Obecnie producenci próbują nas uszczęśliwić na siłę kolejnym rodzajem gadżetu, jakim jest smartwatch. Urządzenia te w większości pełnią tylko rolę rozszerzenia smartfona, z którym komunikują się poprzez Bluetooth. Nic więc dziwnego, że w sieci coraz więcej pojawia się projektów DIY różnego rodzaju smartwatchy. Wbrew pozorom od strony sprzętowej nie są to urządzenia trudne w budowie, o czym można łatwo się przekonać, przyglądając się poniższemu projektowi.
Jest to projekt startowy smartwatcha, który zbudowany jest w większości z modułów gotowych. Całość pracuje w oparciu o moduł MicroduinoCore+, moduł do komunikacji BLE112 i wyświetlacz OLED. Wszystkie moduły wraz z akumulatorem, silniczkiem wibracyjnym i przyciskami są zamknięte w specjalnie zaprojektowanej obudowie wykonanej w technologii druku 3D. Projekt jest typu Opensource i można go wykorzystać jako podstawę do własnych konstrukcji.
Niestety projekt pozostawia spory niedosyt poprzez dwie znaczące wady.
Przyglądając się projektowi nie można nie odnieść wrażenia, że jest niedokończony czy wręcz wykonany na skróty. Niby wszystko na zdjęciach wygląda nieźle, niby widzimy, że zegarek działa, ale nic poza tym. Oprogramowanie nie jest udostępnione na stronie. Autor nie poświęca mu też zbyt wiele uwagi, co sugeruje, że nie ma zbyt wiele do zaprezentowania. Nie wiemy, czy moduł bluetooth jest oprogramowany i komunikuje się ze smartfonem. Nie wiemy też jak wygląda obsługa wyświetlacza i czy poza statycznym wyświetlaniem zdjęć udało się uzyskać jakiekolwiek animacje czy też możliwość przesłania chociaż niskiej jakości wideo wprost ze smatfona. Osobiście szczerze w to wątpię, ale tą wadę można przemilczeć, jeżeli uznamy, że projekt dotyczy tylko i wyłącznie części sprzętowej. Jeżeli tak, to z pewności zaletą jest stosunkowo niska cena (podobno można się zmieścić w w zakresie 75-125$).
Druga wada razi mnie jednak bardziej i uważam, że w przypadku rozwijania projektu należy zająć się jej usunięciem w pierwszej kolejności. Otóż urządzenie zasilane jest z akumulatora 3,7V i problem ładowania tego akumulatora, a właściwie sposób, w jaki problem rozwiązano jest wręcz prymitywny. Aby naładować akumulator, należy przełącznikiem odłączyć zasilanie układów elektronicznych, jednocześnie podłączając się do zasilania ze złącza do programowania. Krótko mówiąc: nie mamy możliwości doładowania akumulatora bez wyłączenia urządzenia i konieczności ponownego ustawiania daty, godziny itp. Jakkolwiek byśmy nie rozwijali oprogramowania, to bez zmodyfikowania układu zasilania i ładowania projekt będzie wiele tracił na funkcjonalności.
Źródło http://makezine.com/projects/make-43/open-source-smartwatch/
Fajne? Ranking DIY
