Witajcie!
W mojej toyocie zapaliła się kontrolka "check engine", więc podjechałem do znajomego, podpiął pod komputer i pokazało takie błędy:
P0136
P0138
P1604
Zauważyłem, że jak gwałtownie dodam gazu to silnik "buczy", jakby się dławił.
Z tego co wiem to sonda lambda, za katalizatorem jest przyczyną błędów i takiego zachowania silnika, jednak problemów z odpalaniem nie mam, silnik pracuje równiutko i cicho, spalanie także nie wzrosło.
Moje pytnie: mam się tym przejmować czy nie do końca?
Wymieniać sondę czy się wstrzymać?
Podobno toyotka nie będzie śmigać na zamienniku, lecz tylko na oryginale który jednak sporo kosztuje.
W mojej toyocie zapaliła się kontrolka "check engine", więc podjechałem do znajomego, podpiął pod komputer i pokazało takie błędy:
P0136
P0138
P1604
Zauważyłem, że jak gwałtownie dodam gazu to silnik "buczy", jakby się dławił.
Z tego co wiem to sonda lambda, za katalizatorem jest przyczyną błędów i takiego zachowania silnika, jednak problemów z odpalaniem nie mam, silnik pracuje równiutko i cicho, spalanie także nie wzrosło.
Moje pytnie: mam się tym przejmować czy nie do końca?
Wymieniać sondę czy się wstrzymać?
Podobno toyotka nie będzie śmigać na zamienniku, lecz tylko na oryginale który jednak sporo kosztuje.