Witam, samochód VW Polo 6n1 1995 1.6 75KM nagle przestał odpalać. Jeździł normalnie, dojechałem do miejsca docelowego, wróciłem po około 3h (silnik na pewno ostygł) i auto już nie odpaliło (wykluczam ingerencje osób trzecich - podwórko prywatne). Rozrusznik kręci. Immobilizer nie jest zablokowany (odblokowano go komputerowo, ponieważ się zblokował - nie wiem dlaczego). Kontrolki przy zapłonie się świecą. Została wymieniona cewka - sprawdzono, że prąd na cewce jest. Został wymieniony czujnik Halla (czujnik położenia wału korbowego) w aparacie zapłonowym (oryginał boscha, założono nowy również boscha). Auto nadal nie odpala. Świece zapłonowe nie dają iskry.
Objawy jakie auto wcześnie dawało (dopóki jeździło) to sporadyczny zanik obrotów podczas jazdy - stąd podejrzenie padło na czujnik Halla oraz bardzo rzadko, przez ostatni tydzień, może dwa zdarzało się, że odpalał dopiero za drugim razem, pomimo, że pierwsza próba odpalenia trwała długo.
Liczę na pomoc, pomysły, sugestie.
Pozdrawiam
Objawy jakie auto wcześnie dawało (dopóki jeździło) to sporadyczny zanik obrotów podczas jazdy - stąd podejrzenie padło na czujnik Halla oraz bardzo rzadko, przez ostatni tydzień, może dwa zdarzało się, że odpalał dopiero za drugim razem, pomimo, że pierwsza próba odpalenia trwała długo.
Liczę na pomoc, pomysły, sugestie.
Pozdrawiam