Witam. Mam "nowe" auto z 1998 MK2. W moim mondeo padł rozrusznik. Nie kręci, a jak się go potraktuje młoteczkiem to próbuje kręcić. Potrzebuję i proszę o pomoc w mojej sorawie. Jakieś instrukcje KROK PO KROKU co odkręcić i co zrobić aby wyjąć rozrusznik. Jest mocowany na trzech śrubach, a włąściwie na jednej 13 i dwuch szpilkach z nakrędkami 15. Tyle sam wymyśliłem. Tak patrząc okiem laika mechanicznego to rozrusznik jest razem z łapą trzymajacą silnik. Na tych szpilkach 15 siedzi łapa a śruba 13 jest na dole silnika i tylko wkręca się w blok silnika. Odkręciłem śrubę 13 i dwie nakrędki 15. Delikatnie acz z wyczuciem pukałem w rozrusznik i nawet nie drgnął. JAK GO WYJĄĆ??? Proszę o instrukcję krok po kroku co zrobić aby ożywić moją "czerwona zarazę"
Dodam kilka fotek jakie dzić rano zrobiłem. PROSZĘ O POMOC osoby znające sie na temacie jak to zrobić aby wyjąć rozrusznik z mondeo mk2 1.8 TD z silnikiem endura-de. PLIS!!!!!
No i mam pewne spostrzeżenie: między rozrusznikiem a blokiem silnika (na szpilkach) jest jakby płaska nakrędka. Może ma w tej sytuacji podlewarować silnik aby "ulżyć" szpilkom??? Lub coś innego???
Tak czy siak proszę o pomoc i dokłade instrukcje CO I JAK zrobić krok po kroku:-)
DZIĘKUJĘ z góry!!!
No i mam pewne spostrzeżenie: między rozrusznikiem a blokiem silnika (na szpilkach) jest jakby płaska nakrędka. Może ma w tej sytuacji podlewarować silnik aby "ulżyć" szpilkom??? Lub coś innego???
Tak czy siak proszę o pomoc i dokłade instrukcje CO I JAK zrobić krok po kroku:-)
DZIĘKUJĘ z góry!!!