mariusz.pegaz napisał: po postoju po 2 godz. jest jeszcze ciśnienie w zbiorniczku czyli wygląda na to że układ jest chyba szczelny
Nie mam żadnej skali porównawczej w szybkości stygnięcia silnika w samochodzie ciężarowym, ale mnie się wydaje, że po takim czasie i przy takiej temperaturze otoczenia silnik powinien być raczej zimny i w zbiorniku nie powinno być żadnego ciśnienia lub ciśnienie "śladowe".
A jeżeli ciśnienie się utrzymuje, to powstało ono nie z powodu tego, że silnik był wcześniej gorący (po ostygnięciu powinno spaść), tylko dlatego wytworzyło go "powietrze", które zostało do układu chłodzenia "wtłoczone" w czasie pracy silnika - tak ja sądzę.
Co do ubytków płynu,
mariusz.pegaz napisał: nigdzie nie widać ubytku żadnej mokrej plamy pod autem
bo ten płyn nie ucieka jak samochód stoi, tylko w czasie w czasie jazdy przez korek i to najprawdopodobniej najbardziej intensywnie w czasie rozgrzewania się silnika, w czasie jak jest jeszcze termostat zamknięty (jeżeli zabudowany jest na powrocie z chłodnicy). Do wydechu, jeżeli płyn trafia to w śladowych ilościach, zaciągany w czasie suwu ssania.