Teraz wszystko działa ok mogę podać psu jedzenie z dwóch przegródek naraz i jednocześnie jeszcze dwie są gotowe na np jakąś przekąskę w międzyczasie żeby się nie nudził... Dzięki wielkie za pomoc panowie. Fajnie jednak by było gdyby nikt nie kasował tematu bo Alemucha podał tu dużo wartościowych informacji pomocnych komuś kto znów wpadnie na taki pomysł jaj ja :)
    Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki
  • #45
    _jta_
    Specjalista elektronik
    A czy uzyskałeś wszystko, co chciałeś? W szczególności istotne jest, żeby układ pobierał możliwie jak najmniejszy prąd z baterii w czasie czekania na sygnał timera. Czyli sygnał z timera trwający minutę powinien spowodować włączenie elektroniki, która uruchomi silnik, a sygnał z czujnika, podawany gdy dojdzie do niego szczelina (nie zaklejona) powinien wyłączać tę elektronikę - tak, by nie pobierała prądu z baterii i tylko następny sygnał z timera (a nie dalszy ciąg tego samego, który jeszcze potrwa około 40 sekund) mógł znowu ją włączyć.
  • #46
    maryanek
    Poziom 14  
    Tak timer jest oryginalny działa na tez na 4 bateriach klasy C a prąd jest pobierany tylko w momencie działania silnika. Kiedy czujnik wyłączy silnik prąd jest używany tylko do podtrzymania pracy zegara timera tak więc starcza na kilka miesięcy. I tak to miska którą codziennie trzeba napełniać na nowo. Dla mnie takie rozwiązanie wystarczy bo nie zostawia się psa samego na kilka dni. Dla mnie taki podajnik miał spełniać tylko trzy funkcje : być niezawodny, Podawać psu jeden pełny posiłek wtedy kiedy mnie nie ma i co najważniejsze być dla psa niezniszczalny i te wszystkie rzeczy zostały spełnione. Widziałem setki przeróżnych konstrukcji własnej roboty głównie działających na 230V ale to jest chyba najbezpieczniejsze dla dla psa i ciężkie do zdemolowania.