Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pytanie o miesięczne koszty użytkowania bojlera elektrycznego

29 Sty 2015 19:03 59697 31
  • Poziom 13  
    Witam szanownych forumowiczów. Chciałem się dowiedzieć czy ktoś z was korzysta ogrzewania c.w.u. po przez bojler z zainstalowaną grzałką. Najważniejsze pytanie to jaki jest koszt użytkowania takiego bojlera dla aktualnie dwóch osób. Ale wiadomo to może się zmienić. Z jakiej taryfy lepiej korzystać. I jak szybko spada temperatura wody w takim bojlerze? Reszta pytań itp. Napewno wyniknie w trakcie dyskusji. Będę bardzo wdzięczny. Pozdrawiam.
  • Warunkowo odblokowany
    Radoslaw88 napisał:
    Najważniejsze pytanie to jaki jest koszt użytkowania takiego bojlera dla aktualnie dwóch osób.


    To tylko wróżka wie.

    Radoslaw88 napisał:
    I jak szybko spada temperatura wody w takim bojlerze?


    Jaki bojler? j/w

    Radoslaw88 napisał:
    Reszta pytań itp. Napewno wyniknie w trakcie dyskusji.


    No to dyskusja rozpoczęta.
  • Poziom 21  
    Zbyt mało danych. Podaj dla jakiej wielkości bojlera, czy grzanie tylko w tańszej taryfie, orientacyjne zapotrzebowanie dzienne na ciepłą wodę i jaka temperatura tej wody byłaby uznawana przez Ciebie za ciepłą.
    Szacunkowo należy się liczyć przy obecnie podanych warunkach z kwotą od 150 do 300pln wyższą w rachunku za prąd.
  • Poziom 13  
    Bojler powiedzmy 80L. Raz dziennie zmywanie Raz dziennie kąpiel 30-40L powiedzmy. I rano umyć twarz zęby no wiadomo.

    Jaki bojler? Powiedzmy taki: ARISTON VELIS 80L (strzelam). Ew możecie jakiś polecić. Taryfa zależy od tego jak szybko się bojler wystudza. Bo jeżeli stosunkowo wolno. To można pomyśleć o nocnej. Nagrzać tuż samego rano, potem w dołku popołudniowym i ew. dogrzać wieczorem.

    Jeżeli chodzi o satysfakcjonującą temperaturę to myślę 45 stopni ?
  • Poziom 13  
    Tak orientacyjnie to możesz sam wyliczyć koszty. Moc bojlera razy ilość godzin dziennie grzania (tak średnio) razy koszt kilowatogodziny w twojej taryfie. wyjdzie ile będzie trzeba zapłacić dziennie.
  • Poziom 13  
    Ok no to żeby mieć pewność że dobre rozumuję: Na przykładzie tego aristo co tam wpisałem 80L.
    Dane:
    Max temp. robocza 80 stopni.
    dT=45C to 3h.
    Moc 1,5kW.
    Straty cieplne przy 60C to 1,2kWh na dobę.

    Tak więc zakładając że na dobę zużyjemy we dwoje 80L. To liczę 3*1,5 =4,5kWh
    Do tego 1,2kWh na straty cieplne choć nie wiem jak się to zmienia przy temp. nastawionej powiedzmy na 45-50 stopni. tak więc mamy już 5,7kW na dobę. zakładam cenę brutto 60gr. Choć nie wiem jaka jest w tamtych regionach. więc z tego dziennie wychodzi: 5,7*0,6= 3,42zł/ dobę. Tylko ja liczę to tak że: wlewam 80L grzeje do jakiejś określonej temp. w dzień pozmywam. Potem kompanie. A rano poranna toaleta. Nie biorę pod uwagę tego że w momencie kąpieli czy też zmywania naczyń, do bojlera wleje się świeża zimna woda i on będzie to grzał. Więc obstawiam że moje obliczenia są dość mylne bo wychodzi 102zł miesięcznie

    A gdy spróbuję to zrobić to w inny sposób:
    średnie statystyczne użycie na os. to jest 1500L co daje 19* pojemność bojlera
    podgrzanie bojlera o 45C to jest 4,5kWh. Więc 19*4,5=85,5kWh * 2os *0,6zł = 102 zł. Co sądzicie o tych obliczeniach ?

    Także jak ktoś (tak jak ja) się na tym nie zna, to można zgłupieć bo z jednej i drugiej metody wychodzi to samo, ale w pierwszej metodzie zużywam połowę mniej wody.
  • Poziom 8  
    Jeszcze dwa lata temu też podgrzewałem w domu wodę bojlerem elektrycznym (w sezonie letnim czyli gdzieś od początku kwietnia do końca września). Bojler Ariston 50l, w domu mieszkało wtedy 3 osoby w tym dwie często w rozjazdach poza domem więc statystycznie można przyjąć że średnio przebywało 2 osoby. Standardowe użytkowanie jak to w domu, przy czym każdy miał świadomość że to woda podgrzewana prądem więc nikt nie siedział pod prysznicem przez godzinę tylko tyle ile było trzeba.
    Rachunki średnio wyższe o jakieś 100 - 110zł niż w zimie, to są moje wyliczenia na podstawie zużycia spisywane co miesiąc i przeliczane wg aktualnych stawek (też obawiałem się dużego zużycia więc wszystko liczyłem).
    Bojler 50l i przyznaję szczerze że dla dwóch osób byłby optymalny, jak były trzy w domu i przychodził czas na prysznic to pierwsza miała gorącą wodę, druga jeszcze całkiem komfortową a trzecia musiała minimum pół godziny czekać. Z czasem wszyscy jakoś się samoczynnie "rozstawili w czasie" i problemu już nie było.

    Jak był użytkowany? Właściwie bez większej kontroli, pokrętło ustawione na 3 (w skali do 4) i włączał się kiedy chciał. Jak byli wszyscy w domu wtedy pracował na pełnej mocy. Jakim to temperaturom odpowiada nie mam pojęcia ale myślę że na 3 stopniu jakieś 45-50 stopni było.

    Myślę że bojler 80l będzie miał nieco większe straty ciepła wynikające z gabarytów, do tego dochodzą nieco większe stawki za prąd niż dwa lata temu. Niemniej uważam, że dwie osoby nie powinny przekroczyć 150zł miesięcznie. Oczywiście przy rozważnym korzystaniu, bo wiadomo że do umownej wanny można wlać 20,30l a można i 150l więc to tutaj najwięcej można stracić/zyskać.
  • Poziom 18  
    Witam.
    Radoslaw88 napisał:
    ... można zgłupieć bo z jednej i drugiej metody wychodzi to samo, ale w pierwszej metodzie zużywam połowę mniej wody.

    W miarę dobrze liczysz, zastanów się, jaką temperaturę ma woda w pierwszej i drugiej metodzie.
  • Poziom 15  
    Może trochę nie na temat, ale mogę powiedzieć jak to wygląda u mnie z podgrzewaniem wody gazem ziemnym, a sądzę ze koszty będą porównywalne a może i mniejsze bo do zużycia kilku do kilkunastu m3 dochodzą koszty związane z dystrybucją tak jak: koszty za gotowość, koszty stałe, koszty zmienne i jeszcze inne. Które kolega i tak już płaci w energii elektrycznej. A więc na dwie osoby miesięcznie wychodzi około 70 zł, przy codziennej kąpiel przez 2 osoby i mycie naczyń oraz codzienną poranną toaletą.
  • Poziom 13  
    czyli wg kolegi oregon25 przy 2-3 osobach takowe ogrzewanie wyjdzie około 100zł miesięcznie. Bojler 80 ma też to do siebie że w porównaniu do 50 jest mniejsza różnica temperatur pomiedzy zadaną a aktualną po wymieszaniu wiec grzeje krócej.

    Co do pytania kolegi berga to zakładałem że w obu przypadkach ustalam temp na poziomie 45 stopni.

    Jeszcze rozmawiając z jednym znajomym który ma bojler 150L, zrobił test i ogrzewał go tylko grzałką elektryczną w lecie. Grzałka ma jakies 2-2,5kW sam nie wie. I po podłączeniu licznika energii wychodziło dla 3 osób w ciągu tygodnia około 20zł. Co wg. mnie jest chyba zbyt niskim wynikiem. Ale wtedy też stawki były niższe. A kolega ma taryfę stałą.
  • Poziom 13  
    A jeszcze tak się zastanawiam czy w przypadku taryfy G11 nie lepszym rozwiązaniem jest wykorzystanie podgrzewacza przepływowego odpowiedniej mocy np. wielopunktowego? Bo w tym przypadku bojler jednak wytraca tą energię. Bojler był by dobrym rozwiązaniem w przypadku taryfy G12 i jakiegoś zegara.

    A jeżeli mowa o G11 to przepływowy powiedzmy o mocy 18kW jeżeli będzie dostępne zasilanie 3~. To wg. mnie taki podgrzewacz pobiera z sieci 18kW w przypadku nastawionej max temperatury i maxymalnym obciążeniu jego wyjść. A jeżeli np. w jednej chwili będzie ogrzewać się wodę do kąpieli to on weźmie powiedzmy te 10kW. żeby ogrzać ją do 45 stopni. I jeżeli np max przepływ takiego ogrzewacza wynosi 9L a ja szarpnę 4 to w 10 min on łyknie 10kW/6. Co daje 1,5kWh czyli jakieś 1,1zł. za kąpiel.

    I wracając do założenia że statystycznie osoba pobiera 1500L wody miesięcznie to 2 osoby pobierają 3000L. tak więc przy maxymalnym przepływie 9L/min. to daje czas użytokowania 334 minuty przy jego maxymalnej mocy 18kW. Idąc dalej 334min/60 =5,6h pracy podgrzewacza pobierając moc 18kW. czyli jakieś 108kWh (po zaokrągleniach w górę). z tego wychodzi przy cenie 0,7zł za kwh 75zł/ miesiąc. Co sądzicie?
  • Poziom 42  
    @Radoslaw88 Te Twoje obliczenia są o kant ...
    Po pierwsze zużycie 1.5 m3/ m-c/ osobe jest wg. mnie nierealne. Mamy 4 osobową rodzinę i zużywamy ok 12m3/m-c . Nie mamy wanny, tylko prysznic. Może jesteśmy rozrzutni i szopy-pracze ale z rozmów z innymi rodzinami wynika ze "mieścimy się w średniej".
    Przy dwóch osobach zużycie powinno byc większe na osobę, bo dochodza tzw. koszty prawie stałe jak mycie garów. Ogólnie im mniej osób we wspólnym gospodarstwie to na osobę wypada więcej.
    Zostawmy temat ilości wody. Przyjmiecie tyle ile wam wychodzi z licznika.
    Teraz problem szacunku ilości wody ciepłej czyli tej którą trzeba ogrzać, w stosunku do zimnej. Można przyjąć wstępnie ze 50%.
    Teraz ciepłolubność. :D czy ciepła dla Was jest woda o temp. 38 oC jak zakładają np. producenci baterii termostatycznych, czy może 45 oC. Przyjmijcie ile uważacie.
    Mając ilość wody do ogrzania i jej końcową temp. mozna liczyć:
    Energia potrzebna do ogrzania wody = masa wody do ogrzania * jej ciepło właściwe * róznica temp wody przed i po ogrzaniu * współczynnik przeliczeniowy jednostek (kJ na kWh)
    Zakładając 2 osoby po 3m3/m-c mamy 6m3 zimnej wody z czego 3m3 podgrzewamy.
    Teraz jest pewien "drobiazg". Woda z sieci ma różna temp w lecie i w zimie. Od ok 18-20 do ok 6-8 oC. Biorąc dla zimy, dla lata przeliczycie sobie sami, i temp ciepłej wody 40oC mamy:
    3000kg/m-c * 4.19 kJ/kg/K * (40-8) K * 0.000278 kWh/kJ = 112kWh m-c
    Obliczenie nie uwzględnia strat postojowych!
    Koszt zależy od taryfy.
    To obliczenie uśrednione. Tyle pobrałby podgrzewacz przepływowy w tych warunkach.
    A teraz zaczynają się schody i kłopoty w szacunkach.
    Im mniejsza pojemność podgrzewacza, tym do wyższej temp trzeba zagrzać wodę aby jej nie brakło. Rosną straty postojowe. Rosną one także z samym zmniejszaniem pojemności podgrzewacza, bo jego powierzchnia zmienia się wolniej niż objętość. Czysta geometria.
    Druga taryfa ma sens (w sensie grzania wody!) tylko dla dużych podgrzewaczy, aby nagrzana w nocy woda starczyła na cały dzień, ale znów rośną straty postojowe - długi czas oczekiwania na wieczorny zwiększony pobór wody.

    Pi*drzwi będzie to ok 150 kWh miesięcznie.
    PS. Propozycje zainstalowania podgrzewacza przepływowego uważam za bezsensowne bo:
    1. Z reguły instalacja jest 1F i/lub w fatalnym stanie. Taki podgrzewacz to min. 18kW aby nie brać prysznica w zimnej wodzie. Przydział mocy dla 1F to max 5kW ! Nawet dla typowego dziś przydziału mocy 3F - 11kW to za mało!
    Mało tego przy większym przydziale mocy rosną koszty stale "oddawane" ZE (elektrowni")
    2. Koszty inwestycyjne są większe a urządzenie bardziej skomplikowane i podane na awarie.
    Optymalnym rozwiązaniem przy grzaniu CWU prądem pod względem kosztów użytkowania jest pompa ciepła, ale ma sen tylko w domach jednorodzinnych - miejsce - oraz przy większym poborze wody. Koszty inwestycyjne spore i komplikacja jeszcze większa.
  • Poziom 17  
    jack63 napisał:
    Optymalnym rozwiązaniem przy grzaniu CWU prądem pod względem kosztów użytkowania jest pompa ciepła, ale ma sen tylko w domach jednorodzinnych - miejsce - oraz przy większym poborze wody. Koszty inwestycyjne spore i komplikacja jeszcze większa.

    Mógłbyś nieco rozwinąć temat kosztów i komplikacji przy montażu pompy cieła do celów CWU?
  • Poziom 42  
    yarecki16 napisał:
    komplikacji przy montażu pompy cieła do celów CWU

    Pisałem o komplikacji urządzenia jako takiego.
    Montaż nie jest z reguły skomplikowany. Przy pompach kompaktowych nawet chyba prostszy niż kotła gazowego. Sprawa jak zwykle, jest bardzo indywidualna. Wszystko zależy od "warunków miejscowych" i rodzaju pompy ciepła. Wariantów wykonania jest dużo więcej niż kotłów gazowych.
    Nie ma co ukrywać koszty inwestycyjne są spore, szczególnie jak chodzi o CO. Przy CWU dużo niższe, ale i tak nie przebiją np. podgrzewacza elektrycznego pojemnościowego.
    Jak pisałem. Każdy ma trochę inną sytuację wyjściową co prowadzi do diametralnie różnych kosztów końcowych.
  • Poziom 17  
    Zastanawiam się nad ograniczeniem kosztów podgrzewu CWU oraz zmianę ogrzewania CO. Tylko jeszcze nie wiem jak bo sytuacja jest złożona.

    Obecnie mam kocioł stałopalny bez żadnego sterowania i CO grawitacyjne. Bojler elektryczny, bez podłączenia do pieca. Nie mam również przyłącza gazowego w domu. Są generalnie dwie opcje:

    1. Zrobienie przyłącza gazowego - kocioł 1F z zasobnikiem, grzanie CWU gazem cały rok
    2. Wymiana kotła na nowoczesny kocioł z podajnikiem, CWU zimą z kotła, z latem właśnie żeby nie grzać go prądem to właśnie pompą ciepła kompaktową. Chodzi mi o pompę np produkcji Defro:
    http://www.defro.pl/kotly_pompa_ciepla.html
    Lub Galmet
    http://www.galmet.com.pl/pl/news/12-pompa_ciepla_galmet_energia_pelna_oszczednosci
    Nie chodzi mi o konkretnie te urządzenia, ale tego rodzaju i typu.
    Taka pompa jest dosyć uniwersalna bo posiada wężownicę jak bojler. Mógłbym ją kupić już dzisiaj i korzystać z tańszego grzania CWU pompą w stosunku do grzałki elektrycznej, a potem po zakupie czy to kotła z podajnikiem czy gazowego podłączyłbym ją do tego kotła.
  • Poziom 42  
    Wszystko fajnie, tylko jaki to ma związek z tematem??
    Załóż swój temat, podyskutujemy.
  • Poziom 17  
    No faktycznie odeszło to trochę od tematu więc założę swój.
  • Poziom 13  
    Hmmm skoro temat zbacza z torów a wszystko wyjaśniliśmy, to myślę że temat możemy zamknąć. W razie jak ktoś miał by jakieś nowe sensowne sugestie to pisać na pw. otworzę temat ponownie.
  • Poziom 32  
    Co prawda koszt CWU zalezy od bardzo wielu czynników trudnych do oszacowania (prysznic/wanna, dorosli/małe dzieci itp) to da się conieco uśrednić. Moim zdaniem można przyjąć 1 tys kWh na osobę i mniej więcej tyle wychodzi w moim domu (prysznic, sami dorośli). I to jest dobry punkt wyjścia do obiczenia kosztu CWU - na całodobowej (ok. 60 gr/kWh) 600 zł/osobę, a na nocnej (ok. 30 gr kWh) 300 zl/osobę rocznie. Przy czym sa spore róznice regionalne i różne taryfy G12. Najtańsza jest zwykła nocna G12, ale dla osob pracujących od poniedzialku do piątku nieco droższa weekendowa G12w może być lepsza. Po prostu wystarczy takie prace domowe jak pranie, prasowanie, koszenie trawników kosiarką el. itp wykonywać w soboty. Do tego dodajmy prąd zużyty przez TV, kompy, lodówki itp w soboty, niedziele i święta (oraz noce) i średni koszt kWh leci na łeb. Na G12w taniej jest przez ok. (ok. bo dochodzą święta) 100h tygodniowo (na 168h w tygodniu!). Gdy nie miałem kolektora za prąd do bojlera płaciłem ok. 50 zł miesięcznie (2 osoby).

    W przypadku wyboru bojlera warto zwrocić uwage na dwie rzeczy: pojemność i izolacja termiczna. Osobiście preferuję takie ustawienie, gdy ciepła woda z bojlera jest optymalna do mycia i kąpieli bez odkręcania zimnej. To wymaga bojlera o większej pojemności, ale jednoczesnie są mniejsze straty ciepła. Te zależą od powierzchni zewnętrznej bojlera oraz jakości i grubości izolacji termicznej i co najważniejsze różnicy temp. między wodą w bojlerze a otoczeniem. Gdy usprawniłem swoj bojler w ten sposób, że pod powłokę ze skaju włożyłem folię aluminiową, a pod górny dekiel dodatkową warstwę izolacji z pianki straty ciepła są w zasadzie pomijalne. Obecnie wodę ogrzewam kolektorem i temperatura wieczorem jest o góra 1 stopnień wyższa niż rano, pi razy drzwi 300Wh strat w 200 l bojlerze w ciągu doby.
  • Poziom 42  
    gaz4 napisał:
    można przyjąć 1 tys kWh na osobę

    Dopisz ile ten tysiak ma godzin, dni miesięcy??? Bo stresujesz ludzi. :D
    gaz4 napisał:
    za prąd do bojlera płaciłem ok. 50 zł miesięcznie (2 osoby).

    Czyli blisko moich szacunków. Nie?
  • Poziom 32  
    Oczywiście 1 tysiąc kWh na osobę rocznie :) I to raczej maksymalnie tysiąc, oszczędzając ciepłą wodę można zejść do 700 kWh, a jak ograniczy się straty na bojlerze + superwydajne prysznice to może nawet 500-600 kWh rocznie na jedną osobę da się uzyskać. Jak to mówią diabeł tkwi w szczegółach, a tu jest ich od groma i jszcze trochę.
  • Poziom 17  
    Tego się nie da porównać. Jedni biorą prysznic 2-3 razy w tygodniu, a inni biorą kąpiel w pełnej wannie codziennie. Niektórzy myją zęby, golą się czy zmywają pod bieżącą wodą i jak to porównać z tymi co oszczędzają? No nie da się u każdego to jest indywidualna sprawa.
  • Poziom 42  
    yarecki16 napisał:
    Tego się nie da porównać.

    Da się. Wystarczy licznik wody - mniej dokładnie. Jak dwa osobne to już dokładniej. Jak dwa i ciepłomierz to już super. Tak mają "bez łaski" ci którzy CWU mają po wymienniku MPEC'u.
  • Poziom 17  
    No tak faktycznie ludzie w mieście którzy mają CWU z ciepłowni mają licznik ciepłej wody, jednak ja miałem na myśli ludzi przygotowujących CWU we własnym zakresie. Mógłbym założyć licznik na CWU ale po pierwsze jest to pewien koszt, po drugie ograniczenie przepływu a po trzecie nie potrzebne.
  • Poziom 42  
    yarecki16 napisał:
    Mógłbym założyć licznik na CWU ale po pierwsze jest to pewien koszt,

    Koszt samego wodomierza (nie licznika energii) niewielki.
    Ograniczenie przepływu też da się znieść. Chcesz się bawić w księgowego, to wolna droga.
    Dla mnie to ma mały sens, bo kosztów nie zmniejszę dzięki pomiarowi. No chyba, że zacznę chodzić brudny...
    Natomiast w sytuacji wynajmu lokalu na cele gastronomiczne montaż licznika ciepła się opłaca. Te proste oparte o mechaniczny wodomierz kosztują kilkaset zł.
    Regenerowane i bez legalizacji za mniej niż 300.
    Chcesz kupuj i montuj. Jak nie chcesz oporów przepływu to za ok 2k zł masz ciepłomierz z ultradźwiękowym pomiarem przepływu.
    Ja wolę zapłacić 100zł na miesiąc i ...się nie denerwować.
  • Poziom 9  
    Mam piec z podajnikiem DEFRO i w latach poprzednich w sezonie letnim grzałem bojler 200l ekogroszkiem. Średnio na dobę dla 4-osobowej rodziny idzie 5kg/dobę ekogroszku czyli koszt około 4zł. W tym roku zmieniłem sobie taryfę z G11 na weekendową G12W i za pomocą zegara sterującego grzałka bojlera załączana jest w godzinach taniego prądu ( 25 groszy za 1KW/h) Bojler zużywa średnio od 7 do 8 KW/h na dobę czyli koszt grzania elektrycznego wychodzi połowę taniej jak węglem , a dodatkowy zysk jest taki, że nie trzeba wybierać popiołu, nie trzeba czyścić pieca, nie trzeba dosypywać ekogroszku i najważniejsze jest dodatkowa oszczędność na prądzie z racji tego, że piec jest odłączony czyli prądu nie pobiera podajnik, wentylator, pompka obiegowa, sterownik pieca.
    Prądem w taryfie z ceną 0,25 groszy za 1KW/h ciepła woda dla rodziny 4 osobowej , bojler Galmet zaizolowany, grzałka 2KW wychodzi cenowo około 60zł na miesiąc , a węglem około 120zł
  • Poziom 42  
    Mam g12w. Do tego zegar który załącza boiler tylko w taniej taryfie. Boiler 100litrów. W domu dwie baby, małe dziecko i ja a z racji profesji z wanny korzystam często. Wanna narożna 150x150 cm więc dość spora. Wychodzi około 150 zeta za miesiąc. Nie zdarzyło się by zabrakło ciepłej wody.
  • Poziom 11  
    Bałdyzer napisał:
    Mam piec z podajnikiem DEFRO i w latach poprzednich w sezonie letnim grzałem bojler 200l ekogroszkiem. Średnio na dobę dla 4-osobowej rodziny idzie 5kg/dobę ekogroszku czyli koszt około 4zł. W tym roku zmieniłem sobie taryfę z G11 na weekendową G12W i za pomocą zegara sterującego grzałka bojlera załączana jest w godzinach taniego prądu ( 25 groszy za 1KW/h) Bojler zużywa średnio od 7 do 8 KW/h na dobę czyli koszt grzania elektrycznego wychodzi połowę taniej jak węglem , a dodatkowy zysk jest taki, że nie trzeba wybierać popiołu, nie trzeba czyścić pieca, nie trzeba dosypywać ekogroszku i najważniejsze jest dodatkowa oszczędność na prądzie z racji tego, że piec jest odłączony czyli prądu nie pobiera podajnik, wentylator, pompka obiegowa, sterownik pieca.
    Prądem w taryfie z ceną 0,25 groszy za 1KW/h ciepła woda dla rodziny 4 osobowej , bojler Galmet zaizolowany, grzałka 2KW wychodzi cenowo około 60zł na miesiąc , a węglem około 120zł


    To 60pln to trochę okrojone bo prąd w pozostałych godzinach masz droższy- wiem wiem w godzinach szczytu żona nie ałącza nigdy pralki lodówki telewizora laptopów itp.
    Ale poza tym i tak wybrał bym grzałkę na waszym miejscu pomimo że 5kg węgla to trochę przesadziłeś albo powinieneś pobawić się z ustawieniami na sterowniku , a może też wyczyścić wymiennik.
    Zapominają wszyscy o jeszcze jednej ważnej sprawie kocioł węglowy jak by nie patrzeć to trochę nagrzewa mury a to nie jest fajne latem.
  • Poziom 9  
    Akurat u mnie jest odwrotnie . Kwota 60zł to nominalny koszt ogrzania ciepłej wody licząc ilość KW/h zużytych przez bojler i mnożąc to przez 0,25 groszy. Jednak w porównaniu do lat poprzednich rachunek za prąd pozostanie na tym samym lub minimalnie około 10zł/miesiąc niższym poziomie ponieważ prąd w droższych godzinach kosztuje 68 groszy za KW/h czyli jest tylko 13 groszy droższy od tego który był w poprzednich latach czyli jednolita stawka 55 groszy . Natomiast prąd w tanich godzinach jest aż o 30 groszy tańszy , a biorąc pod uwagę , że w jednym cyklu tygodniowym jest 98 godzin z prądem tańszym , a tylko 70 godzin z prądem droższym . Moja struktura zużycia KW/h w ciągu tygodnia wynosi 120 KW/h prądu taniego i 36 KW/h prądu droższego.
    Podsumowując , bojler zużywa miesięcznie około 60zł ale ogólne oszczędności z tytułu niskiej ceny prądu w czasie kiedy go najwięcej zużywam ( proporcja prawie 1 KW/h droższego do 4 KW/h tańszego) wynoszą około 70zł więc rachunek w porównaniu do lat poprzednich nie wzrośnie, a może nawet minimalnie się obniżyć w związku z tym , że kocioł cały sezon letni jest wyłączony , a on na dobę zużywa około 1 KW/h ( pompka, dmuchawa, sterownik, podajnik) . Oszczędnością jest około 1 tona niespalonego ekogroszku w sezonie letnim . Na koniec dodam , że w domu zwracamy uwagę na godziny tańszego prądu tylko w przypadku użytkowania trzech prądożerczych urządzeń: pralka, bojler , zmywarka.
  • Poziom 10  
    Na moim przykładzie boiler 220L grzałka 1800W test dokładnie 31 dni
    2 osoby prysznic co dzień normalne użytkowanie , naczynia do zmywania 2x dziennie poranna toaleta .
    W ciągu miesiąca ( 31 dni ) grzałka zużyła 428kWh czyli wedle mojej obecnej taryfy 428x0.6 256,8zł
    odpuściłem sobie grzanie wody prądem po tym teście i dalej ogrzewam pelletem nawet latem bo wychodzi trochę taniej.