Witam forumowiczów mam problem z polonezem caro plus 1.6 gsi z fabryczną instalacją lpg . Zacznę od początku otóż auto zostało pół roku temu oddane do mechanika czego do dziś żałuje był to warsztat na uboczu gdzieś w krzakach a sam elektryk /mechanik był no cóż partaczem ale mniejsza
. Gościu miał mi wymienić ,przełącznik benzyna lpg , pan zdemontował stary przełącznik następnie na moich oczach przystapił do montażu nowego , w czasie wymiany powycinał w sumie powydzierał sporo kabli wiekszość tylko pomostkował bez lutowania wszystko pieknie łądnie nic nie mówiłem uznałem że gośc wie co robi chodż nie podobało mi się to. Po wyjechaniu z warsztatu i przejachaniu jakiś 5 km zaświeciła się lampka ,,check engine,, i swieci po dzień dzisiejszy tyle że nie cały czas, zaswieca sie na jakiś czas nastepnie gaśnie zarówno na zasilaniu lpg jak i benzynie ,rekalamcja nic nie dałą skończyło się na kłótni. Polonez na oko spala wiecej , a każdy kto zna to cudo wie co to znaczy ;d Dziś tak z ciekowości zrobiłem diagnostyke i komputer pokładowy wybił mi błędy 15 i 45 pierwszy to zbyt niska temp płynu chłodniczego, zaś drugi to zbyt bogata mieszanka . Dochodzę do wniosku że podczas ,,wymiany,, uszkodzony bądż żle podpiety został emulgator? Auto tak pozatym że wiecej pali pracuje na wyższych obrotach biegu jałowego bądż co bądż gaśnie na biegu jałowym w poczatkowej fazie po przełączeniu na lpg ,potem silnik pracuje już normalnie . Był bym wdzieczny za wszelkie rady sugestie .