Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Akumulator- co wskazuje że jest do wymiany?

leszelka 10 Sty 2015 20:12 5994 48
  • #31 10 Sty 2015 20:12
    gimak
    Poziom 37  

    leszelka napisał:
    Czy to że moje ładowanie akumulatora po 12 godzinach (zgodnie z zapisami w instrukcji)

    Jak interpretowąć - "ładowanie akumulatora po 12 godzinach"?, bo jeżeli jako ładowanie przez 12 godzin, to takie podejście jest błędne, bo jak akumulator nie jest mocno rozładowany to do pełnego naładowania mogą mu wystarczyć 3-4 godziny, a nawet i mniej, ale jak akumulator jest totalnie rozładowany (czasem prze przypadek pozostawienia samochodu na światłach) to taki akumulator po 36 godzinach ładowania powiedział "mam dość". Dlatego do tych spraw podchodzić trzeba za każdym razem indywidualnie, a nie sztampowo Q/10 przez 10 godzin.
    leszelka napisał:
    Bo zawsze mi się wydawało, że zmęczonego akumulatora po prostu do pełna naładować się nie daje.

    Każdy "zmęczony", a nie uszkodzony akumulator da się naładować do wystąpienia oznak pełnego naładowania, ale to nie oznacza, że akumulator ma pełną pojemność prądową, bo ona spada z upływem czasu i stopniem zasiarczenia płyt. Nie oznacza to również, że taki akumulator będzie tak samo długo trzymał ładunek jak nowy, bo z upływem czasu wzrasta samoistna utrata ładunku.

  • Relpol
  • #32 10 Sty 2015 20:27
    arelektroda
    Poziom 22  

    Akumulatorowi kwasowemu dłuższe ładowanie nie zaszkodzi o ile nie przekroczy się dopuszczalnego napięcia 14,4V bo wtedy sprawny akumulator - niekoniecznie w pełni naładowany - obniży prąd ładowania. Dla akumulatorów zasiarczonych można stosować długotrwałe ładowanie ( nawet ciągłe) stałym napięciem 13,6V. Przy takim napięciu prąd ładowania jest bardzo mały, rzędu kilkunastu mA i jest tzw. prąd konserwujący, który potrafi przywrócić do życia nie jeden źle eksploatowany akumulator kwasowy.

    No i nie bierz pod uwagę zapisów kolegi @gimak bo przekręca to co zostało napisane wcześniej lub nie zostało napisane. Przykład:

    gimak napisał:
    Tak gdzie jest zachowany zdrowy rozsądek, to nie powinno się nic stać. Ładowanie akumulatora w zamkniętym pomieszczeniu grozi wtedy wybuchem, gdy się go ładuje z uporem maniaka prądem Q/10 przez 10 godzin (nieśmiertelny mit lansowany na tym forum), gdy akumulator tego nie wymaga i wtedy gazuje, a gazuje idealną mieszanką wybuchową.

    Nie ładuje się akumulatorów w pomieszczeniu nie przewiewnym - może ono być zamknięte a prąd dziesięciogodzinny zalecany jest przez każdego producenta akumulatora kwasowego co zapisane jest w instrukcji akumulatora i nie jest to "nieśmiertelny mit lansowany na tym forum".

  • #33 10 Sty 2015 21:29
    wiene
    Poziom 11  

    witam, uważam że każdy akuś można dobrze naładować pod warunkiem że nie jest uszkodzony stosując odpowiedni prąd ładowania zależny od napięcia na akmulatrorze. Dawno temu zrobiłem taki zasilacz, naładowałem (uformowałem) kilka akmulatorów które były w bardzo kiepskim stanie, pozdrawiam wiene

  • #34 10 Sty 2015 21:37
    gimak
    Poziom 37  

    arelektroda napisał:
    Akumulatorowi kwasowemu dłuższe ładowanie nie zaszkodzi o ile nie przekroczy się dopuszczalnego napięcia 14,4V bo wtedy sprawny akumulator - niekoniecznie w pełni naładowany - obniży prąd ładowania.

    Kolego, z tym się w pełni zgadam i cały czas, jak na tym forum się udzielam, to dokładnie to samo piszę i jeżeli mamy taki prostownik, który nie dopuści do przekroczenia tego napięcia, to akumulator może być ładowany nawet przez miesiąc, tylko po co.
    Też jak opisywałem przebieg procesu ładowania akumulatora, jak się zachowuje prąd podczas ładowania, to pisałem o tym, że w trakcie ładowania prąd spada, ale ten próg do jakiego spadnie określa napięcie jakie daje prostownik. Przy odpowiednio dobranym spadnie praktycznie do zera, ale wtedy proces ładowania się wydłuża. Przy powszechnie stosowanych prostownikach, gdyby nie automatyka nad tym czuwająca, to prostownik byłby wstanie wymusić napięcie na biegunach akumulatora nawet 16 V.
    Zawsze pisałem i tu powtórzę - przekroczenie tego napięcia też nie jest szkodliwe dla akumulatora który ma możliwość uzupełnienia ubytków wody z elektrolitu w celach akumulatora, ale takich akumulatorów jest coraz mniej.
    arelektroda napisał:
    No i nie bierz pod uwagę zapisów kolegi @gimak bo przekręca to co zostało napisane wcześniej lub nie zostało napisane. Przykład:
    gimak napisał:
    Tak gdzie jest zachowany zdrowy rozsądek, to nie powinno się nic stać. Ładowanie akumulatora w zamkniętym pomieszczeniu grozi wtedy wybuchem, gdy się go ładuje z uporem maniaka prądem Q/10 przez 10 godzin (nieśmiertelny mit lansowany na tym forum), gdy akumulator tego nie wymaga i wtedy gazuje, a gazuje idealną mieszanką wybuchową.

    Kolego nie przeczytałeś tego uważnie, o tym micie nie było napisane w tym temacie, ale to co celowo napisałem w nawiasie, jak mantra jest to powtarzane na tym forum (i nie tylko).
    arelektroda napisał:
    a prąd dziesięciogodzinny zalecany jest przez każdego producenta akumulatora kwasowego co zapisane jest w instrukcji akumulatora i nie jest to "nieśmiertelny mit lansowany na tym forum".

    A Kolega znowu to powiela. Na prostym przykładzie z wiadrem wyjaśnię ten absurd.
    Mamy 20 litrowe wiadro do połowy napełnione, czyli jest w nim 10 litrów wody. I analogia akumulatora, zgodnie z zalecenie producenta - napełniamy je wodą z natężeniem przepływu 20 litrów/10 = 2 litry/h przez 10 godzin. Jaki jest efekt takiego podejścia - 10 litrów weszło do wiadra (tyle się mogło zmieść), a reszta jest na podłodze - tu chyba jak na łopacie widać ten absurd.

  • #35 10 Sty 2015 22:52
    arelektroda
    Poziom 22  

    Nie lubię się sprzeczać ale kolego @gimak w przykładzie absurdu wyliczyłeś "2 litry /h" i to jest poprawne ale skąd wziąłeś te 10 godzin "lania wody do wiadra"?. To jest właśnie absurd. Prąd dziesięciogodzinny to wartość prądu w amperach względem pojemności akumulatora w Ah i wcale nie oznacza ładowania w przeciągu 10 godzin co bezpodstawnie sugerujesz. Tak zwany prąd dziesięciogodzinny to wielkość maksymalna prądu ładowania z prostownika zalecana przez producenta akumulatora co wcale nie oznacza, że mamy ładować akumulator 10 czy 30 godzin. Akumulator ładujemy do oznak pełnego naładowania. Tak samo nie odkręcamy kranu na 10 godzin bo przelejemy wodę na podłogę.
    W warunkach rzeczywistych prąd ładowania akumulatora w samochodzie często na początku po uruchomieniu samochodu osiąga kilkadziesiąt amper i nic się nie dzieje oprócz tego, że prąd ten samoczynnie spada bo ograniczony jest określonym napięciem ładowania 14,4V i wzrastającym napięciem ładowanego akumulatora.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Dokładnie prąd 10 godzinny wyliczamy dzieląc pojemność akumulatora np. 45 Ah przez czas np. 10 h co daje 45 Ah/10 h = 4,5 A (po podzieleniu i skróceniu mian jednostek)

  • #36 10 Sty 2015 23:10
    gimak
    Poziom 37  

    arelektroda napisał:
    kolego @gimak w przykładzie absurdu wyliczyłeś "2 litry /h" i to jest poprawne ale skąd wziąłeś te 10 godzin "lania wody do wiadra"?.

    Skąd wziąłem te 10 godzin, ano przez analogię do receptury "Q/10 przez 10 godzin" lansowanej często na tym forum i tolerowaną przez modów i właśnie z tymi 10-ma godzinami z tej receptury polemizuję.
    Zwracam honor - moje przeoczenie, bo nie użył kolega sformułowania - ładować przez 10 godzin, jak to niechcący zasugerowałem - to tytułem wyjaśnienia-sprostowania, a co do reszty to uważam, że jesteśmy zgodni i nie ma o co kopii kruszyć.

  • Relpol
  • #37 11 Sty 2015 05:42
    CommonRail
    Poziom 27  

    ToJestNick napisał:
    Nawet akumulator bardzo zużyty daje się normalnie naładować

    Nieprawda.

  • #38 11 Sty 2015 10:27
    deus.ex.machina
    Poziom 32  

    arelektroda napisał:

    Dokładnie prąd 10 godzinny wyliczamy dzieląc pojemność akumulatora np. 45 Ah przez czas np. 10 h co daje 45 Ah/10 h = 4,5 A (po podzieleniu i skróceniu mian jednostek)


    Tyle ze ładujemy dłużej bo przecież żaden akumulator nie ma sprawności 100%.
    Jeśli ktoś ma czas może ładować prądem np 1/100 - potrwa to dłużej ale jest zdrowsze dla akumulatora (zbyt duży prąd powoduje gazowanie nie tylko na powierzchni ale i wewnątrz masy czynnej co prowadzi do wypadania masy i uszkadzania okładzin).

  • #39 11 Sty 2015 11:03
    vodiczka
    Poziom 43  

    arelektroda napisał:
    W warunkach rzeczywistych prąd ładowania akumulatora w samochodzie często na początku po uruchomieniu samochodu osiąga kilkadziesiąt amper i nic się nie dzieje oprócz tego, że prąd ten samoczynnie spada
    deus.ex.machina napisał:
    Jeśli ktoś ma czas może ładować prądem np 1/100 - potrwa to dłużej ale jest zdrowsze dla akumulatora (zbyt duży prąd powoduje gazowanie nie tylko na powierzchni ale i wewnątrz masy czynnej co prowadzi do wypadania masy i uszkadzania okładzin).
    Reasumując: akumulator systematycznie niedoładowany na krótkich trasach, po każdym uruchomieniu silnika dostaje "prądowego kopa" zatem tak eksploatowany akumulator powinno się doładowywać regularnie co kilka dni a nie raz w miesiącu.
    Z drugiej strony "systematyczne niedoładowanie na krótkich trasach" nie jest zgodne z prawdą o ile alternator zapewnia odpowiednie napięcie przy jałowych obrotach czyli gdy samochód stojąc przed skrzyżowaniem ładuje akumulator a przynajmniej go nie rozładowuje.
    Sprawny akumulator i układ zapłonowy pozwala na uruchomienie silnika w czasie krótszym niż 1s. Przyjmijmy do obliczeń 2s i prąd rozruchu 300A (też na wyrost) co daje zużycie 600As czyli niecałe 0,2 Ah. Uzupełnienie tej straty w trakcie 10min jazdy i nadwyżce prądu z alternatora nad poborem przez odbiorniki = 5A to żaden problem.
    Problem występuje gdy na postoju przy wolnych obrotach silnika alternator daje mniej prądu niż pobierają włączone odbiorniki i jest on uzupełniany z akumulatora. Wtedy jazda na krótkich trasach po mieście powoduje stałe niedoładowanie.

  • #40 11 Sty 2015 11:38
    arelektroda
    Poziom 22  

    Nareszcie rzeczowo. Czyli pozostaje sprawdzenie naładowanego akumulatora a potem w zależności od jego stanu dalsze poszukiwanie przyczyny niedoładowania poprzez pomiar poboru prądu przez sam układ ładowania i pozostałe odbiorniki.

  • #41 11 Sty 2015 14:40
    gimak
    Poziom 37  

    deus.ex.machina napisał:
    arelektroda napisał:

    Dokładnie prąd 10 godzinny wyliczamy dzieląc pojemność akumulatora np. 45 Ah przez czas np. 10 h co daje 45 Ah/10 h = 4,5 A (po podzieleniu i skróceniu mian jednostek)


    Tyle ze ładujemy dłużej bo przecież żaden akumulator nie ma sprawności 100%.

    I tu może znowu będę upierdliwy, ale komentarz kolegi deus.ex.machina ktoś nieobeznany będzie interpretował, że przy tym prądzie (Q/10) akumulator należy ładować minimum 10 godzin, a powinno być jasno powiedziane, że ładujemy do pierwszych oznak pełnego naładowania, a one mogą wystąpić przy tym samym akumulatorze raz po 3 godzinach ładowania, a w innym dopiero po 12 godzinach. Dyskusyjną sprawą pozostaje co przyjmiemy za oznaki pełnego naładowania. Dawniej gdy był powszechny dostęp do cel przyjmowało się, że jak akumulator zaczyna gazować to jest w pełni naładowany. Po to też zalecało się odkręcać korki podczas ładowania, bo wtedy gazowanie było łatwo zauważalne. Ze zjawiskiem gazowania nieodłącznie związany efekt obniżania się poziomu elektrolitu w celach i to wiązało się z kolei z koniecznością jego uzupełnianiem wodą destylowaną (dla zdrowia akumulatora).
    Teraz gdy coraz powszechniej zaczynają panować akumulatory bezobsługowe, bez możliwości kontroli poziomu elektrolitu i jego uzupełniania, takim bezpiecznym kryterium jest wartość napięcia na biegunach ładowanego akumulatora i ono nie powinno przekraczać wartości 14.4-14.5 V, bo przy tym napięciu prawie w pełni naładowany, ale nie występuje jeszcze objaw gazowania i związany z nim ubytek elektrolitu, którego nie można w tych akumulatorach uzupełniać. Do ładowania tych akumulatorów wymagane są prostowniki, które czuwają nad tym, aby napięcie ładowanych akumulatorów nie przekroczyło tej magicznej wartości 14.5 V. Przy używaniu takich prostowników nie obowiązuje kryterium, że tyle a tyle godzin należy akumulator ładować, ładować powinno się tak długo, aż napięcie na biegunach ładowanego akumulatora osiągnie wartość 14.5 V, a wtedy prostownik sam przerywa proces ładowania i wznawia go gdy napięcie na biegunach obniży się do zaprogramowanej wartości (u mnie mniej więcej do 13 V) i tak się dzieje do momentu jak odłączymy prostownik od akumulatora.

  • #42 11 Sty 2015 19:19
    rozik
    Poziom 13  

    Przecież za 10zł można wykonać "badanie" zużytości akumulatora.. W każdym bardziej porządnym sklepie z akumulatorami Panowie maja takie odpowiednie urządzenia... 3 min i mamy gotowy wynik.

  • #43 11 Sty 2015 20:14
    deus.ex.machina
    Poziom 32  

    gimak napisał:

    I tu może znowu będę upierdliwy, ale komentarz kolegi deus.ex.machina ktoś nieobeznany będzie interpretował, że przy tym prądzie (Q/10) akumulator należy ładować minimum 10 godzin, a powinno być jasno powiedziane, że ładujemy do pierwszych oznak pełnego naładowania, a one mogą wystąpić przy tym samym akumulatorze raz po 3 godzinach ładowania, a w innym dopiero po 12 godzinach.


    Ja tylko zasugerowałem ze 10 godzin nie wystarczy by naładować w pełni rozładowany akumulator bo sam proces ładowania nie odbywa się z 100% skutecznością.

    Rzecz jasna czas ładowania zależy od tego w jakim stopniu rozładowany jest akumulator.

    Oczywiście ładowarka powinna wykrywać kiedy akumulator jest naładowany i przejść w tryb podtrzymania (i dlatego wole nowoczesne ładowarki bo elektronika coraz tańsza a akumulatory coraz droższe - kiedyś było inaczej).

    I dlatego pełna zgoda z tym co kolega napisał.

    rozik napisał:
    Przecież za 10zł można wykonać "badanie" zużytości akumulatora.. W każdym bardziej porządnym sklepie z akumulatorami Panowie maja takie odpowiednie urządzenia... 3 min i mamy gotowy wynik.


    Nie jestem do końca przekonany ze w każdym sklepie jest urządzenie do pomiaru rzeczywistej impedancji akumulatora pod obciążeniem.

  • #44 11 Sty 2015 23:17
    wiene
    Poziom 11  

    jeżeli akmulator jest wiekowy ok 8 lat to czas ładowania jest bez znaczenia bo i tak nigdy nie uzyska swojej pojemności w Ah tj. założonej wydajności prądowej przy rozruchu kiedy jest pobierany największy prąd (300-350 A). Zgadzam się że można sprawdzić stan techniczny akmulatora w warsztacie samochodowym specjalizująym się w instalacji elektryznej. W grudniu kiedy temperatury spadały poniżej zera mój akmulator też nie wyrabiał przy rozruchu silnika - prąd ładowania prawidłowy z alternatora. W warsztacie przy pełnym naładowaniu akmulatora mechanik podłączył miernik i określił ile maksymalnie mogę pobierać prądu, stwierdził również że akuś jest w bardzo złym stanie techniczny. Trzy dni później podczas rozruchu nastąpiło zwarcie między celami, pozdrawiam wiene

  • #45 12 Sty 2015 16:56
    vodiczka
    Poziom 43  

    wiene napisał:
    Trzy dni później podczas rozruchu nastąpiło zwarcie między celami,

    Chyba wewnątrz celi, pomiędzy płytami dodatnimi i ujemnymi. Aby nastąpiło zwarcie pomiędzy celami musi nastąpić rozszczelnienie przegrody.

  • #46 12 Sty 2015 19:58
    wiene
    Poziom 11  

    prawdopodobnie wypłukany ołów z ramek (zalegający na dnie cel) spowodoał zwarcie, w moim przypadku dość mocno się zakopciło z celi środkowej spowodowało to całkowity brak napięcia pomiędzy elektrodami na akmulatorze

  • #47 12 Sty 2015 22:44
    gimak
    Poziom 37  

    wiene napisał:
    w moim przypadku dość mocno się zakopciło z celi środkowej

    Mojemu koledze przy takiej okazji rozerwało obudowę akumulatora.

  • #48 13 Sty 2015 11:13
    Zygmek53
    Poziom 9  

    To raczej nie jest zwarcie między płytami tylko przerwa na połączeniach płyt, bardzo często się to zdarza, na granicy elektrolitu i powietrza (oparów) przeskok iskry na przerwie powoduje zakopcenie. Można to zespawać elektrodą grafitową z baterii. A co do samego ładowania akumulatora to jest to reakcja chemiczna, a reakcja chemiczna zachodzi szybciej im wyższa jest temperatura. Po niżej 15 stopni w plusie trzeba dodać czas ładowania na rozgrzanie elektrolitu, a już ładowanie w minusowych temperaturach jest nierealne. Nikt z nas nie wie w jakim stanie jest akumulator, bo nie kontroluje się jego stanu na co dzień, dopiero jak przestanie kręcić to zaczynamy się interesować dlaczego, a w większości przypadków jest już za późno na regenerację. W szkole mnie uczuli że akumulator ołowiowy może być rozładowany tylko w 30%, dlatego w czasie gdzie komputery zagościły na stałe do samochodów powinna być też kontrola stanu akumulatora.

  • #49 17 Sty 2015 12:08
    rprzybylik
    Poziom 2  

    jeżeli rozladowales aku poniżej 9 v to jego pojemnosc spad do 15% jeżeli miało to miejsce kilka razy wymien aku