Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Simson SR50 - dymi, strzela i nie ma mocy.

didek99 17 Sty 2015 20:38 1716 17
  • #1 17 Sty 2015 20:38
    didek99
    Poziom 6  

    Siema :) gdy ostatnio jechałem na simku (sr50) to w pewnym momencie zaczął strasznie kopcić, można powiedzieć wręcz siwy dym. Po tym zaczął tracić na mocy, gdy się zatrzymałem i dodałem gazu był strzał z rury i teraz gdy dodaje jest strzał i powoli się wkręca. Gdy wrzucę bieg to ruszy ale słabiutki i przygasa.. I jeszcze jedno, nie wiem czy to istotne lecz gdy przed tym zanim zaczął tak robić to gdy się nagrzał nie dali się go zapalić. Dodam iż zapłon nowy, gaźnik też, przewód z fajką tez.

    0 17
  • #2 18 Sty 2015 01:56
    Polos113
    Poziom 15  

    Prawdopodobnie poszedł simmering od strony sprzęgła i bierze olej.

    0
  • #3 18 Sty 2015 08:52
    BANANvanDYK
    Poziom 38  

    Uszczelniacze oba do wymiany, jeśli nie ma się pewności co do stanu i wieku.
    Zapłon do sprawdzenia pod stroboskopem, jak również skontrolować długość iskry oraz stan świecy. Zapłon platyniarz, elektronik czy inny?
    Gaźnik tak samo może być przyczyną kichania, pomimo że jest nowy to wymaga kompletnej regulacji oraz skontrolowania podzespołów, takie teraz części robią...

    0
  • #4 18 Sty 2015 11:49
    didek99
    Poziom 6  

    Tak, zapłon platynkowy.

    Jak sprawdzić czy ten simering jest dobry? Strzelanie i mało mocy może to być wina kondensatora?

    0
  • #5 18 Sty 2015 16:10
    BANANvanDYK
    Poziom 38  

    Uszczelniaczy zbytnio nie ma jak sprawdzić, chyba że masz przyrząd do sprawdzania szczelności komory korbowej podciśnieniem i nadciśnieniem. Raz wyjęte nadają się do wymiany.

    0
  • #6 18 Sty 2015 16:29
    didek99
    Poziom 6  

    No to dymienie tak jakby wiem z czego jest ale to, że nie ma mocy i go dusi gdy się nagrzeje oraz trudno zapalić to wszystko może być wina wadliwego kondensatora?

    0
  • #7 19 Sty 2015 18:51
    herki1996r
    Poziom 11  

    Dawniej w ogarze jeśli się nagrzał to zaczynał gasnąć, od razu było wiadome że kondensator. Przeglądając twoje posty widzę, że masz takie przypuszczenia. Winny może być kondensator jak i również źle ustawiony zapłon chociaż być może napiszesz, że na pewno jest dobrze ustawiony. Jeżeli masz to wymień kondensator, i obowiązkowo ustaw zapłon i dobrą przerwę na platynkach! Tu nie ma cudów, z reguły jak te "Starsze" motocykle nie odpalają, źle pracują, gasną to winny jest układ zapłonowy lub gaźnik. Tak wiem żadna nowość, ale jak nie masz aktualnie kondensatora możesz sprawdzić co z tym zapłonem. Kosz kondensatora w zależności od sklepu - kilka złotych.. Pozdrawiam :)

    0
  • #8 20 Sty 2015 11:03
    jack63
    Poziom 41  

    didek99 napisał:
    wszystko może być wina wadliwego kondensatora?

    Może.
    Kondensatory w Simsonach były wciskane. Ludzie albo kupują takie o zbyt malej średnicy i "latają" bez dobrego styku, albo niszczą przy wciskaniu te bardziej pasowne, albo przekręcają nakrętkę/wkręt i niszczą kondensator.
    Osobiście montuję pod spodem podstawy iskrownika kondensator "elektroniczny". Taka czerwona (najczęściej) kostka o parametrach 220nF/400V.
    Nic nie trzeba wciskać tylko lutuje się jedną nogę kondensatora bezpośrednio do cewki zapłonu a drugą wciska pod nakrętkę mocującą cewkę.
    Działa super i jest "na wieki" a kondensator to max 3 zł.

    0
  • #9 20 Sty 2015 15:58
    BANANvanDYK
    Poziom 38  

    jack63 napisał:
    Taka czerwona (najczęściej) kostka o parametrach 220nF/400V.

    Kondensator 400V AC czy DC?

    Problemy ze zapłonem od razu są widoczne w świetle stroboskopu. Tym bardziej że napisałeś zapłon nowy, a te obecne (chińskie) części są różnie wykonane. Cewki WN polskiej produkcji padają po kilku minutach, a podstawki zapłonu potrafią mieć średnicę zewnętrzną mniejszą o 1-2 mm od oryginału (110 mm), a o wybitych karterach i dużych luzach promieniowych podstawki w karterze już nie wspomnę.

    0
  • #10 20 Sty 2015 21:40
    jack63
    Poziom 41  

    BANANvanDYK napisał:
    Kondensator 400V AC czy DC?
    A jak myślisz?
    BANANvanDYK napisał:
    o wybitych karterach i dużych luzach promieniowych podstawki w karterze już nie wspomnę.

    Małe luzy (nie te na 2 mm!) można kasować klepiąc żebra karteru. Centrowanie podstawy względem wału (jak nie bije !) jest potrzebne tylko do równego odstępu rdzeni cewek od nabiegunników koła magnesowego. Chodzi o zachowanie stałej szczeliny i nie ocieranie (nie daj Bóg).
    Jednak gdy czop wału bije (zły montaż) najlepsze centrowanie nie pomoże.

    0
  • #11 21 Sty 2015 16:27
    BANANvanDYK
    Poziom 38  

    jack63 napisał:
    Kondensator 400V AC czy DC?


    A jak myślisz?

    Kondensatory mają zazwyczaj podane napięcie znamionowe dla prądu stałego, a przy prądzie przemiennym nie zawsze napięcia pracy nie można liczyć przez współczynnik 1.41 do napięcia znamionowego kondensatora. Dlatego np. kondensator przeciwzakłóceniowy powinien mieć podane napięcie znamionowe 250V~ lub więcej (piki napięcia i harmoniczne mogą taki kondensator przebić). Odsyłam do datasheetów.
    Nie wiem dokładnie jak wygląda przebieg napięcia przy wyładowaniu w zapłonie przerywaczowym Simsona, mogę jedynie podeprzeć się danymi od p. Rosnera: http://www.motelek.net/bosch/zuendung/kontaktzuendung/Bild1.jpg
    Napięcie szczytowe to ok. 150 V, a częstotliwość oscylacji to ok. 20 kHz. Dla kondensatora WIMA MKS 0.22 µF/400 VDC dopuszczalne napięcie skuteczne przy częstotliwości 20 kHz to ok. 20 V (w temperaturze 10 °C). Wyrażenie "a jak myślisz" to nie odpowiedź, a ja pytania retorycznego nie zadałem.

    0
  • #12 22 Sty 2015 11:00
    jack63
    Poziom 41  

    Sorki za lekki sarkazm, ale podszedłeś do tego bardzo mądrze i w sumie pozytywnie. Bez obrazania się i tego typu innych reakcji. Chylę czoło.
    Wracając do tematu kondensatora.

    BANANvanDYK napisał:
    Kondensatory mają zazwyczaj podane napięcie znamionowe dla prądu stałego,

    Tak, jeżeli nie ma innych znaków na niebie i ziemi. Np. AC lub ~. To dla świadomego sytuacji "konstruktora" wystarcza. Wiedząc w jakim układzie, o jakich parametrach będzie zastosowany, konstruktor dobiera odpowiedni kondensator.
    Ja dobrałem 400V i pisząc o "czerwonej kostce" w pewien sposób wymusiłem użycie kondensatora foliowego. Oczywiście kolor kostki nie jest istotny, bo każdy producent ma swój(e). Ja odnosiłem się do starego Miflex'a. To było chyba KSF ze starych zapasów.
    Z resztą ... nikt nie zapytał o konkrety.
    Odnośnie wątpliwości czy taki kondensator spełni swoje zadanie i nie ulegnie uszkodzeniu.
    Z kart katalogowych wynika, że dla kondensatorów MKS napięcie RMS przy częstotliwości 20kHz jest stosunkowo niskie. Może nie aż 20V AC (ja odczytałem ok 30-40 VAC), ale rozumiem obawy. Mało tego każdy producent podaje trochę inne warunki temperaturowe!
    Wystarczy jednak spojrzeć na karty kondensatorów MKP i tam mamy już 200 VAC.
    Czyli spokojnie spełnia warunki. Do tego napięcie szczytowe ma ok 150-200V TYLKO pierwszego szczytu drgania gasnącego a potem szybko spada. Dodatkowo ekspozycja na częstotliwość jest bardzo krótka w momencie rozwarcia przerywacza a potem dłuuuuga przerwa.
    Ogólnie trzeba stosować kondensatory przeznaczone do pracy impulsowej. Kiedyś były KSF i one były najlepsze. Obecnie wystarczą MKP na 400V lub dla bojących na 630V (te ostatnie będą większe.
    Aby przekonać niedowiarków napiszę, że dobrze dobrany kondensator "elektroniczny" jest o całe niebo lepszy od tych niby oryginalnych bo:
    1. Ma zapewnione przez znanego producenta parametry w przeciwieństwie do taniego chińskiego badziewia nieznanego pochodzenia. Nie chodzi nawet o to że on jest chiński, bo Chińczycy potrafią zrobić coś na wysokim poziomie jakości, ale o to, że importerzy w pogoni za zyskiem kupują najtańszy badziew, którego jedyną cechą jest dobre podobieństwo ZEWNETRZNE do oryginału.
    2. Kondensator "elektroniczny" można w sposób pewny zamontować zapewniając dobre połączenie elektryczne. Jak to jest z podróbami i umiejętnościami montażu ... wiadomo.
    3. Unika się wciskania go i przykręcana kabli do jego "kopułki" co prowadzi często do uszkodzenia kondensatora lub "latania" w otworze i braku dobrego styku.
    4. Cena jest o dziwo niższa. Z szybkiego przeglądu wynika, że podróby ORI (niektóre na 250V !) kosztują ok 5-6 zł a przyzwoity MKP ok. 1-2 zł.
    Oczywiście są i wady. Nie bedąc sprzedawcą i o nich napiszę:
    1. Można mieć obawy o temperaturę panująca w rejonie montażu kondensatora. Żaden producent nie gwarantuje parametrów powyżej 85 oC.
    2. Montaż takiego kondensatora, choć faktycznie łatwiejszy, wymaga jakiejś minimalnej wiedzy o działaniu układu zapłonowego i układzie połączeń. Z reguły trzeba zmienić położenie punktu wspólnego kabli od przerywacza, cewki zapłonu i kabla wychodzącego na zewnątrz magneta, ponieważ ten punkt ..znika razem z ori kondensatorem.
    3. Trzeba tez umieć lutować i mieć czym to zrobić.

    Przepraszam, za trochę offtop, ale chciałem odpowiedzieć @BANANvanDYK a może podane informacje się komuś przydadzą.

    0
  • #13 24 Sty 2015 09:36
    didek99
    Poziom 6  

    Czyli nie ma opcji kupić dziś porządny kondensator?

    0
  • #14 24 Sty 2015 11:34
    herki1996r
    Poziom 11  

    Hmmm to nie jest tak, że wszystkie kondensatory są blee. Co prawda te nowsze są nieco gorsze niż te sprzed kilku lat, ale co miesiąc na pewno go nie będziesz wymieniał. Miałem różne kondensatory, i te z demobilu i te nowe. Różnicy nie zauważyłem. A gdzie planujesz zakup kondensatora? W sklepie osobiście czy przez internet? Jeżeli osobiście to sprzedawca na pewno udzieli Ci informacji skąd pochodzą, czy długo wytrzymują. Często się zdarza, że sprzedawcy posiadają kilka tego typu motocykli i mogą korzystać ze swojego asortymentu. Gorsze teraz moim zdaniem są świece, długo nie wytrzymują. Nie ważne czy polska, japońska. Ale to tak jak z wszystkim, opinie są różne. Jeden jeździ bardzo długo, drugi pojeździ trochę i znów będzie narzekał. Wydaje mi się, że zależy to od partii.

    0
  • #15 24 Sty 2015 16:23
    didek99
    Poziom 6  

    No tak... Teraz to wszystko jest ble.. Nowy iskrownik kupiłem razem z kondensatorem a jak nim poruszałem bo on jest otoczony blaszka to ten plastik w środku latał normalnie .. Porażka... Mam quada chińskiego przez 6 lat jak go mam tylko wymieniałem dwa razy cewkomodul.. I nic więcej

    0
  • #16 24 Sty 2015 21:56
    herki1996r
    Poziom 11  

    Ja to znam, brat kupił platynki do wski, efekt był taki że były bardzo luźne, przełożył tulejkę ze starych. Zero luzów lecz się nie otwierały. Podobnie ze świecą, jak się rozgrzała to traciła moc.

    0
  • #17 25 Sty 2015 11:30
    BANANvanDYK
    Poziom 38  

    Ciekawe problemy macie z tymi przerywaczowymi zapłonami.
    Co do nowych części to niestety prawda.
    Często warto kupić części używane od jakiegoś japońskiego motocykla lub włoskiego skutera i przerobić aby wpasować do demoluda, bo nawet oryginalne części ze starych zapasów są gorsze konstrukcyjnie.
    W starych japońskich i włoskich zapłonach na przerywacz były stosowane kondensatory z zaciskiem lutowanym, jakoś nigdy nie spotkałem aby ktoś o takie kondensatory się pytał.
    Na kondensator jest rozwiązanie: MKP µ22/630V (DC) zamontowany bezpośrednio do zacisków cewki WN (butelkowej) powinien bez problemu wytrzymać panujące napięcie, a montaż poza silnikiem chroni przed temperaturą.
    Ze świecami nigdy nie miałem problemów (zapłon CDI). Na jednej świecy przejechałem średnio 15000 km, przy czym wyraźnie zużywały się elektrody - w szczególności zewnętrzna. Tylko raz miałem przypadek uszkodzenia świecy, a mianowicie skorodowała elektroda zewnętrza, bodajże w świecy Isolator (chyba tej produkcji BERU). Częściej padały fajki na skutek wibracji. W innych skuterach spotykałem się z zawaleniem świecy nagarem w wyniku stosowania markowego oleju ale wątpliwej jakości.

    0
  • #18 25 Sty 2015 13:00
    jack63
    Poziom 41  

    BANANvanDYK napisał:
    Ciekawe problemy macie z tymi przerywaczowymi zapłonami.

    Przecież trzeba na coś zwalić swoje niepowodzenia. :D

    BANANvanDYK napisał:
    Często warto kupić części używane od jakiegoś japońskiego motocykla lub włoskiego skutera i przerobić aby wpasować do demoluda, bo nawet oryginalne części ze starych zapasów są gorsze konstrukcyjnie.

    Można, ale wg. mnie nie trzeba iść aż tak daleko. Ty pewnie tak robiłeś, bo miałeś do tych części lepszy dostęp. Wystarczy kupować z głową i raczej nie przez internet.
    Najbardziej newralgiczny jest przerywacz zapłonu, bo on z reguły jest nietypowy i aby zastosować to o czym pisze @BANANvanDYK trzeba się trochę pomęczyć.
    Akurat w DDR'rze mieli tylko dwa typy przerywaczy. Mało tego podróby przerywaczy są w miarę dobre, przynajmniej na początku.
    Z cewkami to już koszmar. Może wynika to z łatwości sprawdzenia jakości przerywacza jako części mechanicznej i trudności sprawdzenia cewki jako części elektrycznej ?
    BANANvanDYK napisał:
    Na kondensator jest rozwiązanie: MKP µ22/630V (DC) zamontowany bezpośrednio do zacisków cewki WN (butelkowej) powinien bez problemu wytrzymać panujące napięcie, a montaż poza silnikiem chroni przed temperaturą.

    Przed temperaturą chroni, ale jest w brew zasadom umieszczania kondensatora w układzie przerywaczowym. Ma być jak najbliżej przerywacza! Nie będę się produkował dlaczego, ale proszę sobie obejrzeć jakikolwiek aparat zapłonowy i wyciągnąć wnioski.

    PS
    BANANvanDYK napisał:
    zaciskiem lutowanym,

    Jak zacisk to nie lutowany. To sprzeczność logiczna. :D
    Jak się polutuje to nie da się zacisnąć, a jak zaciśnie to nie można polutować.
    Taki drobiażdżek.

    0