Witam,
po dwumiesięcznym nieużytkowaniu samochodu (Toyota Yaris 1.3 2006r.). Wymieniłem baterię na nową, ponieważ nie można było jej już naładować. Po przejechaniu kilkunastu kilometrów pojawiła się kontrolka baterii. Sprawdziłem ładowanie - okazało się, iż przy wyłączonym silniku napięcie wynosiło 12.3V, a po uruchomieniu silnika 11.2V. Sprawdziłem bezpiecznik i kabel alternatora, wszystko ok. Zdemontowałem sam alternator, szczotki i wszystkie styki jak nowe. Oddałem alternator do znajomego mechanika, który stwierdził, iż alternator działa poprawnie, w co osobiście wątpię... Dlaczego alternator przestał ładować? Może jest jakaś inna przyczyna? Proszę o pomoc.
po dwumiesięcznym nieużytkowaniu samochodu (Toyota Yaris 1.3 2006r.). Wymieniłem baterię na nową, ponieważ nie można było jej już naładować. Po przejechaniu kilkunastu kilometrów pojawiła się kontrolka baterii. Sprawdziłem ładowanie - okazało się, iż przy wyłączonym silniku napięcie wynosiło 12.3V, a po uruchomieniu silnika 11.2V. Sprawdziłem bezpiecznik i kabel alternatora, wszystko ok. Zdemontowałem sam alternator, szczotki i wszystkie styki jak nowe. Oddałem alternator do znajomego mechanika, który stwierdził, iż alternator działa poprawnie, w co osobiście wątpię... Dlaczego alternator przestał ładować? Może jest jakaś inna przyczyna? Proszę o pomoc.