Czy ktoś z Forumowiczów zrealizował może taki pomysł na rozwiązanie odwiecznego problemu zabezpieczania radia samochodowego przed kradzieżą. Chodzi mi o schowanie odbiornika gdzieś "głęboko", np. pod fotel lub pod deskę rozdzielczą i połączenie go przewodowo z panelem umieszczonym na widoku, w zasięgu ręki i wzroku kierowcy, w sposób umożliwiający łatwe zabranie go ze sobą. Chodzi o to, żeby w miejscu radia była widoczna dziura i jednoczesnie nie trzeba było nosić się z całym odbiornikiem, a wiadomo, że radio bez panela w normalnym miejscu to też łakomy kąsek dla żuli.
Jakie są szanse zrealizowania takiego pomysłu
Czy zawsze wchodzi w grę konieczność przedłużania toru sygnałowego (lepiej nie, oczywiście), czy w przypadku pewnych modeli wystarczy przedłużenie "połączeń sterujących" tylko
Jakie problemy należałoby pokonać? Może jakiś link?
pozdrawiam
C.H.
Jakie są szanse zrealizowania takiego pomysłu
Jakie problemy należałoby pokonać? Może jakiś link?
pozdrawiam
C.H.