Witam, dwa tygodnie temu zakupiłam nowy akumulator do Kia Ceed, podłączony był przez sprzedawce. Niestety sprzedawca podłączył go odwrotnie co spowodowało iskry, trochę dymu i włączeniu alarmu na sekundę... Jak włożył go poprawnie samochód odpalił, jednak po ruszeniu nie działało wspomaganie kierownicy i nie wszystkie kontrolki świeciły się (niestety nie zwróciłam uwagi które). Samochód został odstawiony do warsztatu należącego do sklepu i tam stwierdzono, ze skrzynka bezpieczników była uszkodzona wcześniej i podklejona taśma izolacyjna i to było przyczyna spalenia. Samochód mam od pól roku i żadnych problemow oprócz akumulatora. Orientuje się ktoś czy odwrotnie założony akumulator mógł spalić skrzynkę bezpieczników oraz uszkodzić silnik (podobno uszkodzony)? Również jeśli akumulator byłby poprawnie założony czy uszkodzona skrzynka bezpieczników spowodowałaby takie zwarcie przy zakładaniu akumulatora? Wspomnę jeszcze, ze miesiąc wcześniej zakładany był inny akumulator bez problemowo, jednak o zbyt niskiej mocy i chciałam zmienić na większy.