Odgrzewam dyskusje sprzed kilku lat, ktora przeczytalem dokladnie, ale nie doprowadzila ona wtedy do konkluzji i zostala zamknieta.
Pytanie brzmialo:
Czy na piecu ustawić temperaturę zasilania grzejników na wyższą (np: 75degC) czy lepiej jak jest niższa.
Jak to sie ma obecnie?
(przypominam, kocioł gazowy dwufunkcyjny z otwartą kom. spalania + grzejniki dwupanelowe)
Przytocze ciekawy wpis sprzed 4 lat
"Ustawienie pompy nie ma wpływu na moc palnika.Każdy kocioł sterowany elektronicznie ma palnik modulowany elektronicznie. Np moc min 7-9kW a max np 24kW . W momencie startu kotła ,przy dużej różnicy temperatur pomiędzy zadaną (nieważne czy jest to 50 czy 70 st)a rzeczywistą np 25 st
palnik pracuje z mocą maksymalną ,dopiero jak temperatura wody dochodzi do 7-10 st poniżej nastawionej palnik zaczyna zmniejszać moc (modulować) po to żeby nie przekroczyć nastawionej temperatury .Ale mimo że pracuje na najniższej mocy może tą temperaturę przekroczyć ,wtedy następuje wyłączenie kotła ,pompa pracuje dalej i po obniżeniu temperatury ponowny zapłon palnika.
Im dokładniej moc jest dopasowana do zapotrzebowania, tym mniej cykli zał/wył kotła .I lepsza sprawność cieplna układu . "
Czy cos sie zmienilo w tej kwestii?
Bo u mnie piec sie odpala , na chwile palnik wchodzi na max moc i po chwili schodzi na moc MIN i tak grzeje do osiagniecia temp zadanej /60stC/
Bede wdzieczny za konstruktywna dyskusje w tym temacie
Pytanie brzmialo:
Czy na piecu ustawić temperaturę zasilania grzejników na wyższą (np: 75degC) czy lepiej jak jest niższa.
Jak to sie ma obecnie?
(przypominam, kocioł gazowy dwufunkcyjny z otwartą kom. spalania + grzejniki dwupanelowe)
Przytocze ciekawy wpis sprzed 4 lat
"Ustawienie pompy nie ma wpływu na moc palnika.Każdy kocioł sterowany elektronicznie ma palnik modulowany elektronicznie. Np moc min 7-9kW a max np 24kW . W momencie startu kotła ,przy dużej różnicy temperatur pomiędzy zadaną (nieważne czy jest to 50 czy 70 st)a rzeczywistą np 25 st
palnik pracuje z mocą maksymalną ,dopiero jak temperatura wody dochodzi do 7-10 st poniżej nastawionej palnik zaczyna zmniejszać moc (modulować) po to żeby nie przekroczyć nastawionej temperatury .Ale mimo że pracuje na najniższej mocy może tą temperaturę przekroczyć ,wtedy następuje wyłączenie kotła ,pompa pracuje dalej i po obniżeniu temperatury ponowny zapłon palnika.
Im dokładniej moc jest dopasowana do zapotrzebowania, tym mniej cykli zał/wył kotła .I lepsza sprawność cieplna układu . "
Czy cos sie zmienilo w tej kwestii?
Bo u mnie piec sie odpala , na chwile palnik wchodzi na max moc i po chwili schodzi na moc MIN i tak grzeje do osiagniecia temp zadanej /60stC/
Bede wdzieczny za konstruktywna dyskusje w tym temacie