Witam, jak już pisałem w innym temacie borykam się ze spadkami obrotów gdy mam ciepły silnik (kręcenie na parkingu, szybkie dodanie i ujęcie gazu). Gdy silnik jest zimny obroty opadają idealnie. Sprawdziłem masę rzeczy ale teraz chciałbym się dowiedzieć czy lambdy pracują dobrze. Mianowicie.
Jedna sonda przed wykasowaniem korekt stała w miejscu na 0,1V i dodatkowo wyskoczył błąd grzałki sondy na banku1. Jednak korekty te ustaliły się po jeździe na lpg a ten może trochę przylewać. Na bankach miałem korekty długoterminowe po 10% Tak to wyglądało.
http://vaglog.pl/log_200776.html
Wykasowałem więc korekty i ku mojemu zdziwieniu sonda ożyła i zaczęła falować od 0,1 do 0,7V. Oczywiście pomiary tylko na PB. Poczekałem z pół godziny auto chodziło na Pb i ustaliły się korekty biegu jałowego.
Na jednym banku -6 a na drugim -11.
Czy sondy dobrze pracują?
Po wykasowaniu korekt na ciepłym silniku auto nadal przyfalowuje. dobrze jest tylko na zimnym.
Jak myślicie?
Jedna sonda przed wykasowaniem korekt stała w miejscu na 0,1V i dodatkowo wyskoczył błąd grzałki sondy na banku1. Jednak korekty te ustaliły się po jeździe na lpg a ten może trochę przylewać. Na bankach miałem korekty długoterminowe po 10% Tak to wyglądało.
http://vaglog.pl/log_200776.html
Wykasowałem więc korekty i ku mojemu zdziwieniu sonda ożyła i zaczęła falować od 0,1 do 0,7V. Oczywiście pomiary tylko na PB. Poczekałem z pół godziny auto chodziło na Pb i ustaliły się korekty biegu jałowego.
Na jednym banku -6 a na drugim -11.
Czy sondy dobrze pracują?
Po wykasowaniu korekt na ciepłym silniku auto nadal przyfalowuje. dobrze jest tylko na zimnym.
Jak myślicie?