Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ciągnik Ursus C-360. Wał po remoncie

Krzychu4 23 Sty 2015 18:21 1944 20
  • #1 23 Sty 2015 18:21
    Krzychu4
    Poziom 5  

    Witam, robię remont w Ursusie C-360 i wał, korbowody były u szlifierza, główne 2 korbowodowe 3 i po wsadzeniu wału i przykręceniu tylko stopek głównych wał trzeba obracać z dużą siłą. Może mi ktoś powiedzieć, co mam zrobić?

  • #2 23 Sty 2015 18:41
    bodzio18
    Poziom 15  

    Nie pomyliłeś przypadkiem mostków?? Przed demontażem poznaczyłeś który gdzie ma być?

  • #3 23 Sty 2015 18:43
    zetor6245
    Poziom 14  

    Podkładek pod stopami nie miał . Jeśli wszystko dobrze złożyłeś nie przejmuj się . Miałem już tak że po złożeniu by przekręcić trzeba było długiej rury i trzymać silnik .

  • #4 23 Sty 2015 18:54
    bodzio18
    Poziom 15  

    Ale jeżeli jest zbyt mały luz między wałem a panewką, to po uruchomieniu silnika dojdzie do gwałtownego zużycia panewki, co nie jest zdrowe dla silnika. Być może wał nie jest osiowo przeszlifowany, albo gniazda w bloku nie są w osi. Najlepiej było by pomierzyć wał i panewki, i zobaczyć czy jest odpowiedni luz.

  • #5 23 Sty 2015 18:59
    kwok
    Poziom 38  

    zetor6245 napisał:
    Miałem już tak że po złożeniu by przekręcić trzeba było długiej rury i trzymać silnik .

    Nie ma takiej opcji a jak tak jest to coś jest nie tak. Wał po skręceniu głównych ma się obracać ręką.
    Jeśli tak jest to:
    1. Pomylone stopki,
    2. Pomylone/niewłaściwie dobrane panewki,
    3. Brak osiowości bloku,
    4. Źle zrobiony szlif.
    5. Zbyt dużo piachu między stopką a panewką.

  • #6 23 Sty 2015 19:09
    zetor6245
    Poziom 14  

    Na pewno jest coś nie tak piszę jak było u mię . Zapaliłem go na zaciąg i potem kilka godzin chodził na wolnych obrotach .

  • #7 23 Sty 2015 19:12
    bodzio18
    Poziom 15  

    Jeżeli wał nie będzie się obracać lekko, to grozi zatarciem wału!!!!

  • #8 23 Sty 2015 19:16
    zetor6245
    Poziom 14  

    Można pod stopy dać podkładki albo ryzykować .

  • #9 23 Sty 2015 19:20
    bodzio18
    Poziom 15  

    Jak dasz podkładki to panewka się nie zaciśnie odpowiednio i z okrągłego otworu zrobi się jajo.

  • #10 23 Sty 2015 19:32
    kwok
    Poziom 38  

    Jedyne rozsądne wyjście to znaleźć przyczynę, chyba że ktoś ma więcej pieniędzy niż mu trzeba to obrócić rurą (im dłuższa tym lepsza :) ), odpalić na zaciąg i niech się męczy, a z tego co się orientuję to wały do 60-tki do tanich nie należą.

  • #11 23 Sty 2015 19:33
    hevet2
    Poziom 18  

    zetor6245 napisał:
    Można pod stopy dać podkładki albo ryzykować .

    Co ryzykować? że jutro będzie szukał nowego silnika, bo tak będzie. Silnik ma się lekko kręcić (jak napisał KWOK). A dlaczego tak nie jest musi sam poszukać, bo nikt na odległość tego nie stwierdzi. A takiego "fachurę" co złożony silnik bierze na zaciąg to należy gonić i to daleko.

  • #12 23 Sty 2015 19:58
    zetor6245
    Poziom 14  

    Każdy sposób dobry gdy skuteczny . Co do podkładek pod stopy to norma w ZNMR ach tam stopy rzuca się na gromadę a nie patrzy gdzie która była tylko że blok się współosiuje , a gdy jest za ciasno to wkłada się podkładki jest to norma i gwarancja . Podkładki można kupić w sklepie a ich grubość to grubość papieru , pazłotka . Można dać wał do poprawki .

  • #13 23 Sty 2015 20:25
    bodzio18
    Poziom 15  

    Nie wiem jak jest w normach ale jak chce się uzyskać współosiowość to zakłada się mostki na "surowy" blok i zakłada się na wytaczarkę i wytacza wszystkie na raz tak aby miały wszystkie otwory pod panewki jedną oś, i odpowiedni wymiar. I tak samo robi się z wałem,szlifuje się wszystkie z jednego zamocowania tak aby powierzchnie pod panewki były w jednej ośi.

  • #15 23 Sty 2015 20:36
    zetor6245
    Poziom 14  

    Dobrze myślisz , ale ale gdy wał jest lekko przy ciasny [gruby] to się podkłada podkładki a nie jeszcze raz szlifuje w ZNMR ach . Bywa tak czasem że trafi się wał za ciasny lub za luźny .

  • #16 23 Sty 2015 20:44
    bodzio18
    Poziom 15  

    Jak jest za ciasny to znaczy że szlifierz zawalił i nie umie posługiwać się mikromierzem i zostawił zbyt duży wymiar. A jak wiesz szlifowanie jest dokładną obróbką i uzyskanie dokładności do 0,01 mm nie jest jakimś większym problemem. Jeszcze jak by "przejechał" wymiar to bym się nie dziwił ale za ciasny to coś nie tak. Trzeba dokonać pomiarów i będzie wszystko jasne

  • #17 23 Sty 2015 20:49
    zetor6245
    Poziom 14  

    Widać , że dla niektórych jest to problem .

  • #18 23 Sty 2015 21:05
    zbigniew125
    Poziom 23  

    Jednak najczęściej wał jest zaciskany na czopach głównych , ze względu na brak odpowiedniego wymiaru czopa lub braku współosiowości bloku . Kiedyś składając silniki , w przypadku zaciskania wału podkładałem pomiędzy czop złotko z czekolady , a dzisiaj w przypadku wymiany wału [szlifu] wiozę [ każdy ] blok do łożyskowania .
    Po takiej operacji wały można obracać jednym paluszkiem , co później procentuje dobrą pracą silnika .
    Pozdrawiam Zbigniew

  • #19 23 Sty 2015 21:20
    zetor6245
    Poziom 14  

    Reasumując żartobliwie @Krzychu4 weś sprawdz nasze uwagi i zalecenia łącznie z czystością składania bo to bardzo ważne i pogonieniem ale to miej ważne .Pozdrawiam .

  • #20 26 Sty 2015 08:45
    2510731
    Usunięty  
  • #21 09 Lut 2015 17:55
    pawelosada
    Poziom 10  

    Ja gdy wkładam wał do silnika to na początku smaruję olejem gniazda w bolku. Kładę wał, następnie kręcę nie kilka razy (dla podniety). Zakładam stopy, oczywiście po których olej się leje strumieniami, potem dokręcam w placach stopy, znów przekręcam. Gdy w obrót idzie klucz dynamometryczny to po każdej stopie kręcę wałem. Po co? A no po to żeby wiedzieć która panewka lub stopa mi bruździ. Generalnie raz w życiu składałem silnik od 60-tki (generalnie zajmuję Perkinsami) i nie obyło się bez przygód. Blok był osiowany, korbowody regenerowane. Wał kręcił się jak talala, ale przy 3 korbie napotkałem problem. Gdybym skręcił wszystko po kolei jak kolega u góry to bym nie wiedział gdzie szukać. Okazało się że trzeba było wyżłobić bardziej rowek w panewce korbowodowej, gdyż szpilka ją ściskała i wał ciężko się kręcił. Gdy zdjąłem panewkę to po jednym obrocie straciła kompozycję. Podszlifowałem pilnikiem i silnik służy koledze do dziś. Tak więc taka prosta czynność przy składaniu a odpłaca się w późniejszych etapach skręcania.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME