Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Suzuki Marauder VZ800 - rozrusznik słabo kręci

lurtzao 03 Lut 2015 12:44 12045 65
  • #31
    gromleon
    Poziom 33  
    Dobry start na większym akumulatorze wcale nie wyklucza rozrusznika, a może nawet nie jako potwierdzać jego awarię. Większy akumulator jest w stanie dostarczyć wiecej prądu do rozrusznika przy mniejszym spadku na nim samym jak akumulator dedykowany do tego motocykla. I skrzyneczka nie odnotowuje spadku napięcia w instalacji i go nie odcina mimo zwiększonego poboru prądu przez rozrusznik itd itd.
  • Relpol przekaźniki
  • #32
    jack63
    Poziom 42  
    Oczywiście. Chodziło mi tylko o diagnostykę tej skrzyneczki i instalacji.
    Mam tylko wątpliwości co do tego fachury od rozruszników.
    Mierzył prąd, nie pamięta wyniku pomiaru.... , ale wie że jest OK.
    Coś mi to wygląda, obym się mylił, na ściemnianie. Ciekawe czy ma serwisowkę i wie jaki jest prawidłowy pobór bez obciążenia, bo tylko taki pomiar będzie miał odniesienie do ew. danych z serwisówki. Pomiar pod obciążeniem powinien być zrobiony przy określonym momencie hamującym albo w motocyklu w określonych warunkach temp.
    Każdy inny pomiar jest czystą stratą czasu.
  • #33
    cyborg39
    Poziom 25  
    Fachura od rozruszników samochodowych wcale nie musi być fachurą od rozruszników motocyklowych - w przytłaczającej większości motocykli japońskich są stosowanie malutkie, szybkoobrotowe rozruszniki i małej pojemności akumulatory - i dlatego tu prądy są odpowiednio mniejsze, ktoś kto całe życie grzebie w rozruchach samochodowych może nie widzieć problemu a rozrusznik np. może już nie mieć dwóch z czterech szczotek.. Należy go rozmontować i zobaczyć w jakim stanie są szczotki, komutator, ogólnie wirnik i jego łożyskowanie. Zdarzają się też odklejone magnesy. Generalnie w całym temacie mnóstwo teorii a rozrusznik do dziś nie przeglądnięty co zajęłoby 5x mniej czasu niż to całe pisanie..
  • #34
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #35
    lurtzao
    Poziom 8  
    cyborg39 napisał:
    Generalnie w całym temacie mnóstwo teorii a rozrusznik do dziś nie przeglądnięty co zajęłoby 5x mniej czasu niż to całe pisanie..


    Ok, gdy tylko będę go miał z powrotem (w weekend) rozbiorę go, porobię zdjęcia i zamieszczę tutaj. Ponieważ sam się na tym nie znam mam nadzieję, że ze zdjęć będziecie mogli ocenić jego stan :D
  • Relpol przekaźniki
  • #36
    cyborg39
    Poziom 25  
    Kurde, może lepiej nie rozbieraj go jak się nie znasz-trzeba mieć trochę sprytu żeby chociażby włożyć z powrotem komutator pomiędzy szczotki, nie masz w okolicy jakiegoś mechanika motocyklowego?
  • #37
    jack63
    Poziom 42  
    Rycho T napisał:
    Racja, mamy kolejny temat mierniczo-pomiarowy

    Jest zima więc czas martwy dla tej "branży". Nikomu się nie spieszy, więc można sobie popeplać.
    Z drugiej strony nawet wyśmiewane pomiary trzeba umieć robić. Pomiary prądów w szczególności.
    Z trzeciej strony rozrusznika nie da się naprawić zdalnie przez internet. Rady radami a w pewnym momencie ktoś z głową i rękami musi się wreszcie fizycznie, a nie wirtualnie, nim zająć.
    Nie znam tego rozrusznika, ale sądzę że przypomina silnik do wkrętaka elektrycznego, czy malutki silniczek komutatorowy z magnesami stałymi i kilkustopniową przekładnią planetarną. Wszystko w prawie jednej obudowie.
    Jak pisał @cyborg39 trzeba mieć trochę wprawy i ...cierpliwości, a zły demontaż lub montaż może prowadzić do nieodwracalnych uszkodzeń.
    Swoją drogą tego typu rozruszniki są coraz bardziej popularne w samochodach. W Nissanach (tych bardziej japońskich) były standardowo montowane od połowy lat 90-tych.
  • #38
    cyborg39
    Poziom 25  
    Odbiegając od tematu to mój były Peugeot 205 z roku 1991 miał też rozrusznik planetarny z magnesami, marki Valeo..
    A w motocyklach w rozruszniku nie ma przekładni planetarnej, przekładnia zostaje w silniku ale przeważnie jest to tzw. wolne koło plus przekładnia zębata albo łańcuchowa.
  • #39
    jack63
    Poziom 42  
    Mówisz, wiesz lub wiesz i mówisz. :D
    Rozwiązań może być mnóstwo trudno wiedzieć które akurat tu zostało zastosowane siedząc przed komputerem, a nie przy motocyklu.
    W każdym razie trzeba uważać i dla autora tematu rada typu:
    cyborg39 napisał:
    nie masz w okolicy jakiegoś mechanika motocyklowego?

    Jest jak najbardziej na miejscu.
    Typowi elektrycy samochodowi często "wymiękają" przy instalacji w Simsonie a co dopiero przy Japończykach. :cry:
  • #40
    cyborg39
    Poziom 25  
    jack63 napisał:
    Rozwiązań może być mnóstwo trudno wiedzieć które akurat tu zostało zastosowane siedząc przed komputerem, a nie przy motocyklu.


    Motocyklowe silniki japońskie znam dość dobrze wiec wiem co pisze..
  • #42
    lurtzao
    Poziom 8  
    Panowie,
    przepraszam, że tyle się nie odzywałem - siła wyższa.

    Chciałem nico odświeżyć temat i spróbować rozwiązać problem od innej strony, czyli skupić się na pobieraniu prądu na postoju, które wynosi ok. 30mA.

    W załączniku zamieszczam schemat elektryczny motocykla. W weekend podłączyłem miernik, aby wskazywał pobór prądu na postoju, następnie rozłączałem po kolei każdą złączkę ze schematu. Na czerwono zaznaczyłem złączki, po rozłączeniu których znikał pobór prądu.

    O ile numery 1-3 przy "Starter Relay" nie budzą mojej wątpliwości, gdyż jest to wyjście prądu na całą instalację motocykla, zastanawia mnie ujście prądu ze stacyjki (nr 4) i z modułu zapłonu "Ignitor" (nr 5 i 6). Przy module zapłonu są dwie złączki, pobór prądu ustaje przy odłączeniu każdej z nich, jak i obydwu.

    Czy dobrze rozumuję, że winna jest stacyjka lub moduł zapłonu?

    Ponadto, czy może być zwarcie w stacyjce, które pobiera tak mało prądu - czy przy zwarciu powinny być pobieranie prądu na poziomie jednego z pozostałych ułożeń stacyjki? Ze schematu wynika, że w pozycji "OFF" nie powinno występować żadne połączenie elektryczne w stacyjce, a w zależności od ułożenia kluczyka pobór jest następujący:
    OFF = 30mA
    ON = 600mA
    P = 400mA

    Czy może jest jakiś sposób, aby mógł wykluczyć awarię stacyjki tak, abym był pewien, że jest to wina uszkodzonego modułu zapłonu?
  • Pomocny post
    #43
    jack63
    Poziom 42  
    lurtzao napisał:
    czy może być zwarcie w stacyjce, które pobiera tak mało prądu

    Teoretycznie tak. Musiała by być zwęglona izolacja pomiędzy/obok/w pobliżu styków przez które płynie bardzo duży prąd. Bez otwierania stacyjki się nie dowiesz, ale jak miałeś ją wypiętą, to mogłeś pomierzyć rezystancje między różnymi stykami na zakresie np. 200k.
    Trochę dziwną metodę przyjąłeś. Ja najpierw wywaliłbym starter relay i zwarł dwa czerwone kable. Potem zostawił bym tylko kabel czerwony przy stacyjce (np jakaś przedłużka kostki itp). Na wyłączonej stacyjce(!) OFF, zwierałbym przez amperomierz do minusa aku pozostałe wyprowadzenia. Jak nie pokaże nic, to stacyjka OK.
    Modułu zapłonowego na razie bym się nie czepiał. Natomiast pasuje się przyjrzeć kablom czerwonym i innym mogącym w pewnych sytuacjach prowadzić duży prąd. Chodzi o ew. nadtopienia izolacji i ew. styk z żyłą innego kabla. Sprawa bardzo trudna do sprawdzenia. Trzeba szukać jakiś "wygrzań". Czasem pomaga węch, bo przypalony/przygrzany plastyk specyficznie śmierdzi.
    Podejrzane są kostki łączeniowe i ich okolice.
    Zdarza się, że kabel/ wiązka zostały przez kogoś nieuważnego przygniecione/przycięte jakimś elementem przy montażu zupełnie niezwiązanego z elektryką. Potem taka mina sobie "leży i czeka" na poszukiwacza takiego jak Ty.
  • #44
    web69
    Poziom 28  
    A nie prościej rozebrać stacyjkę i umyć ze starego smaru i opiłków płytkę stykową? Przetrzeć drobnym papierem i dać niewielką ilość wazeliny... żadnych smarów miedzianych, wudu40, czy innego badziewia. Pomoże na 100%. Upływu na poziomie 30mA nie sprawdza się omomierzem.
  • #45
    lurtzao
    Poziom 8  
    jack63 napisał:

    Natomiast pasuje się przyjrzeć kablom czerwonym i innym mogącym w pewnych sytuacjach prowadzić duży prąd. Chodzi o ew. nadtopienia izolacji i ew. styk z żyłą innego kabla. Sprawa bardzo trudna do sprawdzenia. Trzeba szukać jakiś "wygrzań". Czasem pomaga węch, bo przypalony/przygrzany plastyk specyficznie śmierdzi.


    Najpierw sprawdziłem kable, w szczególności te przy module zapłonowym, gdyż jest od pod motocyklem - wszystko wydawało się w porządku

    jack63 napisał:

    Bez otwierania stacyjki się nie dowiesz, ale jak miałeś ją wypiętą, to mogłeś pomierzyć rezystancje między różnymi stykami na zakresie np. 200k.


    Sprawdziłem jak radziłeś, we wszystkich połączeniach opór wynosił 1, oprócz połączenia R-O/Y, tutaj opór wynosił 0.48.

    jack63 napisał:

    Trochę dziwną metodę przyjąłeś. Ja najpierw wywaliłbym starter relay i zwarł dwa czerwone kable. Potem zostawił bym tylko kabel czerwony przy stacyjce (np jakaś przedłużka kostki itp). Na wyłączonej stacyjce(!) OFF, zwierałbym przez amperomierz do minusa aku pozostałe wyprowadzenia. Jak nie pokaże nic, to stacyjka OK.


    Zrobiłem dokładnie jak powyżej i przy kablu O/Y wystąpił przepływ prądu - przy pozostałych nie.

    Zdecydowałem się więc rozebrać stacyjkę, dziwny klucz tam był - mała gwiazda z oczkiem w środku, musiałem pożyczyć od sąsiada :D Po rozebraniu stacyjki okazało się, że jest w niej zwarcie spowodowane wadą fabryczną. Kabel O/Y był przylutowany do opornika, a opornik był przylutowany pod kablem R. W tym miejscu lut przybrał formę kropli wody, lecz z ostrym końcem za zewnątrz, ten ostry koniec przebił izolację przewodu R i się z nim stykał. Zaznaczyłem to miejsce na załączonym zdjęciu, z góry przepraszam za słabą jakość, miałem jedynie telefon pod ręką.

    Ostrą końcówkę spiłowałem pilnikiem do paznokci, i zaizolowałem przewód R. Podłączyłem stacyjkę do motocykla - pobór prądu poniżej 1mA. Spróbowałem też zakręcić rozrusznikiem na sucho (było już późno i nie chciało mi się zakładać wcześniej zdjętego zbiornika) i ku mojemu zdziwieniu kręcił bez problemu. Możliwe, że stykające się kable stwarzały duży opór, przez co ten Starter Control Relay blokował rozruch motocykla, gdyż zbyt mała dawka prądu dochodziła do modułu zapłonowego.

    Dziś złożę moto do końca i jutro wczesnie rano (gdy będzie niska temperatura) spróbuję go odpalić - jeśli zakręci bez problemu będzie to oznaczało, że usterka została usunięta :D
  • #46
    web69
    Poziom 28  
    Jeśli motocykl ma oryginalną instalację, regulator napięcia jest sprawny, to stacyjka. Zastanawia mnie ten rezystor, po jaką cholerę tam jest wlutowany? Nie spotkałem się jeszcze z czymś takim...
  • #47
    gromleon
    Poziom 33  
    web69 napisał:
    Jeśli motocykl ma oryginalną instalację, regulator napięcia jest sprawny, to stacyjka. Zastanawia mnie ten rezystor, po jaką cholerę tam jest wlutowany? Nie spotkałem się jeszcze z czymś takim...


    To jest typowe zabezpieczenie przed niepowołanym odpaleniem motocykla na "krótko" z pominięciem stacyjki.
    Po włączeniu zapłonu ten rezystor jest "badany" przez moduł zapłonowy, jeśli opór się zgadza to zapalisz.
  • #48
    BANANvanDYK
    Poziom 39  
    Też podejrzewałem że w stacyjce jest zwarcie powodujące stały pobór prądu przez moduł zapłonowy przez ten wyodrębniony przewód. Śledziłem temat, ale nie miałem czasu napisać odpowiedzi. Nawet wyjaśniła się sprawa z rezystorem, nie spotkałem się jeszcze z takim rozwiązaniem. Ten klucz to Torx z bolcem bezpieczeństwa. No ale problem z rozładowywaniem akumulatora został rozwiązany.
  • #49
    jack63
    Poziom 42  
    W sumie najbliżej był @web69 pisząc:
    web69 napisał:
    A nie prościej rozebrać stacyjkę
    gratulacje.
    Ważne że działa. Oby :D
    gromleon napisał:
    Po włączeniu zapłonu ten rezystor jest "badany" przez moduł zapłonowy, jeśli opór się zgadza to zapalisz.

    Ciekawe. Widziałem taki rezystor, ale nie było problemów więc się nie doktoryzowałem.
    Dzięki za inf. Człowiek się uczy całe życie.
  • #50
    lurtzao
    Poziom 8  
    Przede wszystkim wielkie dzięki Panowie za pomoc, wszystkie wasze uwagi były cenne i udało się wyeliminować jedną usterkę :D

    Jeśli chodzi natomiast o słabe kręcenie rozrusznika, to moja radość była przedwczesna. Dziś znów słabo kręcił. Udało mi się jednak zaobserwować pewną regułę, która może pomóc w określeniu problemu.

    Mianowicie przez cały czas próby wykrycia usterki były przypadki, w których rozrusznik kręcił prawidłowo, było to wtedy, gdy został wyjęty z motocykla i włożony z powrotem. Tak też było, gdy robiłem stacyjkę - wyjąłem go na chwilę i włożyłem na miejsce. Ale robiłem też sporo innych rzeczy więc nie miałem pewności.

    Dziś gdy znów słabo kręcił nie ruszając innych rzeczy w motocyklu wyjąłem rozrusznik, przetarłem szmatką koniec, który wchodzi do silnika, zakręciłem go ręką i zamontowałem z powrotem w motocyklu. Rozrusznik zakręcił prawidłowo i motocykl odpalił.

    Bardzo to dziwne, zwłaszcza, że trudno określi przyczynę takiego stanu rzeczy, poniżej kilka moich domysłów:
    1. Rozrusznik jest uszkodzony i po wyjęciu z motocykla "ustawia się" w odpowiedniej pozycji i kręci prawidłowo
    2. Rozrusznik jest uszkodzony i tworzy się w nim jakiś wewnętrzny opór, który schodzi po wyjęciu z motocykla
    3. Rozrusznik jest prawidłowy, a opór powstaje w silniku - olej jest z zeszłego sezonu, zrobiłem na nim jakieś 6.000 km i faktycznie nieciekawie już wygląda, planowałem wymienić go na wiosnę.

    Czy macie inne pomysły odnośnie powyższej teorii?
  • #51
    jack63
    Poziom 42  
    Dziwię się Twojemu podejściu do problemu. Z tego co piszesz, wyjmowałeś rozrusznik wielokrotnie. Czy go "otworzyłeś aby sprawdzić choćby szczotki i komutator?
    Doktoryzujemy się tu wszyscy z wróżenia, a Ty robisz jakieś dziwne "wygibasy". :cry:
    Zadajesz pytania na które nikt rozsądny nie może odpowiedzieć.
    Po co tworzyć teorie i hipotezy? Czy nie lepiej sprawdzić w naturze?
  • #52
    lurtzao
    Poziom 8  
    jack63 napisał:
    Dziwię się Twojemu podejściu do problemu. Z tego co piszesz, wyjmowałeś rozrusznik wielokrotnie. Czy go "otworzyłeś aby sprawdzić choćby szczotki i komutator?
    Doktoryzujemy się tu wszyscy z wróżenia, a Ty robisz jakieś dziwne "wygibasy". :cry:
    Zadajesz pytania na które nikt rozsądny nie może odpowiedzieć.
    Po co tworzyć teorie i hipotezy? Czy nie lepiej sprawdzić w naturze?


    Dobrze,
    aby nie był to kolejny temat mierniczo-pomiarowy, rozbiorę rozrusznik, ale dopiero po weekendzie - wcześniej nie dam rady czasowo.

    Zamieszczę tutaj później dokładne fotki wszystkich części z prośbą o ocenę ich ewentualnego zużycia, gdyż ja się na tym kompletnie nie znam.

    W zależności od oceny będę myślał, co zrobić dalej w temacie.
  • #53
    jack63
    Poziom 42  
    Piszesz
    lurtzao napisał:
    ja się na tym kompletnie nie znam.
    , więc uważaj. Lepiej się zastanów dwa lub więcej razy lub spytaj (zdjęcie + opis) jak coś rozebrać, złożyć.
    Chodzi o to aby nie narobić więcej szkód niż jest obecnie.
    Tak pro po. Czy ostanie próby robiłeś z solidnym aku aby wykluczyć jego wpływ?
    Można było też mierzyć napięcie na aku podczas rozruchu.
  • #54
    lurtzao
    Poziom 8  
    jack63 napisał:
    Lepiej się zastanów dwa lub więcej razy lub spytaj (zdjęcie + opis) jak coś rozebrać, złożyć.
    Chodzi o to aby nie narobić więcej szkód niż jest obecnie.


    Mam schemat budowy rozrusznika, myślę, że sobie poradzę :D

    jack63 napisał:
    Tak pro po. Czy ostanie próby robiłeś z solidnym aku aby wykluczyć jego wpływ?
    Można było też mierzyć napięcie na aku podczas rozruchu.


    Próbę robiłem na naładowanym aku na 100% (13.0V). Podczas rozruchu napięcie mierzone na klemach akumulatora bardzo skacze: 11V, 2V, 7V, itd. itp.
  • #55
    jack63
    Poziom 42  
    lurtzao napisał:
    Podczas rozruchu napięcie mierzone na klemach akumulatora bardzo skacze: 11V, 2V, 7V,

    Może być coś niehalo z aku lub pomiarem. Jeżeli aku "siada" to układ zabezpieczający wyłącza rozrusznik.
    Zrób próbę z innym aku i pomiar.
  • #56
    lurtzao
    Poziom 8  
    jack63 napisał:

    Może być coś niehalo z aku lub pomiarem. Jeżeli aku "siada" to układ zabezpieczający wyłącza rozrusznik.


    Tu by się zgadzało, najprawdopodobniej odpowiedzialny jest za to ten Starter Relay Control.

    jack63 napisał:
    Zrób próbę z innym aku i pomiar.


    Robiłem próbę z innym aku - wynik ten sam.

    Zrobię jeszcze jedną próbę, z innym aku i innym miernikiem, zobaczymy, co wykaże.
  • #57
    cyborg39
    Poziom 25  
    Kolego oddaj ten motocykl komuś kto się na tym zna do przejrzenia bo piszesz i piszesz chyba już miesiąc o tym samym, rozbierasz po kolei różne elementy w ciemno i nadal nic nie wiesz.. To już stało się nudne..
  • #59
    lurtzao
    Poziom 8  
    Zrobiłem pomiary przy innym akumulatorze i innym mirniku - objawy i wartości pomiarowe te same.

    Rozebrałem też rozrusznik i porobiłem zdjęcia - było to prostsze niż myślałem, rozkręcenie, zrobienie zdjęć i złożenie zajęło mi jakieś 30 minut :D

    Przesyłam zdjęcia, dość dużo ważą, ale chciałem, żeby były jak najlepszej jakości.

    Moją uwagę zwróciły przede wszystkim szczotki - ich ranty są wytarte i ostre, ale jak wcześniej wspomniałem nie znam się na rozrusznikach i nie wiem, jak wygląda dobry, a jak zużyty. Proszę więc Was o ocenę.

    Jeśli będzie trzeba mogę porobić więcej zdjęć, tylko napiszcie, której dokładnie części rozrusznika mają to być zdjęcia.

    Pozdrawiam i czekam na feedback.
  • #60
    jack63
    Poziom 42  
    Z tych dziesięciu zdjęć w zasadzie wystarczyło by jedno. Może dwa.
    Widać, że sekcje komutatora do czyszczenia.
    Gdzie szczotki i szczotko-trzymacz.
    Jak długie są szczotki w stosunku do ich prawidłowej długości z serwisówki.
    Skasuj większość zrobionych zdjęć i zrób kilka bardziej sensownych:
    1. Cały rozrusznik
    2. Okolice przyłaczy kabli
    3. Szczotkotrzymacz ze szczotkami
    4. Same szczotki.

    Zrób pomiary rezystancji sekcji komutatora. Tzn. Przeciwległe segmenty jako jeden pomiar tak jakbyś zamiast szczotek podłaczał sondy miernika. Dobrze dociskaj sondy do sekcji komutatora. Zły styk bardzo wpływa na pomiar!
    Potem obrót wirnika o mały kąt i kolejne dwie przeciwległe sekcje i tak do pełnego obrotu wirnika. Ilość pomiarów = ilość sekcji komutatora / 2.
    Przed pomiarem zewrzyj mocno(!) sondy i zapamiętaj wynik. To będzie nowe 0.0 om. Czyli od każdego pomiaru musisz odjąć tą wartość. Pewnie będzie to ok 0.2-0.5 om. Oczywiście najniższy zakres pomiarowy rezystancji!