logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak stworzyć efekt pogłosu do stereo za pomocą trzeciej kolumny?

tuffo 01 Lut 2015 21:52 4089 23
  • #1 14392811
    tuffo
    Poziom 10  
    Z ciekawości rzuciłem hasło do sieci i myślałem, że coś znajdę. A tu w sumie nic mi się nie wyświetliło. W początkowych latach '90 gdzieś zasłyszałem taki pomysł, żeby zrobić efekt pogłosowy do zwykłego stereo. Zrobiłem coś takiego i nawet fajnie to brzmiało.
    Jak stworzyć efekt pogłosu do stereo za pomocą trzeciej kolumny?
    Trzecia kolumna może być w oparciu o zwykły głośnik szerokopasmowy o impedancji nie mniejszej niż główne kolumny, potencjometr służy do regulacji głośności pogłosu. Głośność pogłosu ustawiamy tak by coś w tle było słychać ale nie za głośno. Istotny jest kondensator (nieelektrolit), który powoduje z jednej strony, że nie ma zwarcia kanałów L z P oraz odfiltrowuje tony niskie - im większa pojemność tym niższe tony wpuszczamy na pogłos.
    Elementy dobrałem wówczas doświadczalnie kondensator i potencjometr.
    Głośnik pogłosowy gra różnicę kanału Lewego i Prawego, w przypadku sygnału mono głośnik pogłosowy milczy. Oczywiście ma to sens dla sceny naturalnej a nie płyt nagrywanych studyjnie, choć tu też były ciekawe efekty. Można powiedzieć, że to taka namiastka dźwięku przestrzennego w czasach gdy nie było jeszcze technologi 5+1 a kwadro dogorywało albo było martwe.

    Mam takie pytanie, jaka jest tego poprawność z punktu widzenia elektroniki i akustyki.
    Bo chciałbym sobie coś takiego znowu zrobić do starego wzmacniacza.
  • #2 14392945
    Qbuś
    Poziom 38  
    Zajrzyj do schematu "Radmor 5102" (wyjścia na kolumny) :D .
  • #3 14393048
    tuffo
    Poziom 10  
    Patrząc na ten schemat nie widzę tam kondensatora (to on nie jest potrzebny?)
    A tylne zestawy i tak grają mono gdy potencjometr na środku - potencjometr natomiast reguluje więcej lub mniej przewagi na pogłos, przewaga lewego kanału - lewy tył mocniejszy, przewaga prawego kanału - prawy tył mocniejszy. Dobrze to rozumuje?
    Analizując instrukcję radmora to to jest balans przód-tył. OK.

    Tylko jedna kolumna na tył jako różnica L-P to też będzie pseudoquadrofonia?

    W sumie takie pseudoquadro można łatwo zrobić do każdego wzmacniacza stereo.

    Quadrofonia umarła śmiercią naturalną, natomiast dzisiejsze 5+1 i pochodne to rozwinięcie pseudoquadro :)
  • #4 14397931
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  
    tuffo napisał:
    Patrząc na ten schemat nie widzę tam kondensatora (to on nie jest potrzebny?)

    Kondensator ma za zadanie odfiltrować z tylnego głośnika sygnały o najniższych częstotliwościach, których wpływ na odczucie kierunkowości jest i tak niewielki, w celu odciążenie wzmacniaczy i dodatkowego głośnika. Przy okazji wnosi on przesunięcie fazy dla umiarkowanie niskich częstotliwości, co pogłębia wrażenie chaosu przestrzennego o jaki w tym przypadku chodzi. W Radmorze stopnie mocy mają należyty zapas obciążalności, więc kondensatora nie zastosowano.
    Na pewno jego obecność nie służy do wytwarzania pogłosu. Pogłos można otrzymać przez zastosowanie elementu o stałych rozłożonych, tj. linii opóźniającej. W urządzeniach gitarowych wykorzystywano do tego celu np. długą spiralną sprężynę, zdecydowanie nieodpowiednią przy słuchaniu muzyki lub mowy.
    Cytat:
    Analizując instrukcję radmora to to jest balans przód-tył. OK.

    To co zastosowano w Radmorze ma większy sens, nie zaburza bowiem symetrii tak jak pojedynczy tylny głośnik zasilany sygnałem różnicowym. Dwa tylne głośniki zasilane są również sygnałem różnicowym ale w przeciwfazie: lewy tylny sygnałem L-R, prawy tylny - sygnałem R-L.
    Cytat:
    Tylko jedna kolumna na tył jako różnica L-P to też będzie pseudoquadrofonia?

    To będzie raczej bida-pseudokwadrofonia,. ot taki budżetowy wariant, podyktowany np. brakiem dwóch jednakowych dodatkowych zespołów głośnikowych. IMHO nie warto próbować.
    Cytat:
    W sumie takie pseudoquadro można łatwo zrobić do każdego wzmacniacza stereo.

    Tu przykład jak to zrobiono w Młodym Techniku w latach 70-tych:
    http://www.mt.com.pl/archiwum/74-Nw-10-Przystawka_kwadrofoniczna.pdf
    Budowa oddzielnego wzmacniacza jest wskazana, gdy główny nie dysponuje zapasem obciążalności (trzeba pamiętać że w obecności sygnałów L i R w przeciwfazie oraz tej samej impedancji wszystkich głośników oba kanały zostają obciążone impedancją dwukrotnie mniejszą, np. 2Ω w przypadku zespołów 4Ω). Oczywiście, w dzisiejszych czasach nie ma sensu pętać transformatora różnicowego: to samo a nawet lepiej zrealizuje prosty dwutranzystorowy wzmacniacz różnicowy, najlepiej z emiterowym źródłem prądowym (o ile nie myślimy o użyciu wzmacniaczy operacyjnych).
  • #6 14402799
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  
    Tremolo napisał:
    W układzie można też nagłośnić sumę i dac ją jako głośnik środkowy.

    W nrze 6/1972 RiK (do ściągnięcia z https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2397215-30.html ) opisywano na str. 143-147 różne odmiany wieloglośnikowego odsłuchu nagrań stereo, i akurat suma wypadła niekorzystnie. Różnicę można otrzymać nieco tylko trudniej (o ile wyklucza się włączenie dodatkowych głośników bezpośrednio między wyjścia wzmacniaczy) a poprawa jest wg przeprowadzonych tam prób wyraźna. Na dobrą sprawę wystarczy tutaj wzmacniacz różnicowy sterujący tylko jedną końcówkę mocy, obciążoną dwoma tylnymi głośnikami tylnymi połączonymi w przeciwfazie.
  • #7 14419476
    tuffo
    Poziom 10  
    Dzięki za odzew. Poczytałem sobie wskazane linki - jednak jest trochę informacji na ten temat ale pod inną nazwą. Poczytałem też inne wyszukania. Wyjaśnił mi się obraz w tym względzie, jednak jak bezpiecznie to zrobić i czy są po temu jakieś reguły by nie spalić wzmacniacza.

    Zastanawiam się czy wzmacniacz Kleopatra ma wystarczający zapas mocy aby podłączyć dodatkową trzecią kolumnę lub dwie (podobnie jak w radmorze) bez dodatkowego wzmacniacza.
    Główne kolumny w Kleopatrze są 4Ohm, jakie obciążenie dać dla jednej a jakie obciążenie gdy dwie kolumny dla sygnału różnicowego? (ilu omowe dodatkowe kolumny - głośniki zastosować, a potencjometr taki jak w radmorze?)
    L+P to suma czyli sygnał mono? - sygnał różnicowy potrafię sobie wyobrazić o co chodzi, to odbicia po prostu.

    Jeśli nie pętać transformatora różnicowego to niby można zastosować wzmacniacz różnicowy. A zatem jaki by on miał być w tym przypadku dla Kleopatry lub czy on może być uniwersalnie zastosowany dla dowolnego wzmacniacza stereo? Czy istnieje jakiś gotowiec? Czy trzeba samemu zrobić go dla konkretnego przypadku? Sygnał dla tego wzmacniacza to wyjście głośnikowe normalnego wzmacniacza?
  • #8 14420863
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  
    tuffo napisał:
    Zastanawiam się czy wzmacniacz Kleopatra ma wystarczający zapas mocy aby podłączyć dodatkową trzecią kolumnę lub dwie (podobnie jak w radmorze) bez dodatkowego wzmacniacza.?

    Tego nie da się określić bez znajomości takich rzeczy jak temperatura końcówki mocy podczas pracy, a ona zależy m.in. od wielkości radiatorów.
    Cytat:
    Główne kolumny w Kleopatrze są 4Ohm, jakie obciążenie dać dla jednej a jakie obciążenie gdy dwie kolumny dla sygnału różnicowego? (ilu omowe dodatkowe kolumny - głośniki zastosować

    Na pewno będzie w tej sytuacji bezpiecznie, gdy zarówno główne jak i dodatkowe kolumny będą miały po 8Ω. W ostateczności można by zaryzykować pozostawienie istniejących kolumn główych 4Ω i dołączenie kolumn dodatkowych 8Ω lub lepiej 15Ω, a dla zrekompensowania mniejszej ich mocy - poprawić skuteczność przez zastosowanie obudów BR lub lepiej tubowych. Wszak bardzo szerokie pasmo dla różnicy konieczne nie jest, zwłaszcza od strony basów.
    Cytat:
    a potencjometr taki jak w radmorze?)

    Najlepiej będzie jeżeli okaże się on zbędny. I tak mocy jest mało, więc lepiej jest jej nie marnować.
    Cytat:
    L+P to suma czyli sygnał mono?

    Dokładnie tak.
    Cytat:
    - sygnał różnicowy potrafię sobie wyobrazić o co chodzi, to odbicia po prostu.

    Niby jakie odbicia? Jeśli wybrany instrument ma być słyszalny tylko z jednego (lewego) kanału, to sygnał sumy (L+P), oraz różnicy (L-P) jest w takim wypadku jednakowy, i wynosi tyle co L. Gdy tylko z prawego - to sygnał sumy wynosi w tym przypadku P, natomiast sygnał różnicy L-P wynosi w tym przypadku -P czyli jest w przeciwwazie z sygnałem sumy. Oczywiście, sygnał różnicy P-L byłby w tym przypadku równy P, w poprzednim zaś -L.
    Cytat:
    Jeśli nie pętać transformatora różnicowego to niby można zastosować wzmacniacz różnicowy. A zatem jaki by on miał być w tym przypadku dla Kleopatry lub czy on może być uniwersalnie zastosowany dla dowolnego wzmacniacza stereo?

    Niewątpliwie powinien pozwalać na płynną regulację poziomu, aby można było ustawić głośność tylnych kolumn. Może być sterowany (poprzez dzielnik) z wyjść głośnikowych, lepiej jednak byłoby pobrać sygnał z wejść obu końcówek mocy. Jeszcze prościej byłoby wysterować stamtąd dwie dodatkowe końcówki mocy wzorowane na istniejących, a głośniki włączać pomiędzy nie. Wtedy wzmacniacz różnicowy będzie zbędny, natomiast równoczesna regulacja poziomu w dodatkowych kanałach będzie wskazana.
    Cytat:
    Czy istnieje jakiś gotowiec?

    Taaa, zwłaszcza do takiego zabytku jak Kleopatra :D
  • #9 14421441
    tuffo
    Poziom 10  
    A gdyby wykorzystać wyjście słuchawkowe głównego wzmacniacza (w kleopatrze zależnie od podpięcia wtyku słuchawkowego są odłączane lub nie są odłączane kolumny główne) i nim wysterować inny wzmacniacz do którego podłączy się na wyjściu do plusów L i P kolumnę trzecią bądź trzecią i czwartą.
    i tym dodatkowym wzmacniaczem można regulować głośność tyłu. Minus tego wzmacniacza może pozostać niepodłączony?

    L+)-------[GD]---||----(+P
    lub
    L+)-------------[+GD-]--------||--------[-GD+]----------------(+P

    -||- to kondensator
  • #10 14424315
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  
    tuffo napisał:
    A gdyby wykorzystać wyjście słuchawkowe głównego wzmacniacza (w kleopatrze zależnie od podpięcia wtyku słuchawkowego są odłączane lub nie są odłączane kolumny główne) i nim wysterować inny wzmacniacz do którego podłączy się na wyjściu do plusów L i P kolumnę trzecią bądź trzecią i czwartą.

    Rozumiem że sygnał la słuchawek pobierany jest z końcówek mocy przez rezystory? Można i tak, w każdym przypadku wskazane jest tylko aby regulacja głośności w torach głównych (L i P) skutkowała współbieżną regulacją głośności w kanałach tylnych aby nie trzeba było ich doregulowywać przy każdorazowej zmianie glośności
    Minus tego wzmacniacza może pozostać niepodłączony?
    Ale jaki minus masz na myśli, może końcówki masy każdego z wyjść? Jeżeli dołączasz wzmacniacz (a nie same głośniki) to masę doprowadzić trzeba. I w takim wypadku nie wystarczy jednokanałowy wzmacniacz dołączony między jedno a drugie wyjście, musi to być albo jednokanałowy ze wzmacniaczem różnicowym na wejściu, albo wzmacniacz dwukanałowy.

    Cytat:
    L+)-------[GD]---||----(+P
    lub
    L+)-------------[+GD-]--------||--------[-GD+]----------------(+P

    -||- to kondensator

    Rozumiem że rolą tego kondensatora ma być odcięcie basów, dla zmniejszenia obciążenia końcówek? Wątpliwy jest sens jego stosowania, sygnały o najniższych częstotliwościach na ogół i tak są jednakowe w obu kanałach (monofoniczne). Ponadto nie mógłbyto być zwykły kondensator elektrolityczny (z uwagi na brak polaryzacji). Nusialby to być albo kondensator elektrolityczny bipolarny (jak do rozruchu silników jednofazowych lub do zwrotnic gorszej jakości) lub polipropylenowy (widziałem już takowy o pojemności 220µF co z głośnikami 2×4Ω dałoby odcięcie basów na 90Hz ale wolałem nie pytać o cenę).
  • #11 14425908
    Tremolo
    Poziom 43  
    Najlepiej mieć w tym przypadku mikser estradowy i bawić się w takie dodawania i odejmowania. Tylko w studio sygnał miksowany był pod odsłuch w warunkach 2 głośników. Wszystko było zrealizowane o metody rejestracji instrumentów i odwzorowanie ich położenia w przestrzeni nagrania. I już wtedy na nagraniu są minimum dwa mikrofony w różnych metodach X+Y, A+B, z dodatkowymi mikrofonami tylnymi itp. Poprzez procesor efektów, sumatory.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #12 14427206
    tuffo
    Poziom 10  
    W dodatkowym wzmacniaczu (wysterowanym sygnałem słuchawkowym z podstawowego wzmacniacza) kolumny były by podłączone tylko do plusów lewego i prawego kanału, minusy by były nie podłączone (tak to myślałem).
    Gdzie indziej czytając na sieci znalazłem, że dodatkowe kolumny grające sygnał różnicowy wystarczy jak przeniosą pasmo dopiero od 200 Hz.
  • #13 14427250
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  
    tuffo napisał:
    W dodatkowym wzmacniaczu (wysterowanym sygnałem słuchawkowym z podstawowego wzmacniacza) kolumny były by podłączone tylko do plusów lewego i prawego kanału, minusy by były nie podłączone (tak to myślałem).

    Czyli ze kolumny byłyby włączone między wyjścia obu wzmacniaczy, nie mając połączenia z masą. Można i tak skoro można tak włączyć głośniki między dodatkowe wyjścia odpowiednio mocnego wzmacniacza, jednak wzmacniacz różnicowy pozwoli na samym wstępie pozbyć się zbędnego sygnału sumy, i tym samym zastosować dodatkowe końcówki zasilane z niższego napięcia, a więc tańsze. Ewentualnie jedną tylko końcówkę mocy dla sygnału różnicy zasilającą dwie tylne kolumny, co wypadnie jeszcze taniej.
    Cytat:
    Gdzie indziej czytając na sieci znalazłem, że dodatkowe kolumny grające sygnał różnicowy wystarczy jak przeniosą pasmo dopiero od 200 Hz.

    Niewykluczone. Wszak wyrafinowani audiofile uważają że w ogóle zbyteczne jest stereofoniczne odtwarzanie sygnałów o najniższych częstotliwościach, skoro zamiast dwóch normalnych zespołów przenoszących pełne pasmo preferują jeden subwoofer oraz dwie satelitki.
  • #15 14446952
    Adi01
    Poziom 19  
    Przeczytałem wskazane tu artykuły (bardzo ciekawe) i postanowiłem wypróbować jaki jest efekt dźwiękowy tych rozwiązań. Na razie zrobiłem pierwsze rozwiązanie z artykułu 6/1972 czyli podwójne stereo. Do wyjść A wzmacniacza są podłączone frontowe podłogówki a do wyjść B podstawkowe tyły umieszczone wyżej niż głowa słuchacza przyciszone rezystorami. Efekt jest taki, że już nie wrócę do układu 2 kolumn :D
    Chciałbym wypróbować czwarte rozwiązanie (drugie z trzema kolumnami nie przemawia do mnie) z tego artykułu ale mam pytanie. Jest tam transformator różnicowy i drugi wzmacniacz. Czy przypadkiem nie uzyska się takiego samego efektu w następujący sposób :?:
    Zamiast dodatkowego wzmacniacza tyły przyciszone rezystorami a zamiast transformatora różnicowego po kilka zwoi każdego przewodu kolumnowego (uzwojenia bifilarne) na wspólnym rdzeniu ferrytowym. "Na chłopski rozum" powinno to zadziałać tak samo.
    Przepraszam jeśli popełniam jakąś gafę, ale nie jestem elektronikiem.
    Chciałbym sprawdzić efekt dźwiękowy a nie chcę ładować się w koszty np. drugi wzmacniacz.
  • #16 14447301
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  
    Rdzeń ferrytowy z paroma zwojami przewodu zadziałałby jako transformator dopiero w zakresie UKF. Ale na co Ci transformator różnicowy, wyzwól się z tego dosyć niefortunnego pomysłu rozpropagowanego przez MT, i to w czasach gdy pojedyncze tranzystorki nie były już na wagę złota, jak we wczesnych latach 60-tych. Transformator (lepiej jednak wzmacniacz) różnicowy stosuje się wówczas, gdy głośniki tylne zasilane są z dodatkowego wzmacniancza, i zarazem chce się obniżyć wymagania na jego moc. Tak jak to jest przedstawione na rys. 7 w arykule z nr 5/72 RiK. Najprościej zaś będzie połączyć tylne kolumny szeregowo w przeciwfazie (minus do minusa) i włączyć między wyjścia obu kanałów, każda w tej samej fazie co odpowiednia kolumna główna, tak jak na rys. 6. Można dodać rezystory tłumiące (albo jeden wspólny rezystor, także w szereg z dodatkowymi kolumnami, zawsze jednak punkt połączenia kolumn musi być odłączony od masy bo w przeciwnym razie uzyskasz to co już wypróbowałeś, tj. podwójne stereo. Skoro wzmacniacz wytrzymał obciążenie dodatkową parą kolumn włączonych równolegle do zasadniczych - wytrzyma i przy różnicowym włączeniu tylnych głośników.
  • #17 14447558
    Adi01
    Poziom 19  
    Dziękuję :wink: Czyli podłączenie wg. rys.6 da ten sam efekt co wg. rys.7. Zmyliły mnie oceny punktowe tych podłączeń rys.6 - 55 pkt., rys.7 - 90 pkt.
    Próby robię na wzmacniaczu Pioneer A-30, wszystkie kolumny 8Ω.
    W takim razie mam jaszcze jedno pytanie. Czy tylne kolumny mogę zostawić podłączone do wyjść B :?: Włączając i wyłączając te wyjścia w trakcie odsłuchu, łatwo jest ocenić różnicę w dźwięku w stosunku do klasycznego układu dwóch kolumn. Głupio byłoby uszkodzić nowiutki wzmacniacz.
    Wprawdzie artykuł jest stary, w momencie jego wydania byłem dzieciakiem z podstawówki, ale dopiero teraz na niego trafiłem i mam możliwość praktycznego sprawdzenia czym miała być kwadrofonia.
  • #18 14448202
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  
    Adi01 napisał:
    Dziękuję :wink: Czyli podłączenie wg. rys.6 da ten sam efekt co wg. rys.7. Zmyliły mnie oceny punktowe tych podłączeń rys.6 - 55 pkt., rys.7 - 90 pkt.

    Ocena 55pkt będzie wtedy, gdy obie tylne kolumny wyemitują sygnał L-R tj zostaną połączone szeregowo w fazie zgodnej (plus do minusa). Gdy zostaną połączone również szeregowo ale w fazie przeciwnej (minus do minusa) to lewa wyemituje sygnał L-R a prawa R-L czyli efekt mimo połączenia równie prostego jak na rysunku 6 będzie taki jak w bardziej złożonym układzie z rysunku 7, czyli ocena powinna wzrosnąć do 90 pkt. Przewaga tego ostatniego połączenia polega na większej swobodzie kształtowania poziomu oraz charakterystyki częstotliwościowej dodatkowych sygnałów.
    Podłączając dodatkowe kolumny sprawdź jeszcze ich fazowanie względem kolumn głównych, tak abvy lewa kolumna emitowała sygnał L-R a nie R-L. Innymi słowy: gdy transmitowany jest tylko sygnał L, to obie kolumny lewe powinny emitować sygnał w fazie zgodnej. Gdyby okazało się że jest inaczej - należy zamienić miejscami obie tylne kolumny, albo odpowiednio je przełączyć.
    Cytat:
    Próby robię na wzmacniaczu Pioneer A-30, wszystkie kolumny 8Ω.
    W takim razie mam jaszcze jedno pytanie. Czy tylne kolumny mogę zostawić podłączone do wyjść B :?:

    Ale o jakie wyjścia chodzi, wzmacniacz ma jakieś dodatkowe wyjścia jak PA-cośtam? Schematu przypadkiem nie masz, bo na fabryczym sprzęcie słabo się wyznaję.
  • #19 14450557
    Adi01
    Poziom 19  
    Tomek Janiszewski napisał:

    Ale o jakie wyjścia chodzi, wzmacniacz ma jakieś dodatkowe wyjścia jak PA-cośtam?

    Wzmacniacz ma wyjścia na 4 kolumny, wyjście A i wyjścia B - można używać jedną parę lub drugą parę lub dwie pary jednocześnie. Przy używaniu jednej pary kolumn można podłączyć kolumny 4-16Ω, natomiast przy używaniu dwóch par kolumn można podłączyć kolumny 8-32Ω. Schematu nie posiadam bo to nowy sprzęt - schematy mają zapewne tylko autoryzowane serwisy. Obecnie sprzedawane wzmacniacze stereo prawie zawsze mają wyjścia na 4 kolumny.
    Prawdopodobnie są dwie końcówki mocy i przekaźniki włączające lub odłączające dane wyjścia.
    Może ten opis i zdjęcia coś rozjaśnią:
    Link
  • #20 14450619
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  
    Adi01 napisał:
    Wzmacniacz ma wyjścia na 4 kolumny, wyjście A i wyjścia B - można używać jedną parę lub drugą parę lub dwie pary jednocześnie. Przy używaniu jednej pary kolumn można podłączyć kolumny 4-16Ω, natomiast przy używaniu dwóch par kolumn można podłączyć kolumny 8-32Ω.

    Więc włącz przednie kolumny 8Ω normalnie, tylne zaś (także 8Ω względnie 15Ω bowiem moc tylnych kanałów może być mniejsza) tak aby ich "zimne" końce miały połączenia między sobą, ale z masą wzmacniacza już nie. Może posłużyć do tego celu stosowny pośredniczący kabelek. Wówczas uzyskasz sygnał różnicowy w obu tylnych kolumnach. Obciążenie końcówek mocy nie będzie wówczas większe niż przy obecności połączenia masy.
  • #21 14450815
    Adi01
    Poziom 19  
    Czyli tylne kolumny zostawiam na wyjściach B ale odłączam od wzmacniacza ich minusy i łączę razem. W ten sposób powinienem uzyskać układ z rys.7 (przód L i R, tył L-R i R-L) - minuta roboty. Przetestuję to po południu.
  • #22 14454267
    Adi01
    Poziom 19  
    Odsłuchiwałem to quasi quadro całe popołudnie i wieczór z dwoma rezystorami, z jednym i bez rezystora. Szczerze mówiąc to nie rozumiem, co tak zachwyciło testowych słuchaczy i spowodowało tak wysoką ocenę tego układu. Bardziej odpowiada mi układ podwójnego stereo, szczególnie pod względem szczegółów dźwięku - są lepiej słyszalne.
  • #23 14457103
    tuffo
    Poziom 10  
    Poczytałem jak to by chciał rozwiązać Adi01, jego wzmacniacz ma wyjście na 4 kolumny, ja wcześniej pisałem o wzmacniaczu co ma tylko zwykłe stereo (w moim przypadku stara dobra Kleopatra). Pytanie czy Kleopatra ma wystarczający zapas mocy by dodatkowe kolumny obsłużyła bez dodatkowego wzmacniacza. Pytałem o sposobie podłączenia dodatkowego wzmacniacza, Kleopatra ma wyjście słuchawkowe tak skonstruowane, że można słuchawki podłączyć (lub coś innego) z odłączeniem kolumn lub z pozostawieniem kolumn głównych. Teraz sporządziłem schemat jak bym to widział z dodatkowym wzmacniaczem (miałby on zabezpieczyć Kleopatrę przed ewentualnym zniszczeniem końcówek niewłaściwym obciążeniem przez dodatkowe kolumny). Padło wcześniej pytanie o masę (jak ją podłączyć lub nie). Schemat powinien wyjaśnić ten problem to znaczy pytam czy tak może być, czy nie będzie jakiegoś problemu z dodatkowym wzmacniaczem, że do minusów on nie ma podłączenia:
    Jak stworzyć efekt pogłosu do stereo za pomocą trzeciej kolumny?
    kondensator tak dobrać aby przepuszczał powyżej 200Hz, a potencjometr mocy (widoczne na schemacie) w sumie jest nie potrzebny gdy jest ten dodatkowy wzmacniacz bo on ma regulację głośności.

    Dodam jeszcze, że będę miał kolumny ZG15 8OHm (które bym chciał podłączyć do plusów Kleopatry, bez dodatkowego wzmacniacza) czy będą one bezpieczne? przy 8OHm dostaną one maks w teorii 10W? no i czy końcówka mocy będzie bezpieczna.

    Jako dodatkowy wzmacniacz mógłbym wykorzystać jakiś tani zestaw komputerowy 2+1.
    Satelity byłyby podłączone do Suba tyko do plusów w przeciw fazie, a sam głośnik basowy w subie podlutowałbym przez kondensator odcinający niskie tony i grałby tylko średnio-tonowo jako głośnik centralny tzw sygnał L+P
  • #24 14467374
    tuffo
    Poziom 10  
    Właśnie po podłączałem sobie zgodnie z podanym w poście poprzednim schematem układ. Drugi wzmacniacz podłączyłem do wyjścia słuchawkowego pierwszego (tzw zestaw komputerowy 2+1), satelitki podłączyłem jak na schemacie ale bez kondensatora i potencjometru (zestaw 2+1 ma już swoją regulację głośności, a kondensator niepotrzebny bo satelity już mają odfiltrowanie). Na razie ustawienie mam takie, że zestaw 2+1 jest z tyłu - pudło Suba jest po środku z tyłu. Regulacja głośności Suba jest na minimum, z wrażeń słuchowych musiałbym go jeszcze osłabić - zmiana głośnika na taki o większym oporze, albo dodać opornik dodatkowy w szereg, albo może kondensatorem odciąć niskie tony tak by grał średniotonowo tylko z sygnałem L+P i przy dłuższych kablach dać go jako centralny z przodu (a może zostawić z tyłu, spróbuję różnych ustawień).
    Przy odpowiednim zbalansowaniu głośności tyłu jak dla mnie daje to rewelacyjne efekty, jestem miło zaskoczony.
REKLAMA