Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Suzuki Marauder VZ800 - rozrusznik słabo kręci

23 Sty 2015 14:28 12105 65
  • Poziom 8  
    Drodzy forumowicze,
    piszę na forum, gdyż skończyły mi się pomysły i szukam pomocy.

    Posiadam motocykl Suzuki Marauder VZ800 z 1998 roku.
    Poniżej opis mojej usterki i przeprowadzonych testów, pytań jak zwykle to samo: co się zepsuło :)?

    Motocykl nie odpala w niskich temperaturach (poniżej +5°C). Już latem słabo kręcił, ale odpalał, teraz kręci rozrusznik ale baaaaardzo kiepsko i nie odpali.

    W uproszczeniu połączenie między akumulatorem a rozrusznikiem jest następujące:
    akumulator -> przekaźnik rozrusznika -> rozrusznik

    Moim zdaniem (mogę się mylić) potencjalne powody awarii to:
    1. kiepski akumulator - niewystarczające napięcie idzie na rozrusznik
    2. uszkodzony przekaźnik rozrusznika
    3. uszkodzony regulator napięcia / alternator
    4. uszkodzony rozrusznik

    Co poczyniłem:
    Ad 1.
    Akumulator 10A 12V (rekomendowany wg serwisówki) jest nowy (pół roku), przy próbie odpalenia naładowany 12.8V, rozrusznik słabo kręci i nie odpala. Akumulator sprawdzony pod obciążeniem - wszystkie odczyty prawidłowe.
    Ponadto były próby odpalenia na 2 innych znajomych aku o tych samych parametrach - objawy te same. Dodam, że znajomym motocykle palą "na dotyk"
    W związku z powyższym wykluczyłem awarię akumulatora.

    Ad 2.
    Przy próbie odpalenia przekaźnik rozrusznika raz "cyka", czyli prąd jest przekazywany do rozrusznika. Ponadto miałem możliwość sprawdzenia na innym przekaźniku rozrusznika (na 100% sprawnym) i objawy nadal te same.

    Ad 3.
    Pomiary napięcia wykazały:
    - akumulator wpięty w motocykl w spoczynku - napięcie 12.8V
    - napięcie przy uruchomionym silniku mierzone na aku - 14,V
    - napięcie przy uruchomionym silniku mierzone na aku + światła - 13,6V
    Wydaje się więc, że regulator napięcia jest sprawny, tym bardziej, że powyższe wartości były stałe i nie było żadnych skoków napięcia.

    Ad 4.
    Tutaj nie jestem do końca pewny, mianowicie zrobiłem dwie rzeczy:
    a) przy próbie rozruchu sprawdziłem napięcie między biegunem ujemnym akumulatora a wyjściem z przekaźnika rozrusznika do rozrusznika, napięcie było bardzo nieregularne i skakało, pokazywały się różne wartości: 5V, 11V, 7V, -1V(!), 2V
    b) przy pomocy kabla rozruchowego połączyłem bezpośrednio biegun plusowy akumulatora i rozrusznik (z pominięciem przekaźnika rozrusznika) - rozrusznik zakręcił jak szalony i motocykl odpalił. Trzymałem go na chodzie około 5 sekund, zgasiłem, odczekałem 10 minut i spróbowałem odpalić bez kabla rozruchowego - motocykl odpalił, a napięcie mierzone jak w pkt a) wynosiło 11.0-11.5V


    To by było na tyle. Czy wiecie, co może być uszkodzone? Ewentualnie co powinienem jeszcze sprawdzić, aby usterkę zlokalizować?

    Dodam, że coś w motocyklu kradnie mi prąd, pobór przy wyłączonej stacyjce wynosi 30mA, czy jest możliwość, aby był to uszkodzony rozrusznik?

    Z góry dzięki i Pozdrawiam
  • IGE-XAO
  • Poziom 42  
    lurtzao napisał:
    Dodam, że coś w motocyklu kradnie mi prąd, pobór przy wyłączonej stacyjce wynosi 30mA,

    To akurat nie jest problem. Zapomnij.
    Niestety bez wyjęcia rozrusznika i rozebrania go się nie obejdzie. :cry:
    Zrób to. Pewnie sam coś zauważysz. Choćby "skończone" szczotki. A jak nie to daj dobre zdjęcia.
    Pytanie czy rozrusznik jest z przekładnią planetarną "w sobie" ?
    Przekaźnik tez pewnie do wymiany. Jak się da otwórz go i obejrzyj styki.
    Sprawdź też wszystkie wysoko-prądowe połączenia elektryczne. Szczególnie połączenie aku z masą i punktów masy ze sobą.
  • IGE-XAO
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    https://www.youtube.com/watch?v=gIoCBcOb7ZU
    http://www.wiringdiagrams21.com/2012/07/03/suzuki-marauder-vz800-starter-system-circuit/
    Z tego co widzę, to w tym modelu jest wymyślona jakaś kombinacja z układem stycznika rozrusznika. Trzeba o tym dobrze poczytać, jak to działa i po co zostało wprowadzone.
    Jeśli "na krótko" rozrusznik kręci jak szalony, to podejrzenia padają na stycznik rozrusznika, przewody prądowe (przełamane druty albo zły kontakt żyły z konektorem), albo ten dziwny "starter control relay".
    jack63 napisał:
    Dodam, że coś w motocyklu kradnie mi prąd, pobór przy wyłączonej stacyjce wynosi 30mA,



    To akurat nie jest problem. Zapomnij.

    Taki pobór prądu potrafi rozładować całkowicie Twój akumulator w ciągu dwóch tygodni. Jeśli masz jakieś akcesoryjne wyposażenie typu alarm, to jest przyczyną tego poboru prądu. Prąd 30 mA to nawet bardzo dużo jak na alarm. Jeśli nie, to może to być problem z regulatorem napięcia który jest wpięty na stałe w instalację.
  • Poziom 23  
    Witam!
    Z tego co opisałeś to została do sprawdzenia masa motoru. Minus akumulatora z ramą. Przy załączonym rozruszniku sprawdź dotykając przewodów. Brak dobrego styku będzie wytwarzać ciepło. /Minus obudowę rozrusznika podłącz kablem do ramy i minusa akumulatora./ Powinno być dobrze.
    Pozdrawiam Miro.Nasz
  • Poziom 8  
    BANANvanDYK napisał:

    jack63 napisał:
    Dodam, że coś w motocyklu kradnie mi prąd, pobór przy wyłączonej stacyjce wynosi 30mA,

    To akurat nie jest problem. Zapomnij.

    Taki pobór prądu potrafi rozładować całkowicie Twój akumulator w ciągu dwóch tygodni. Jeśli masz jakieś akcesoryjne wyposażenie typu alarm, to jest przyczyną tego poboru prądu. Prąd 30 mA to nawet bardzo dużo jak na alarm. Jeśli nie, to może to być problem z regulatorem napięcia który jest wpięty na stałe w instalację.


    Sęk w tym, że nie ma żadnego niestandardowego urządzenia, które mogłoby pobierać prąd. Zastanawiałem, się, czy uszkodzony rozrusznik może pobierać prąd na postoju, jak sądzisz? Ewentualnie jak to sprawdzić?

    W weekend będę grzebał uwzględniając wszystkie Wasze porady, w poniedziałek napiszę, jakie rezultaty uzyskałem i zamieszczę zdjęcia rozrusznika (jeśli zdecyduje się i uda mi się go rozebrać :D
  • Poziom 39  
    Oczywiście w myśl - sprawdzenie przewodów prądowych - odnosi się także do przewodu akumulator-masa pojazdu (lub silnika). Według schematu masa instalacji jest podpięta bezpośrednio do zacisku masowego akumulatora, więc wadliwe połączenie masa instalacji - masa silnika nie będzie się nawet objawiać niewłaściwym napięciem ładowania.
    lurtzao napisał:
    czy uszkodzony rozrusznik może pobierać prąd na postoju, jak sądzisz?

    No niebardzo. Praktycznie przepływ prądu przez rozrusznik masz odcięty stycznikiem. Teoretycznie mogą wystąpić przypadku przepływu prądu przez otwarte styki w przypadku zalania ich cieczą o własnościach elektrolitu. Tutaj możliwe w stacyjce, styczniku rozrusznika, regulatorze napięcia lub po zalanej wiązce instalacji.
    Regulator nie ma osobnego bezpiecznika (tylko główny na styczniku), więc aby sprawdzić upływ odłącz kostkę regulatora z przewodami czerwonym i czarno-białym.
  • Poziom 8  
    BANANvanDYK napisał:
    https://www.youtube.com/watch?v=gIoCBcOb7ZU
    http://www.wiringdiagrams21.com/2012/07/03/suzuki-marauder-vz800-starter-system-circuit/
    Z tego co widzę, to w tym modelu jest wymyślona jakaś kombinacja z układem stycznika rozrusznika. Trzeba o tym dobrze poczytać, jak to działa i po co zostało wprowadzone.
    Jeśli "na krótko" rozrusznik kręci jak szalony, to podejrzenia padają na stycznik rozrusznika, przewody prądowe (przełamane druty albo zły kontakt żyły z konektorem), albo ten dziwny "starter control relay".


    Po sprawdzeniu przewodów i masy (były ok) sprawdziłem ten "Starter Control Relay" i sytuacja wyglądała identycznie jak na filmie powyżej, po spięciu na krótko rozrusznik zakręcił i motocykl odpalił bez problemu. Pewnie czeka mnie wymiana tego ustrojstwa.

    Z drugiej strony trochę o tym poczytałem w necie i dużo osób ma problem ze "Starter Control Relay" w Maruderze VZ800. Część osób usuwa go na stałe, spinając na krótko i motocykl bez problemu jeździ kolejne lata i kilometry.

    Nigdzie nie znalazłem informacji, do czego ta część służy, ani w serwisówce, ani w katalogu części, ani w necie (tutaj nie szukałem zbyt długo).

    Mam nadzieję, że po wymianie problem zniknie, wszyscy za pomoc mają ode mnie dużego +, a BANANvanDYK dobrą flaszkę, gdy będę w okolicy Chełmna :)

    W związku z powyższym nie rozbierałem rozrusznika - z jednej strony uznałem go za sprawny, a z drugiej nie miałem specjalnie na to czasu, żeby poświęcać czas na najprawdopodobniej zbędną analizę jego stanu, stąd też brak zdjęć o których pisałem w piątek.

    BANANvanDYK napisał:

    Taki pobór prądu potrafi rozładować całkowicie Twój akumulator w ciągu dwóch tygodni. Jeśli masz jakieś akcesoryjne wyposażenie typu alarm, to jest przyczyną tego poboru prądu. Prąd 30 mA to nawet bardzo dużo jak na alarm. Jeśli nie, to może to być problem z regulatorem napięcia który jest wpięty na stałe w instalację.


    Żadnych dodatkowych akcesoriów elektrycznych nie posiadam.

    Sprawdziłem przepływ prądu kolejno:
    1. Odłączając po kolei wszystkie bezpieczniki
    2. Rozłączając po kolei wszystkie złącza, do których miałem dojście po zdjęciu zbiornika i boków.

    Niestety bez rezultatu - pobór ok. 30mA nadal występował. Nie odłączałem regulatora napięcia, który jest od spodu i strasznie ciężko się do niego dostać, gdyż śruby, na które jest przykręcony są jakieś nietypowe. Dziś lub jutro postaram się go odkręcić i sprawdzić pobór prądu po odłączeniu.

    W związku z powyższym jedna rzec mnie jednak nurtuje. Czy regulator napięcia może być uszkodzony i pobierać prąd na postoju, ale za to prawidłowo regulować napięcie alternatora, gdyż ładowanie akumulatora jest prawidłowe?
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Wymiana tego układu chyba nie ma sensu, jak widzisz że większość użytkowników ma z tym problem, więc pytanie czy kupisz ten układ sprawny?
    Jak masz możliwość, to spróbuj rozebrać ten układ, pewnie pójdzie bez problemu jak każdy inny przerywacz kierunkowskazów lub przekaźnik. Też szukałem ale nie znalazłem nic na temat jego konstrukcji wewnętrznej. Zrób zdjęcia płytki z obu stron, może będzie można rozszyfrować jego budowę i zasadę działania.
    Takie problemy z regulatorami napięcia występują raczej w chińskich podróbkach, mają one konstrukcję regulatora z wejściem "sense", ale ten zacisk jest zmostkowany z wyjściem na akumulator pod zalewą, przez co ciągle pobiera prąd z akumulatora. Może ktoś tam założył regulator podróbkę? Fabrycznie jest regulator bez wejścia "sense", ma nieco inną konstrukcję która nie pobiera prądu z akumulatora.
    Według katalogu regulator jest przykręcony zwykłą śrubą imbusową M6x16. Zamiast odkręcać regulator poszukaj kostki z dwoma grubymi przewodami, czerwonym i czarno-białym.
  • Poziom 28  
    Regulator dosyć mocno termicznie "pracuje", jeśli jest pod motocyklem, może wilgoć wlazła i siedzi... odłącz wtyczkę od reglera (wyjście do akumulatora, żółte zostaw) i wtedy sprawdź.
  • Poziom 33  
    Ten dodatkowy przekaźnik to nie jest przypadkiem pomiar napięcia instalacji?
    Zbyt niskie napięcie odcina rozrusznik, stąd taka przerywana praca startera.
    Ale ja bym się doszukiwał w takim wypadku uszkodzenia rozrusznika i poboru znacznego prądu (duży prąd to napięcie instalacji spada), i zamiast naprawić rozrusznik mostkuje się zabezpieczenia.
  • Poziom 8  
    gromleon napisał:
    Ten dodatkowy przekaźnik to nie jest przypadkiem pomiar napięcia instalacji?
    Zbyt niskie napięcie odcina rozrusznik, stąd taka przerywana praca startera.
    Ale ja bym się doszukiwał w takim wypadku uszkodzenia rozrusznika i poboru znacznego prądu (duży prąd to napięcie instalacji spada), i zamiast naprawić rozrusznik mostkuje się zabezpieczenia.


    Jak sprawdzić (najlepiej bez rozkręcania), czy rozrusznik nie pobiera zbyt dużo prądu?

    Dodano po 27 [minuty]:

    BANANvanDYK napisał:
    Wymiana tego układu chyba nie ma sensu, jak widzisz że większość użytkowników ma z tym problem, więc pytanie czy kupisz ten układ sprawny?
    Jak masz możliwość, to spróbuj rozebrać ten układ, pewnie pójdzie bez problemu jak każdy inny przerywacz kierunkowskazów lub przekaźnik. Też szukałem ale nie znalazłem nic na temat jego konstrukcji wewnętrznej. Zrób zdjęcia płytki z obu stron, może będzie można rozszyfrować jego budowę i zasadę działania.


    Pewnie tak właśnie zrobię, ale najpierw chciałbym ostatecznie wyeliminować awarię rozrusznika, zgodnie z tym, co pisze gromleon.

    Z informacji z różnych for wynika, że po usunięciu tej części motocykle jeździły bez problemu po kilka lat i wiele kilometrów. Czy jeśli faktycznie brak możliwości odpalenia byłby spowodowany zbyt dużym poborem prądu przez rozrusznik, taki rozrusznik w najbliższym czasie nie powinien ulec całkowitej awarii?

    BANANvanDYK napisał:

    Takie problemy z regulatorami napięcia występują raczej w chińskich podróbkach, mają one konstrukcję regulatora z wejściem "sense", ale ten zacisk jest zmostkowany z wyjściem na akumulator pod zalewą, przez co ciągle pobiera prąd z akumulatora. Może ktoś tam założył regulator podróbkę? Fabrycznie jest regulator bez wejścia "sense", ma nieco inną konstrukcję która nie pobiera prądu z akumulatora.
    Według katalogu regulator jest przykręcony zwykłą śrubą imbusową M6x16. Zamiast odkręcać regulator poszukaj kostki z dwoma grubymi przewodami, czerwonym i czarno-białym.


    Regulator jest faktycznie przykręcony śrubą imbusową M6x16 i nie ma konieczności wykręcania go. Od regulatora wychodzą dwie kostki:
    1. 3x kabel żółty
    2. 1x kabel czerwony + 1x biało-czarny

    Po odłączeniu obu kostek przepływ prądu (mierzony na akumulatorze, po odłączeniu masy, między przewodem masowym a biegunem (-) akumulatora) wynosi nadal ok. 30mA.

    Tak na prawdę ten pobór prądu na postoju to materiał na osobny temat :)
  • Poziom 42  
    BANANvanDYK napisał:
    Taki pobór prądu potrafi rozładować całkowicie Twój akumulator w ciągu dwóch tygodni. Jeśli masz jakieś akcesoryjne wyposażenie typu alarm, to jest przyczyną tego poboru prądu. Prąd 30 mA to nawet bardzo dużo jak na alarm.

    Liczmy pi x drzwi: 14dni*24h*0.03A = 10Ah
    Coś w tym jest?
    lurtzao napisał:
    Po odłączeniu obu kostek przepływ prądu (mierzony na akumulatorze, po odłączeniu masy, między przewodem masowym a biegunem (-) akumulatora) wynosi nadal ok. 30mA.

    A może ten wspaniały układ nadzorczy rozrusznika tyle pobiera?
    lurtzao napisał:
    Tak na prawdę ten pobór prądu na postoju to materiał na osobny temat

    Tak, jeżeli te dwa tematu nie łączą się w jeden właśnie w tym układzie???
    Pasuje go otworzyć. I sprawdzić jak jest zbudowany. Może jest faktycznie uszkodzony i mało że uniemożliwia pracę rozrusznika to jeszcze kradnie prąd???
  • Poziom 8  
    jack63 napisał:
    lurtzao napisał:
    Po odłączeniu obu kostek przepływ prądu (mierzony na akumulatorze, po odłączeniu masy, między przewodem masowym a biegunem (-) akumulatora) wynosi nadal ok. 30mA.

    A może ten wspaniały układ nadzorczy rozrusznika tyle pobiera?
    lurtzao napisał:
    Tak na prawdę ten pobór prądu na postoju to materiał na osobny temat

    Tak, jeżeli te dwa tematu nie łączą się w jeden właśnie w tym układzie???
    Pasuje go otworzyć. I sprawdzić jak jest zbudowany. Może jest faktycznie uszkodzony i mało że uniemożliwia pracę rozrusznika to jeszcze kradnie prąd???


    Po odłączeniu tego układu rozrusznika "Starter Control Relay" pobór prądu nadal występuje. Po odłączeniu samego rozrusznika również.

    Z otworzeniem może być problem, chyba musiałbym rozciąć obudowę - foty w załączniku.
  • Poziom 39  
    Żadnego rozcinania obudowy, powinien dać się otworzyć od strony kostki.
    Suzuki Marauder VZ800 - rozrusznik słabo kręci
    Takie foto może pomoże Ci zrozumieć sposób montażu w obudowie.

    To ciekawe że nadal coś pobiera taki prąd. Dobrze obsługujesz miernik, czy nie jest czasem uszkodzony (bezpiecznik przypadkiem się nie spalił)? Jeśli nie, to trzeba dokładniej przejrzeć instalację. Układ kontroli rozrusznika nie może rozładowywać akumulatora, posiada trzy zaciski (wejście, masa, wyjście) i jest wpięty między przycisk rozrusznika a cewką stycznika rozrusznika.
  • Poziom 33  
    Może jeszcze w celu wyeliminowani instalacji , wysteruj ów przekaźnik prosto z akumulatora z pominięciem przycisku startu stacyjki i reszty pośredniczących układów/złączy.
    Mnie zastanawia cel zamontowania tego ustrojstwa, może to zabezpieczenie w razie spadku napięcia by odłączyć rozrusznik bo układ zapłonowy przy tak niskim napięciu poda iskrę nie w tym momencie co trzeba itd.?

    Rozrusznik tylko przy pomocy amperomierza, to że po wyeliminowaniu tego ustrojstwa rozrusznik działał jeszcze długo nie świadczy o jego dobrym stanie technicznym.
    Z własnego podwórka się o tym przekonałem w ciągniku rolniczym, przez 3 lata się męczyłem, wymieniałem akumulatory, poprawiałem styki, nawet zamontowałem podgrzewacz silnika , bo poniżej +2 stopni nie zapaliłem ciągnika. A po regeneracji rozrusznika palę teraz w minusowych temperaturach, nawet kontrolki nie przygasają. Co ciekawe powyżej tej granicznej temperatury zapalał pięknie, więc go nawet nie podejrzewałem.
  • Poziom 8  
    BANANvanDYK napisał:
    Żadnego rozcinania obudowy, powinien dać się otworzyć od strony kostki.
    Suzuki Marauder VZ800 - rozrusznik słabo kręci
    Takie foto może pomoże Ci zrozumieć sposób montażu w obudowie.


    Dziś to sprawdzę i jeśli uda mi się otworzyć, zamieszczę fotki.

    BANANvanDYK napisał:

    To ciekawe że nadal coś pobiera taki prąd. Dobrze obsługujesz miernik, czy nie jest czasem uszkodzony (bezpiecznik przypadkiem się nie spalił)? Jeśli nie, to trzeba dokładniej przejrzeć instalację.


    Miernik działa prawidłowo, sprawdzałem też miernikiem kumpla - odczyty te same. Wcześniej zostawiłem aku na tydzień podłączony w motocyklu i rozładował się w 50%, biorąc pod uwagę przepływ 30mA zgadzałoby się.

    gromleon napisał:
    Może jeszcze w celu wyeliminowani instalacji , wysteruj ów przekaźnik prosto z akumulatora z pominięciem przycisku startu stacyjki i reszty pośredniczących układów/złączy.


    Przekaźnik rozrusznika jest podłączony bezpośrednio do akumulatora, później z przekaźnika idzie prąd na rozrusznik i na instalację.

    Podłączyłem przewodem rozruchowym bezpośrednio biegun dodatni (+) akumulatora z rozrusznikiem - wtedy zakręcił poprawnie. O to Tobie chodziło?

    gromleon napisał:
    Rozrusznik tylko przy pomocy amperomierza, to że po wyeliminowaniu tego ustrojstwa rozrusznik działał jeszcze długo nie świadczy o jego dobrym stanie technicznym.


    Niestety nie posiadam amperomierza i nie znam nikogo, kto by miał. Jest jakiś inny sposób?

    Chyba jednak będę musiał wyciągnąć i rozkręcić ten nieszczęsny rozrusznik i go rozkręcić.. Ale to najwcześniej w weekend.
  • Poziom 33  
    Chodziło mi bardziej o to byś podłączył plus akumulatora na wejście tej skrzyneczki którą uważasz za uszkodzoną. Ten element powinien być nadal podłączony do przekaźnika rozrusznika i samego rozrusznika, chodziło mi bardziej o wyeliminowanie tej częsci instalacji, która podaje impuls na "uszkodzony" element.

    Ale i tak uważam, że problem tkwi w rozruszniku, po prostu zużył się.
  • Poziom 8  
    Rozebrałem Starter Relay Control. W załączniku zdjęcia, jak wygląda to w środku, ogólnie wszystko jest zatopione w jakimś tworzywie, albo żelu, nie wiem, co to jest. Potraficie coś wywnioskować z tych zdjęć?

    Ponadto załączam wycinek diagramu instalacji elektrycznej, może coś to pomoże, zaznaczyłem tam:
    1. Na czerwono - przewód plusowy (+) od akumulatora do przekaźnika rozrusznika
    2. Na niebiesko - przewód plusowy (+) od przekaźnika rozrusznika do rozrusznika
    3. Na żółto - przewód od przekaźnika rozrusznika do tego Starter Relay Control - przewód ten, oznaczony jako Y/G przechodzi przez cały układ rozruchowy: pompę paliwową, przycisk startera, itd.

    Przewody B/W to wiadomo - masa.

    Suzuki Marauder VZ800 - rozrusznik słabo kręci Suzuki Marauder VZ800 - rozrusznik słabo kręci Suzuki Marauder VZ800 - rozrusznik słabo kręci
  • Poziom 42  
    Szkoda, że nie zamieściłeś całego schematu. Nie wiadomo gdzie idzie niebieski kabel ?
    Ze zdjęć nie wiele wynika poza tym, że widać chyba (?) tranzystor 2SA1568 Icmax 16A.
    Dziwne bo, jak sądzę, prąd rozrusznika jest większy (?)
    Nie masz nic do stracenia. Spróbuj wydłubać delikatnie po kawałeczku tą masę zalewową i wyjmij płytkę. Daj zdjęcia obu stron a najlepiej odtwórz schemat.

    Z uproszczonego schematu skrzyneczki wynika że jest to faktycznie przekaźnik z bezpiecznikiem. Także hipoteza @gromleon o poborze zbyt dużego prądu przez rozrusznik jest sensowna o ile te skrzyneczki... nie padają razem ze wzrostem prądu rozrusznika.
  • Poziom 39  
    Niestety płytki dwustronnej z SMD będzie ciężko odczytać schemat mając zdjęcia płytki wyjętej ze zalewy. Sądziłem że będzie coś prostszego z montażem THT i jednostronną płytką...
  • Poziom 33  
    Uparliście się na ten element a on zapewne jest sprawny i spełnił swoje zadanie wyłączając przekaźnik rozrusznika w momencie spadku napięcia w instalacji wywołanym zbyt dużym poborem prądu przez rozrusznik. Ten element pośredniczy tylko w sterowaniu elektromagnesu przekaźnika rozrusznika, więc musi wytrzymać prąd cewki tego przekaźnika a nie prąd rozrusznika.
    Mostkowanie go to tylko, usunięcie zabezpieczenia i rozrusznik mimo zwiększonego poboru prądu obróci wałem, ale to chyba nie tędy droga. Zawieź rozrusznik do fachowca do regeneracji.
    Ja za rozrusznik 4,5 kW wymiana łożysk ślizgowych, poprawieniu komutatora i kilku mniejszych drobiazgów zapłaciłem 50 zł.
  • Poziom 42  
    gromleon napisał:
    musi wytrzymać prąd cewki tego przekaźnika a nie prąd rozrusznika.

    Nie zgadzam się. Popatrz na schemat ideowy instalacji. przez tą skrzynkę płynie prąd rozrusznika (nie przekaźnika!) i może być przez nią wyłączony.
    gromleon napisał:
    Ja za rozrusznik 4,5 kW wymiana łożysk ślizgowych, poprawieniu komutatora i kilku mniejszych drobiazgów zapłaciłem 50 zł.

    Tylko jaki to był rozrusznik?
    Pewnie zwykły, olbrzymi silnik komutatorowy łożyskowany na tulejkach brązowych.
    Rozruszniki w japończykach (samochodach też) od wielu lat są malutkimi silnikami ze wzbudzeniem od magnesów trwałych i ...przekładnią planetarną. Często wielostopniową. Więc nie ma co porównywać.
    Do tego dochodzi bardzo kłopotliwy demontaż, Autor tematu o tym pisał, więc aby uniknąć żmudnej i może niepotrzebnej roboty lepiej się upewnić w kwestii tej skrzyneczki.
    Najprościej było by pomierzyć prąd rozrusznika, ale :
    lurtzao napisał:
    Niestety nie posiadam amperomierza i nie znam nikogo, kto by miał. Jest jakiś inny sposób?

    Nie potrzebujesz amperomierza. Wystarczy miernik z zakresem 200mV DC i bocznik, czyli rezystor o bardzo małej ale znanej rezystancji. Czasem wystarczy kawałek przewodu miedzianego i zrobienie jego skalowania na mniejszych prądach, które już najprostszy miernik potrafi w miarę dokładnie pomierzyć.
    Bardzo ważne przy pomiarze prądów są POŁĄCZENIA, bo na nich występuje spadek napięcia zakłócający i pomiar i pracę rozrusznika.
  • Poziom 33  
    Jack63 popatrz jeszcze raz na schemat i nie myl ludzi ;-).
    To zabezpieczenie zasila tylko cewkę przekaźnika rozrusznika a nie sam rozrusznik!
    Popatrz chociażby na film zamieszczony wyżej, uważasz, że rozrusznik jest zasilany przewodami o takim przekroju? Bo jak widać na filmie przekrój przewodów doprowadzonych do zabezpieczenia jest mikry jak na główne zasilanie rozrusznika.
    Naprawiałem rozruszniki w hondzie z przekładnią, koszt to tylko kilka łożysk tocznych, nie przesadzajmy z kosztami naprawy. Chyba, że trafimy na oszustów nie fachowców to wiadomo koszta ogromne.
    Już rozbebeszyliście zapewne sprawny element, który odcinał napięcie do cewki rozrusznika bo napięcie instalacji spadało, a winny zapewne jest rozrusznik.
    Sam fakt, że w sezonie zapalał pięknie a teraz jest zimniej i rozrusznik pobiera więcej prądu do tego zapewne jest zużyty i zabezpieczenie zadziałało.

    P.S. napisz jeszcze koledze skąd wziąć bocznik i ile on kosztuje na takie prądy.
  • Poziom 42  
    gromleon napisał:
    To zabezpieczenie zasila tylko cewkę przekaźnika rozrusznika a nie sam rozrusznik!

    Ok. Masz rację. Mój błąd. Przepraszam. :cry:
    Wreszcie obejrzałem cały schemat i zorientowałem się w sensie tego urządzonka.
    Na pewno uniemożliwia pracę rozrusznika gdy dźwignia sprzęgła nie jest wciśnięta.
    Czy sprawdza napięcie w instalacji podczas pracy rozrusznika? Nie wiadomo na 100%. Można się domyślać że tak.
    Pytanie czy rozkminiać ten układ czy go zewrzeć i zająć się samym rozrusznikiem?
    Proponuję zrobić próbę z innym dużym aku (np. z samochodu) i będziemy pewni że skrzyneczka jest kaput.
    Niejako przy okazji można zmierzyć prąd rozrusznika i porównac z danymi z serwisówki.
    Z resztą pomiar pradu ma sens tylko przy dużym sprawnym aku! Jak ori aku jest "słaby" to pomiar będzie obarczony błędem jego rezystancji wewnętrznej, która mogła urosnąć choćby od niskiej temperatury.
    gromleon napisał:
    P.S. napisz jeszcze koledze skąd wziąć bocznik i ile on kosztuje na takie prądy.

    Tu przeginasz na maxa. Przecież nic takiego nie proponowałem, bo było by to bez sensu.
    Po pierwsze, wystarczy pomiar orientacyjny.
    Po drugie, wystarczy miernik za 10 zł i kawałek (ok 2m ) przewodu 1mm2 lub 0.75mm2 wpięty szeregowo w zasilanie rozrusznika z pominięciem(!) przekaźnika rozruchowego, bo ton może bruździć a konkretnie rezystancja jego styków. Mamy już bocznik za kilka groszy. Trzeba go tylko skalibrować. Wystarczy zasilić z aku żarówkę przez ten przewód mierząc miernikiem prąd a ew. drugim lub po wypięciu pierwszego tym pierwszym napiecie na tymże naszym boczniku. Mamy techniczny pomiar rezystancji a w zasadzie skalowanie tego bocznika.
    Więc nie pisz o kosztach i jakichś wymaganiach. Wystarczy trochę pomyśleć.
    A może wystarczy wykorzystać jakiś istniejący przewód jako bocznik?
    A może wystarczy pomierzyć spadek napięcia na całej drodze prądu rozrusznika.
    Pomiar napięcia na samym rozruszniku nie jest dokładny. Mamy dwa miejsca po przecinku. Pomiar spadku napięcia na przewodach jest dużo dokładniejszy, bo korzystamy z innego zakresu pomiarowego i nie musimy uważać na rezystancje styku jak przy pomiarze prądu z bocznikiem.
    Ogólnie sprawa się rozbija o pewną metodologię pomiaru. Często rozsądnie wykonany pomiar tanim miernikiem jest dużo dokładniejszy od pomiaru byle jakiego bardzo drogim miernikiem.
    W tym zakresie bardzo śmieszą mnie propozycje pomiaru miernikiem TrueRMS napięć za regulatorem stratnym w obwodach AC.
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    Wg mnie nie ma to sensu, czyli te wszystkie pomiary bo ani ja, ani Ty, ani tym bardziej autor nie zinterpretuje wyników. Szkoda czasu i pieniędzy i naszego pisania/gdybania.
    Wystarczy, że zadam jedno pytanie, a ile wynosi prawidłowy prąd dla tego rozrusznika w tym konkretnym silniku?
    Ja w każdym badź razie zaczął bym od regeneracji rozrusznika, bo wszystkie objawy na niego wskazują.

    P.s. wcale nie przeginam tylko chciałem podkreślić, że nie ma to sensu. Za te wszystkie kombinacje plus zaopatrzenie w potrzebny sprzęt może zrobić regeneracje w odpowiednim zakładzie plus ocenę stanu technicznego przez fachowca.
  • Poziom 8  
    Koledzy,
    nie kłóćcie się proszę. Widzę, że dyskusja wkracza na zły tor, w związku z tym postanowiłem, że:
    1. Dziś spróbuję odpalić motocykl z akumulatora samochodowego - zobaczę jak będzie kręcił i jaki będzie spadek napięcia na przy kręceniu mierzony na rozruszniku.
    2. Dziś wykręcę rozrusznik, rozbiorę, pokażę znajomemu elektromechanikowi, zamieszczę na forum jego opinię. Zrobię też możliwie dokładne zdjęcia i również zamieszczę.
    3. Popytałem trochę i może uda mi się załatwić amperomierz - jeśli tak, to zamieszczę tutaj również pomiary.

    Z uwagi na to, że w weekend wyjeżdżam, nie wiem, czy uda mi się zrobić to wszystko przed poniedziałkiem, ale zrobię to tak szybko, jak tylko będzie możliwe.

    Mam nadzieję, że dzięki powyższym uda się nam wykluczyć lub zdiagnozować awarię rozrusznika.
  • Poziom 8  
    lurtzao napisał:

    1. Dziś spróbuję odpalić motocykl z akumulatora samochodowego - zobaczę jak będzie kręcił i jaki będzie spadek napięcia na przy kręceniu mierzony na rozruszniku.
    2. Dziś wykręcę rozrusznik, rozbiorę, pokażę znajomemu elektromechanikowi, zamieszczę na forum jego opinię. Zrobię też możliwie dokładne zdjęcia i również zamieszczę.
    3. Popytałem trochę i może uda mi się załatwić amperomierz - jeśli tak, to zamieszczę tutaj również pomiary.


    Panowie,
    udało mi się zrobić część z powyższych pomiarów, zamieszczam więc moje obserwacje:
    Ad 1. Z akumulatora samochodowego motocykl zakręcił i odpalił bez problemu (akumulator 12V, 65Ah)
    Ad 2.Zaniosłem do elektromechanika, którego polecił mi teściu - robił dla niego kilka rozruszników i zawsze naprawiał je prawidłowo (można powiedzieć, że w tym się specjalizuje). Majster stwierdził, że:
    a) rozrusznik kręci prawidłowo przy przyłożeniu napięcia bezpośrednio i przy obciążeniu
    b) pobiera prawidłową ilość amperów przy rozruchu i obciążeniu - niestety nie znam dokładnych wartości mierzonych amperomierzem
    c) rozbierze rozrusznik i zobaczy, jak wygląda w środku, pomierzy opory i coś tam jeszcze - to zrobi w tygodniu, może będę miał jakieś zdjęcia
    Ad 3. Jak powyższe - elektryk mierzył amperomierzem i twierdzi, że jest ok.

    Niestety sam nie mogłem dokonać pomiarów i zamieścić wyników, z facetem się ciężko rozmawia - pomimo, że jest dobrym fachowcem.

    Jeśli uzna, że w środku wszystko jest ok z rozrusznikiem, "Starter Control Relay" będzie do wymiany.
  • Poziom 33  
    Cytat:
    Ad 1. Z akumulatora samochodowego motocykl zakręcił i odpalił bez problemu (akumulator 12V, 65Ah)


    Już samo to potwierdza, że albo masz uszkodzony rozrusznik, albo kiepski akumulator (co wykluczyłeś przez podmianę na inny motocyklowy) bądź masz zaśniedziałe styki, które powodują spadki napięcia i kontroler odłącza rozrusznik.
    W każdym bądź razie razie sprawa rozbija się o spadki napięć, bo skoro na większym akumulatorze kręci i kontroler nie wyłącza rozrusznika, to chyba oznaka, że kontroler jest sprawny. Czy moja logika źle mi podpowiada?
  • Poziom 42  
    gromleon napisał:
    Czy moja logika źle mi podpowiada?

    Oczywiście, że dobrze. Wszyscy dyskutanci mieli podobne zdanie na ten temat, bo trudno mieć inne, ale prezentowali różne podejście do samej diagnostyki.
    To że rozrusznik kręci OK na mocnym aku raczej go wyklucza. Co prawda te pomiary fachowca od rozruszników sa podwójnie podejrzane, ale zostawmy to.
    Szkoda, że nie zrobiłeś pomiarów spadków napięć na przewodach prądowych zasilających rozrusznik podczas próby z dużym aku :cry: Dodatkowo nie wiadomo czy ta próba była robiona "z" czy bez starter control relay ?
    lurtzao napisał:
    Jeśli uzna, że w środku wszystko jest ok z rozrusznikiem, "Starter Control Relay" będzie do wymiany.

    Nie koniecznie. Jak pisałem ja i @gromleon ta skrzyneczka może być OK ale są spadki napięć w instalacji, które ona wychwytuje.
    Mało tego można zrobić próbę napięciową dla określenia progu wyłączenia na stole posługując się zasilaczem regulowanym.
    Osobnym problemem może być rezystancja styków przekaźnika rozrusznika.