Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Skoda felicia 1.3MPI 2000 - Czasem nie uruchamia się pompa paliwa

25 Sty 2015 11:19 3432 15
  • Poziom 17  
    W tym tygodniu rano, wchodząc do garażu przekręcając kluczyk nie usłyszałem pompy paliwa, tym samym samochód nie odpalił. NIe mając czasu sprawdziłem tylko bezpieczniki, i zabrałem ze sobą przekaźnik pompy. W elektronicznym sprawdzili przekaźnik, cyka więc jest stwierdzili że jest ok. Po powrocie do domu włożyłem przekaźnik a pompa nadal nic.
    następnego dnia umówiłem z znajomym mechanikiem u mnie. Dostaliśmy się do pompy, zmierzyliśmy napięcie tam okazało się że jest zaraz po przekręceniu zapłonu 8V i po chwili spada do 4V. Przy kręceniu rozrusznikiem 8V. Podłączyliśmy pompę na krótko do innego akumulatora i pompa zaczęła działać, i pompowała paliwo.

    Odłączyliśmy drugi akumulator przekręcamy kluczyk i pompa już działa, samochód pali bez problemu. Podłączyliśmy samochód pod komputer, okazało się że coś jest z sondą lambda, po kilku pomiarach stwierdził że sonda będzie do wymiany. Umówiłem się na drugi dzień że podjadę i sondę od razu wymienimy. Pojechał, a ja po wjeździe do garażu, chcąc sprawdzić czy raz jeszcze odpali już tego nie zrobił.

    Bałem się tym samochodem jechać do pracy, więc umówiłem się że jeśli odpali to podjadę. Na drugi dzien odpalił bez problemu zajechałem do niego, jechaliśmy po sondę i pompę. Pompę chciałem wymienić ze względu na brak czasu, mechanik był tylko jeszcze jeden dzień do wieczora. Przejechałem tym samochodem z 30 kilometrów bez mniejszych problemów. Sonda wymieniona, pompa wymieniona pali bez problemu. Żadnych błędów już nie ma, obroty nie falują jest okej. Wsiadam do samochodu, i pojechałem do domu. Po kilku godzinach znów jechałem przez 20 kilometrów, i zgasiłem samochód pod sklepem. Niestety samochód już nie odpalił, pompa nawet nie drgnie.Udało mi się złapać mechanika, podłączył do komputera i żadnych błędów. Pompa na krótko działa i samochód pali, po odłączenia od innego akumulatora samochód gaśnie. Nie zapalił po wielu próbach, zabawach z alarmem NIC. Przekaźnik słychać jak działa pompa nie zamruczy nawet.

    Zaholowaliśmy auto do mnie i go zostawiłem. Dziś rano chciałem sprawdzić czy coś zagada, i ewentualnie akumulator wyciągnąłbym by go naładować. Samochód odpalił bez problemu, pojeździłem nie daleko swojego domu. gasiłem go kilkakrotnie i za każdym razem odpalił.

    Gdzie uderzyć, boje się tym samochodem jechać gdzie kolwiek by nie został gdzieś.

    Niestety mechanik będzie dopiero dostępny za 2-3 tygodnie, a do innego nie chce jechać ze względu na nieopłacalność inwestycji w ten samochód. Chce kupić nowy, ale do tego czasu muszę czymś jeździć. Jakieś sugestie co mógłbym sprawdzić?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Szukaj w wiązce, starego odcięcia, pozostałości po łączeniu przewodów, itp. Ponownie sprawdź przekaźnik i co wchodzi i wychodzi z niego, pod obciążeniem żarówką H4.
  • Poziom 17  
    Rozumiem że mam całą wiązkę najlepiej wyciągnąć i szukać potencjalnych uszkodzeń? W skrzynce bezpieczników mam dwa przewody które swobodnie `dyndają`, i są z bezpiecznikami. Czy te przewody tak są oryginalnie? Na zdjęcia w internecie nie widać tych przewodów.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 17  
    Jak będę miał dzień wolnego to od razu to zrobię. Trza będzie jak rozumiem całą deskę ściągać?
    Teraz od dwóch dni pali, ale boje się tym jeździć bym nie został gdzieś stać.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 17  
    Okej, od razu to zrobię jak dostanę wolne w pracy. Dzięki za odpowiedź będę informował. Postaram się w tym tygodniu do tego przysiąść.
  • Poziom 17  
    Dużo mi to rozjaśniło, dokopie się i zobaczymy co tam siedzi. Raz jeszcze dzięki :)
  • Poziom 17  
    Witam ponownie. Dziś troszkę czasu znalazłem i dokopałem się. W schowku, a właściwie za schowkiem znajdują się dwie skrzynki i mnóstwo kabli. Na większej skrzynce napis

    " centrala alarmu fox f900t RND"

    druga mniejsza skrzynka "centralka zamka centralnego"

    dodaje zdjęcie, niestety lepszego sprzętu nie mam. Spróbuje jakoś odpiąć, ale za cholere nie chciały wtyczki puścić.

    Samochód od niedzieli ani razu nie miał problemów z zapaleniem ale i tak nie poruszam się z nim jeśli problem się nie rozwiąże.

    Skoda felicia 1.3MPI 2000 - Czasem nie uruchamia się pompa paliwa Skoda felicia 1.3MPI 2000 - Czasem nie uruchamia się pompa paliwa
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Ciebie interesuje centralka alarmu, nie zamka. Poszukaj schematu i zobacz jak realizowane jest odcięcie.
  • Poziom 17  
    Znalazłem trochę informacji na temat tego alarmu. 15 blokada zapłonu i 18 blokada zapłonu.

    Do 15 jest napisane informacja " rozłącz obwód zasilający zapłon ( cewka, elektrozawór, zapłon elektryczny ) a następnie połącz rozłączony obwód przewodami fioletowymi. Jak odepnę centralke alarmu, i zmostkuję fioletowe przewody powinno to działać, i alarmu nie będzie? Centralny zamek nie potrzebuje tej centralki?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Rozłącz i zmostkuj tylko fioletowe przewody. Nie odłączaj alarmu, może sterować zamkami. Zależy jaki masz pilot.
  • Poziom 17  
    Niestety za późno przeczytałem. Odłączyłem całą centrale alarmu, zmostkowałem fioletowe przewody, lutując je.

    Samochód się uruchamia, pompa działa prawidło. Centralny zamek działa prawidłowo na kluczyk, tak jak chciałem. Pilot niestety raz działał raz nie, dla tego też nie używałem go. Za chwilę idę pojeździć trochę i zobaczę jak się sprawuje.

    Boje się jednak że znów będzie miał fochy, nie lubię awarii które objawiają się tylko czasem ;-)
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Jeśli tak, to ja bym odszukał miejsce, gdzie te przewody są włączone w oryginalną instalację auta i tam przywrócił stan fabryczny. A przynajmniej sprawdził jak połączono te przewody z instalacją auta. Może tylko skręcone i jest zielono, i tam nie łączy...

    Dodano po 51 [sekundy]:

    Sprawdziłeś w ogóle co one rozłączają? Czy aby pompę?
  • Poziom 17  
    Po ich odłączeniu przekaźnik pompy cyka pompa się nie włącza. Po połączeniu pompa od razu działa. Wczoraj zrobiłem 50 km ponad, dziś do pracy pojechałem, i wszystko wygląda okej. Robię póki co testy. Nie chce inwestować czasu i pieniędzy w ten samochód bo ma wiele do zrobienia a chce kupić jak najszybciej nowy ze względu na zmianę pracy i o wiele dalszy dojazd. Przydałbym się gaz ;)

    Kontaktowałem się w tej sprawie z `moim` mechanikiem który fizycznie nie jest dostępny. Powiedział że kilka razy były już przypadku w tym miejscu, a ten alarm fabrycznie montowany po drodze wszystkie przewody są połączone jak powinny.

    W tym tygodniu postaram się zerknąć na resztę instalacji, i zobaczyć jak to tam wygląda. Cieszy mnie że póki co ładnie działa. Wtyczka widocznie była na jednym z pinów fioletowych przewód nie był do końca wciśnięty i wtopił się w plastik. Mam nadzieje że to to :)


    Dzięki wszystkim za pomoc, w razie czego będę jeszcze pisał.