Witam. Mam problem. Posiadam od roku Peugeota 307 2.0Hdi. Do tej pory noe miałem z nim większych problemów do dzis(17tys). Wstałem rano i wyjechałem z garażu , poszedłem sie ubrać i kiedy chciałem zapalić by jechać do miasta po 20 min akumulator jak by się całkiem rozładował. Podłączyłem szybko prostownik ale to nic nie dało. Aku jakby wgl się nie ładował. Po wciągnięciu z 3h pózniej auta do garażu i podłączeniu jeszcze raz po 3 minutach zapalił jakby nigdy nic. Po chwili znów nie zapalił. Po podłączeniu znów prostownika na kilka h auto kręci ale nie odpala, tzn nie raz załapie ale po zgaszeniu już znów kręci. Dodam jeszcze ze bez przerwy świeca sie światła mijania z przodu. Proszę o pomoc pozdrawiam