Dzisiaj około 15 przy starcie silnika nagle skądś zaczęło dymić. Auto stało na zewnątrz przy temperaturze około zera, może minimalnej minusowej. Przełączniki ogrzewania zostały z dnia poprzedniego na pozycji włączonej ( 1 i maksymalna temperatura). Przy starcie dziwnie piknął i pojawił się czerwony komunikat na ekranie komputera, którego nie zdążyłem przeczytać . Zrobiłem jazdę kontrolną ( hamulce, gaz, wsteczny ) i żadnych problemów. Na wyświetlaczu przy prędkościomierzu też nic się nie wyświetliło. Bezpieczniki/kable/akumulator przez niską temperaturę czy może coś innego?
P.S. strona wam laguje trochę.
P.S. strona wam laguje trochę.