Witam
Pewnego razu jechałem swoim coltem po czym odłączyła mi się masa przy akumulatorze auto od 3tys obr. nie chciało jechać muł. Po sprawdzeniu stwierdzono że padł alternator mianowicie mostek i regulator naprawa starego przekroczyła koszt kupna drugiego używanego. Po zamontowaniu pierwszego używanego alternatora napięcie na akumulator wynosiło prawie 16V szybka diagnoza zepsuty regulator. Wiec pojechałem i wymieniłem na inny po czym ładowanie się nie zmieniło 15,5-16V pomyślałem może głupi zbieg okoliczności i tez w drugim regulator zepsuty wiec pojechałem oddać.Przypomniało mi się że w garażu u kolegi mam jeszcze jakiś stary mój alternator z wcześniejszego colta który w 100% był sprawny. Zamontowałem go bylem przekonany ze problem minie i tu ciekawostka ładowanie na akumulatorze wynosi 15,5V.
Moje Pytanie brzmi co jest powodem tak dużego ładowania wiem ze to nie alternator tylko musi być to coś innego tylko co??? Bardzo proszę o pomoc
Pewnego razu jechałem swoim coltem po czym odłączyła mi się masa przy akumulatorze auto od 3tys obr. nie chciało jechać muł. Po sprawdzeniu stwierdzono że padł alternator mianowicie mostek i regulator naprawa starego przekroczyła koszt kupna drugiego używanego. Po zamontowaniu pierwszego używanego alternatora napięcie na akumulator wynosiło prawie 16V szybka diagnoza zepsuty regulator. Wiec pojechałem i wymieniłem na inny po czym ładowanie się nie zmieniło 15,5-16V pomyślałem może głupi zbieg okoliczności i tez w drugim regulator zepsuty wiec pojechałem oddać.Przypomniało mi się że w garażu u kolegi mam jeszcze jakiś stary mój alternator z wcześniejszego colta który w 100% był sprawny. Zamontowałem go bylem przekonany ze problem minie i tu ciekawostka ładowanie na akumulatorze wynosi 15,5V.
Moje Pytanie brzmi co jest powodem tak dużego ładowania wiem ze to nie alternator tylko musi być to coś innego tylko co??? Bardzo proszę o pomoc