Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pytanie o ładowarki firmy CTEK do akumulatora samochodowego.

Luca5 14 Sty 2015 09:55 3351 8
  • #1 14 Sty 2015 09:55
    Luca5
    Poziom 6  

    Witam.
    Chociaż już kupiłem ładowarkę z Lidla, ale planuję jeszcze zakup ładowarki CTEK, która to docelowo ma być główną ładowarką do akumulatora w moim samochodzie. Nie wiem jaki jest akumulator w mojej Toyocie 2.0 D-4D. Podejrzewam, że coś między 70 a 80 Ah.
    Rozważam CTEK MXS 5, 7 lub 10 i zastanawiam się jak to jest z tym prądem ładowania w MXS 10… Czy zawsze używa prądu 10A do ładowania akumulatora do poziomu 80% jego pojemności ?… Niektórzy uważają, że to za dużo a jeśli tak to CTEK MXTS 70 (który, według producenta, nadaje się do akumulatorów 12 V o pojemności 40-1500 Ah – a więc prawie do każdego we wszystkich samochodach) używa 70A… a to – idąc tym tokiem myślenia – powinno „wysadzić akumulator w powietrze”. Z drugiej zaś strony instrukcje obsługi tych modeli potwierdzają, że im „wyższa półka cenowa” tym czas ładowania krótszy… Wiem, że nawet MXS 5 wystarczy na tą pojemność akumulatora, ale czekać 12h aż się naładuje do 100% to, z przyczyn nie do końca zależnych ode mnie, nie zawsze będę mógł.
    Druga sprawa. Nie widziałem tych CTEK’ów na „własne oczy” a jedynie na zdjęciach w sklepach internetowych i na Allegro. Zauważyłem, że MXS 10 ma czujnik temperatury a MXS 7 i 5 (oraz niższe) nie mają jego. Do czego służy ten czujnik temperatury, tzn. jaką temperaturę sprawdza? Powietrza z otoczenia… akumulatora….? …bo jeśli to akumulator tak się nagrzewa to może używanie MXS 10 wzwyż nie jest takie bezpieczne dla akumulatora i otoczenia?
    Jeszcze trzecia sprawa. Co sądzicie o MXS 5 Test and Charge i MXS 5 Polar? Zakładam, że w najbliższych latach temperatury rzędu -30C prędko się nie pojawią… więc Polar popularności nie zdobędzie, ale ten Test and Charge? Warto?

    0 8
  • #2 14 Sty 2015 10:45
    bearq
    Poziom 36  

    Warto zacząć od tego że ładowarki impulsowe nie są zbyt zdrowe dla akumulatorów więc nie dziw się jeśli aku padnie Ci stosunkowo szybko tym bardziej ładując takimi zabawkami w trybie "turbo".
    Ładowarka służy do okresowego doładowania akumulatora a jej parametry są zawyżone (max 10A na akumulator 200Ah?...). Czujnik temperatury pewnie dba o bezpieczeństwo tej zabawki co by się nie spaliła na akumulatorze od malucha. Resztę już doczytaj tutaj na elektrodzie jest masę tematów opisujących zasadę ładowania.
    Osobiście takiej zabawki bym nawet za 50zł

    0
  • #3 14 Sty 2015 20:41
    żałosna udręka
    Poziom 32  

    bearq napisał:
    ładowarki impulsowe nie są zbyt zdrowe dla akumulatorów
    Coś Ci się pomyliło. Co do CTEK-a też nie wiesz o co biega.

    2
  • #4 19 Maj 2016 12:09
    ultrasonograf
    Poziom 2  

    Luca5 napisał:
    Druga sprawa. Nie widziałem tych CTEK’ów na „własne oczy” a jedynie na zdjęciach w sklepach internetowych i na Allegro. Zauważyłem, że MXS 10 ma czujnik temperatury a MXS 7 i 5 (oraz niższe) nie mają jego. Do czego służy ten czujnik temperatury, tzn. jaką temperaturę sprawdza? Powietrza z otoczenia… akumulatora….? …bo jeśli to akumulator tak się nagrzewa to może używanie MXS 10 wzwyż nie jest takie bezpieczne dla akumulatora i otoczenia?


    Tak się składa, że od roku bodajże 2014, model MXS 5.0 ma również wbudowany czujnik temperatury, dbający o kompensację napięcia końcowego ładowania. Po kilkunastu testach, które zrobiłem w zakresach 15-25 stopni (jak na razie) można przyznać że działa to bardzo sprawnie. Jako odniesienie - przyjęte jest 25 stopni i wtedy daje równe 14.4V.

    jeśli chodzi o wątpliwości: tak, MXS 5.0 mierzy zasadniczo temperaturę powietrza i swoją własną, ale nie jest to jakaś tragedia. W etapie ładowania stałoprądowego temperatura nie jest brana pod uwagę (choć ładowarka mocno się grzeje). Urządzenie przelicza próg napięcia, skompensowany temperaturowo. Tutaj napięcie może być rzeczywiście zaniżone (bo ładowarka ma nawet 50-60st).
    ALE:
    W fazie ładowania stało-napięciowego prąd nam sukcesywnie spada, więc i urządzenie się powoli wychładza. Z czasem ładowarka podwyższa napięcie, aż osiągnie spowrotem wartość właściwą dla temperatury otoczenia. Nie jest więc tak źle.

    Można się doktoryzować, że powinna być mierzona temp. samego akumulatora. Tylko pytanie: czy akumulator się istotnie zagrzeje powyżej temp. otoczenia, jeśli jest ładowany prądem nie większym niż 0.1C?

    Mnie to rozwiązanie zadowala, będę jeszcze testował w warunkach zimowych, ale to jeszcze kilka miesięcy czasu.

    1
  • #5 21 Maj 2016 17:02
    andrzej20001
    Poziom 42  

    Przestań z referatem ma temat ładowania prostownikem. Sprawny aku w sprawnym aucie jest bezobsługowy. O.1, V 0,1 st.c o co chodzi to F-16? P.S ja mam black&decker 30A

    1
  • #6 22 Maj 2016 10:46
    ultrasonograf
    Poziom 2  

    andrzej20001 napisał:
    Przestań z referatem ma temat ładowania prostownikem. Sprawny aku w sprawnym aucie jest bezobsługowy. O.1, V 0,1 st.c o co chodzi to F-16? P.S ja mam black&decker 30A


    A możesz sprecyzować dokładniej, o co Ci chodzi?

    Temat dotyczy konkretnej marki ładowarek, a nie filozofii czy sensu ładowania akumulatora w ogóle. Nikt do czytania nie zmusza. Jeśli twierdzisz, że to zbędne i niepotrzebne, to po co Ci Black&Decker? :>

    Po drugie, kto powiedział, że wszystkie akumulatory są w "aucie"? A może np. w motocyklu, który przez kilka miesięcy w roku stoi nieużywany i jednak akumulator podładowania może wymagać?

    Piszę tutaj o konkretnym modelu, daję informację, które mogą się przydać komuś, kto chce np. kupić, albo waha się między jednym modelem a drugim. Piszę również, żeby rozwiać nieuzasadnione domysły, bo jest ich wiele, również w innych tematach - potem rodzą się niepotrzebne ploty.

    Masz może rację, 0.1V nie zrobi wielkiej różnicy. Jednak przy wahaniach temperatur (nawet w garażu) rzędu 0-25st. daje to ok 0.7V-0.8V różnicy przy kompensacji napięcia ładowania, a to już może być istotne. Może nie dla zwykłego mokrego "kwasiaka", który jest b.tolerancyjny na wyższe napięcie, ale np. taki szczelny AGM, który siedzi w większości produkowanych obecnie motocykli, albo w wielu współczesnych samochodach z "ekologicznym" Start/stop
    .
    Pozdrawiam!

    1
  • #7 22 Maj 2016 12:31
    andrzej20001
    Poziom 42  

    Deckera mam z 5 lat ładowałem x aku klientów i mam w d... szczegóły. Ma ładować i tyle. Podłączasz odpinasz i odpalasz

    0
  • #8 22 Maj 2016 16:09
    amator2000
    Poziom 18  

    ultrasonograf napisał:
    Masz może rację, 0.1V nie zrobi wielkiej różnicy. Jednak przy wahaniach temperatur (nawet w garażu) rzędu 0-25st. daje to ok 0.7V-0.8V różnicy przy kompensacji napięcia ładowania, a to już może być istotne.


    Pod maską auta panują znacznie większe różnice temperatur (-30 +70), i jakoś prosty regulator alternatora daje radę. Tak więc to nie prostownik z bajerami, a dziadowskie akumulatory, wyliczone na 2-3 lata pracy, są problemem.

    0
  • #9 22 Maj 2016 20:28
    ultrasonograf
    Poziom 2  

    Owszem, współczesne akumulatory to jest problem, ale problem na inny temat - jak z większością współczesnych produktów.
    Co do temperatur pod maską - obecnie samochodowe regulatory napięcia kompensują napięcie wzgl. temperatury i to dość konkretnie ;)

    0