Witam mam problem z moim LT-kiem 2.4 d 6 cylindrów. Wszystko było ok aż do pewnego pięknego poranka gdy nie chciał zapalić. Dodam że dzień wcześniej chodził bez zarzutu. Został zgaszony i rano bardzo ciężko zapalił i dziwnie zaczął chodzić. I teraz pracuje na wolnych obrotach jak by ktoś mu gazu dawał spadają prawie do zera i nagle rosną i tak ciągle. Na wyższych jest troszkę lepiej ale nie ma za bardzo siły i dymi na czarno. Czy mogla paść pompa? Czy pasek przeskoczył? Jak ktoś może to prosiłbym o jakąś poradę. Z góry dziękuję za pomoc.