Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Radio + wzmacniacz = charczą głośniki !?

tixel 14 Maj 2005 00:04 3237 13
  • Poziom 12  
    Witam
    Mam problem następujący: zamontowałem w samochodzie osobowym VW Vento radio JVC podłączyłem głośniki przednie bezpośrednio pod radio a głośniki z tyłu do wzmacniacza. Radio i wzmacniacz są połączone przewonem CHINCH-CHINCH. Problem polega na tym, że wszystko fajnie ładnie gra jak auto nie jest uruchomione! Zaś jak zostanie uruchomione to głośniki, które są podłączone przez wzmacniacz burczą . Po wyłączeniu pojazdu nie burczą.

    Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć co mogłęm źle zrobić lub czego nie zrobiłęm??

    Pozdrawiam i czekam na odpowiedź. KENEZZZ
  • Poziom 15  
    A w jaki sposób masz podłączony wzmak do zasilania?
  • Poziom 15  
    Jezeli podlaczenie wzmacniacza do zasilania i radia jest prawidlowe to proponuje sprawdzic dokladnie przetwornice zmacniacza
  • Poziom 12  
    plum napisał:
    A w jaki sposób masz podłączony wzmacniacz do zasilania?


    wzmacniacz był podłączony do zasilania radia i do masy pojazdu (karoserii) ale zmieniłem to i podłączyłem do akumlatora bezpośrednio. Troszke to zmieniło burczenie na mniejsze ale dalej ono pozostaje!!

    Dodano po 2 [minuty]:

    osokin napisał:
    Jezeli podlaczenie wzmacniacza do zasilania i radia jest prawidlowe to proponuje sprawdzic dokladnie przetwornice zmacniacza


    DO radia jest podłączony wzmacniacz przewodem Chinch-Chinch 10 metrowym (bo nie miałem mniejszego) Ale to chyba nie przeszkadza.!?
  • Poziom 15  
    Musisz spróbować znalęźć filterek i połączyć go do zasilania wzmacniacza spróbuj jak masz w niektórych radiach na kablu załorzona jest taka czarna skrzyneczka i puść zasilanie przez nią
  • Poziom 10  
    ja bym się skłonił do przewodów które doprowadzają sygnał z radia do wzmacniacza -10 metrów wedłóg mnie to za dużo, przewody sygnałowe powinny być jak najkrótsze i w odpowiedni sposób prowadzone, ma to duży wpływ na zakłucenia generowane w tym przewodzie a co za tym idzie na jakość dzwięku
  • Poziom 43  
    Jeśli wyjścia głośnikowe z radia podłączyłeś na wejścia liniowe wzmacniacza na co wskazywało by użycie kabla z wtykami Chich to najwyraźniej masz przesterowanie wejście wzmacniacza. Powineneś podłączyć na wejście głośnikowe (z dzielnikiem) jeśli takowe wzmacniacz posiada a jesli nie posiada to dokupić taki dzielnik.

    SławeK
  • Poziom 10  
    moim zdaniem jeśli by to była wina przesterowania wzmacniacza to na postoju (na wyłączonym silniku ) tecz buczało, a buczy podobno tylko na chodzącym silniku
  • Poziom 15  
    Koledzy skoro to słychać tylko na działającym silniku to na 90% zakłucenia pochodzą od alternatora proponowałem podłączyć przez filtr i powinno być bez buczenia.Zgodzicie się ze mną?
  • Poziom 11  
    To może i ja się podepnę pod temat, bo problem podobny.
    Radio - kaseciak Pioneer KEH-P8400, wzmacniacz Mac Audio 4000, głośniki Hertz ESK-165.
    Zasilanie do radia i wzmacniacza pociągnięte razem z akumulatora lewym progiem, kable sygnałowe prawym progiem a środkiem kable głośnikowe. Kable głośnikowe 4mm^2 do drzwi, tam złączka i rozejście na wysokotonowy i midbas, dalej zwrotniczki i te cienkie kabelki, które fabrycznie były dołączane do ESK-165.

    Wygląda na to, że potrafi trzeszczeć nawet przy wyłączonym radiu, wzmacniaczu i odpiętych kablach, ale nie zawsze.

    Generalnie są trzy rodzaje pierdzenia:
    1. Cichutkie - nawet przy odłączonych kablach głośnikowych tą wtyczką przy samych zwrotnicach.
    2. Głośniejsze - zakłócenia wzbudzają się w kablach sygnałowych (po odłączeniu chinchy pozostaje tylko pierdzenie z p. 1). Przetestowałem też "zwykłymi" chinchami domowymi, żeby sprawdzić, czy to nie jest kwestia ułożenia kabli. Przeciągnąłem tymi nieekranowanymi chinchami sygnał w powietrzu środkiem auta (zasilanie w lewym progu) - trzeszczy duuuużo bardziej, niż na tych ułożonych chinchach CA.
    3. Zakłócenia łapane przez radyjko - na FM nie słychać, ale na wszystkich pozostałych zakresach trzeszczy okrutnie.

    Samochodzik do Lanos 1.6 DOHC

    Zakłócenia w rytm pracy silnika (zależne od obrotów - oczywiście przy zgaszonym silniku wszystko gra idealnie) - więc pewnie od zapłonu, albo od alternatora. W tej chwili zamierzam wyeliminować jedną z tych możliwości zdejmując do testów pasek (żeby "wyłączyć" alternator) i poprawić masę silnika.

    Macie jeszcze jakieś sugestie?
  • Poziom 15  
    No w końcu jakiś praktyk zgadza się alternator lub zapłon chociaż zapłon akurat w autku które posiadasz raczej nie powinien powodować takich zakłuceń jeżeli jest to gwizd wzrastający razem z obrotami to sprawa alternator ten pomysł z masą jak najbardziej tak (kilka razy robiłem przez to nadgodziny)>Pozdrawiam
  • Poziom 11  
    plum napisał:
    pomysł z masą jak najbardziej tak (kilka razy robiłem przez to nadgodziny)


    Wymieniłem kable zapłonowe na przeciwszumne (o dosyć dużym oporze) - nie pomogło.
    Dodatkowa masa do bloku silnika i karoserii - bez zmian.
    Za to zwalczyłem trzeszczenie przy odłączonych kablach głośnikowych - wystarczyło odsunąć nieco kabelki głośnikowe od wiązek w okolicach drzwi.

    Teraz mam już tylko 2 pomysły:
    1. Filtr przeciwzakłóceniowy na zasilanie. Jaki? Ile A musi przetrawiać? Zasilanie idzie od aku do wzmaka po drodze jeszcze odchodzi zasilanie do radyjka (czyli masa i plus radia i wzmacniacza są połączone). Wzmacniacz 4x100W max/4x50W RMS. Radyjko KEH-P8400.
    2. Zdanie się na profesjonalistów. Możecie polecić jakiś zakład w Warszawie lub okolicach?
  • Poziom 12  
    Dzięki wszystkim za pomoc. Pozdrawiam