Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

naczynie wzb. otwarte - poprawność podłączenia wg starych przepisów

yarecki16 27 Lut 2015 11:46 3543 40
  • #31 27 Lut 2015 11:46
    yarecki16
    Poziom 17  

    Jamesbond664478 - sam nie jesteś zorientowany więc nie powinieneś doradzać! Nie potrzebuję porad takich ludzi w stylu ''tak się robiło'', ''pełne podłączenie jest niepraktyczne'' i tego typu porady. Proszę abyś nie wypowiadał się w moim temacie. Mówisz że kocioł nie ma wpływu na podłączenie. Otóż ma, gdyż większość nowych kotłów montuje się razem z zaworem 3d lub 4d które są wymagane w wielu przypadkach dla utrzymania gwarancji producenta. Wtedy zmienia się trochę układ i mam co do tego wątpliwości. Naprawdę proszę Cię abyś się nie odzywał. Mówisz że przebijanie się z rurą przez strop jest niepraktyczne - no ale jak ktoś się przebił 3 rurami, to mógł się przebić z jeszcze jedną. Przecież i tak trzeba było się przebijać z pionem zasilającym i powrotnym. Bzdury opowiadasz i tyle. Nie mam siły do Ciebie.

    Ja się nie pytam jak się ''robiło'', tylko jak to powinno być zrobione zgodnie ze sztuką i przepisami.

    Swoją drogą przykro mi że w takim ważnym temacie który ma bezpośredni wpływ na ludzkie życie i zdrowie nie wypowie się ktoś bardziej zorientowany. Oczywiście dziękuję użytkownikom jas67 i Ptak3124 jednak dalej mam wątpliwości.

  • Pomocny post
    #32 27 Lut 2015 13:27
    Ptak3124
    Poziom 24  

    Naczynie przelewowe, To najważniejsza sprawa kotła na paliwo stałe.
    Rura do naczynia, czy to będzie osobna z kotła, czy pion grzejny, musi mieć odpowiednią średnice, by w razie zagotowania wody w c.o. nie powstało ciśnienie w instalacji. Ważne jest, by na odcinku od kotła do zbiornika nie montować zaworów (zwrotnych też), zwężeń, pomp itp. Kaloryfer nie robi znaczenia, jeśli nie ma zaworu -tak było w starych instalacjach grawitacyjnych. Wystarczyło jedną nitkę pionu podpiąć do spodu naczynia wyrównawczego, wykonać przelew i często zapominano o dodatkowej fajce nad zbiornikiem, jako dodatkowego zabezpieczenia.
    Czasy się zmieniły, ludzie pomontowali zawory termostatyczne, pompki, zmniejszyli przekroje rur na niektórych odcinkach pionów, by łatwiej było schować w ścianie. I zaczęły się problemy!
    Kocioł zagotował wodę i rura przelewowa nie zdążyła rozładować ciśnienia, bo była za cięka, albo zarosła rdzą i kocioł się rozjechał.

    Teraz zwraca się uwagę, by do tego nie dopuścić. Fajeczka z naczynia awaryjnie pomaga rozładować ciśnienie w instalacji. Dodatkowo, do naczynia zaczęto podłączać zasilanie i powrót z instalacji. To też zabeg poprawiający bezpieczeństwo. Dwie rurki szybciej rozładują ciśnienie.

    W Twoim przypadku zbiornik nie jest narażony na zamarznięcie, więc nie ma znaczenia gdzie podłączy się rurki z pionu. Pisałeś, że podczas dolewania wody do instalacji leci z fajeczki... Tak będzie się działo, kiedy wodę dolewasz rurką 3/4 cala, a nie do końca drożna rura przelewowa nie jest w stanie tego pochłonąć.
    Twoje naczynie przelewowe działa poprawnie, jednak sprawdź stan rury przelewowej oraz samej fajeczki nad naczyniem. Jeśli masz pompę cyrkulacyjną, to podłącz zasilanie i powrót z instalacji c.o. tak, by rury były pod lustrem wody w naczyniu.

  • #33 27 Lut 2015 13:40
    Jamesbond664478
    Poziom 19  

    Yarecki16 ja też nie mam do Ciebie siły i szkoda mi słów i języka strzępić w Twojej sprawie. Jeśli nikt Ci nie potrafi wytłumaczyć podłączeń naczynia to już nie jest moja wina że niczego nie rozumiesz i nie potrafisz zrozumieć. Kolega Ptak3124 wytłumaczył Ci całą sprawę i może wysilisz swój umysł i spróbujesz zrozumieć to co napisał. I nie będę więcej tracił czasu na bezefektowne tłumaczenie, bo i tak nic nie dociera. Pozdrawiam pozostałych forumowiczów

  • #34 27 Lut 2015 14:47
    Ptak3124
    Poziom 24  

    Wyjaśnię dla zaspokojenia ciekawości, dlaczego do naczynia przelewowego oprócz przelewu i fajeczki podłącza się dwie inne rurki w dowolnej konfiguracji. Może to być zasilanie i powrót z jednego z "grubych" pionów, może to być rura bezpośrednio od kotła przez trójnik i do naczynia.

    Do spodu naczynia podłączamy rurę po to, by instalacja nie zassała powietrza podczas utraty temp. wody w układzie, oraz by można było z naczynia wylać wodę podczas spuszczania z układu.
    Z góry lub boku naczynia pod lustrem wody (co jest bardziej wskazane) podłączamy drugą rurę. Służy to do zabezpieczenia funkcjonowania naczynia, gdyby rurka podłączona do dna naczynia się przytkała... np. osadem rdzy ze stalowego naczynia przelewowego.

    Rdza w naczyniu stalowym, to normalne. Fajeczką jest dostęp powietrza a woda zrobi swoje...
    Dlatego też zalecam, by obie rurki były podłączone pod lustrem wody. Stal zalana wodą koroduje bardzo wolno, więc chociaż rurki "pożyją" dłużej :-)

  • #35 27 Lut 2015 14:52
    yarecki16
    Poziom 17  

    Temat chwilowo zamykam - otworze jak bede w domu i bede mogl spokojnie odpisac i podac swoje watpliwosci.

  • #36 04 Mar 2015 18:32
    yarecki16
    Poziom 17  

    Ptak3124 napisał:
    Rura do naczynia, czy to będzie osobna z kotła, czy pion grzejny, musi mieć odpowiednią średnice
    U mnie są piony 5/4 lub 6/4 cala, jednak samo naczynie jest podłączone rurami 3/4. Idzie pion, jest przewężenie do 3/4 cala i rura 3/4 ma długość około metra. Naczynie ma króćce 3/4 i dlatego tak zostało to podłączone.

    Ptak3124 napisał:
    Ważne jest, by na odcinku od kotła do zbiornika nie montować zaworów (zwrotnych też), zwężeń, pomp
    W całej instalacji nie mam żadnego zaworu mieszającego, różnicowego, kulowego, ani pompy.

    Ptak3124 napisał:
    Kaloryfer nie robi znaczenia, jeśli nie ma zaworu -tak było w starych instalacjach grawitacyjnych. Wystarczyło jedną nitkę pionu podpiąć do spodu naczynia wyrównawczego, wykonać przelew i często zapominano o dodatkowej fajce nad zbiornikiem, jako dodatkowego zabezpieczenia.
    Jedną nitkę pionu podłączyć do spodu naczynia - ale pionu zasilającego czy powrotnego? A co do fajki to przecież bez fajki byłaby to instalacja zamknięta wtedy. Fajkę odpowietrzającą mam.

    Ptak3124 napisał:
    Tak będzie się działo, kiedy wodę dolewasz rurką 3/4 cala, a nie do końca drożna rura przelewowa nie jest w stanie tego pochłonąć.
    No w sumie to wodę napełniam poprzez pion przy piecu. Pion ma 2 cale, potem się redukuje do 6/4 lub 5/4 cala. Wejście wody do pionu ma 3/4 cala, więc takie średnice rur powodują duży przepływ. Rura przelewowa ma 3/4. Poprostu trzeba wolniej wody nalewać, lekko odkręcić zawór.

    Czyli do spodu naczynia ma być podłączony pion zasilający czy pion powrotny?


    Teraz drugi przypadek. Wymieniam kocioł. Do instalacji dochodzi pompka, zawór różnicowy, zawór 3 lub 4 drogowy, być może coś jeszcze - nie wiem co. W takim wypadku jak rozumiem dotychczasowe podłączenie nie może istnieć bo na drodze między naczyniem a kotłem znajdzie się różna armatura.
    Mam trzy pomysły na rozwiązanie tego problemu:
    1. Przebicie się przez dwa stropy z rurą bezpośrednio z kotła. Jednak kocioł nie jest pod naczyniem, a jakieś 100-150 cm obok dlatego ta rura nie będzie pionowo do góry bezpośrednio do naczynia tylko trzeba by po ukosie zrobić od kotła do sufitu w piwnicy. To chyba nie jest problem że rura na pewnym odcinku pójdzie pod kątem? Drugi problem to przebicie się przez stropy - na etapie budowy to żaden problem ale w istniejącym domu trochę gorzej, ale jak trzeba będzie to się zrobi bo i tak jedna łazienka jest w planie do remontu.

    2. Druga opcja to wykorzystanie obecnego pionu. Poprostu będzie pion i do niego 3 grzejniki i to będzie rura wzbiorcza i bezpieczeństwa. To będzię podłączone bezpośrednio z kotła, przed pompą i zaworami. Wadą tego rozwiązania byłoby to że wtedy na grzejnikach w łazienkach miałbym tyle co na kotle czyli np 60-70 stopni, a na inne pomieszczenia poprzez 4D puszczałbym 30-50 stopni. W takim wypadku na grzejnikach dałbym głowice termostatyczne aby nie przegrzewać tych pomieszczeń ale nie wiem czy to nie zakłóci pracy naczynia.

    3. Trzecia opcja to wykorzystanie wymiennika płytowego - zamykam obieg grzejników, daję wymiennik a kocioł pracuje w małym obiegu zamkniętym - naczynie będzie pod sufitem w piwnicy. Wiem że to opcja najdroższa i praktycznie pozbawia możliwości grawitacyjnej pracy układu. Możliwe że będę musiał taką opcję zastosować gdybym wybudował nowy komin w innym miejscu bo stary jest w średnim stanie. Wtedy w pomieszczeniu do którego chciałbym przenieść kocioł nie ma możliwości ciągnięcia rur na piętro.

    Co do wymiany kotła to są tutaj dwie możliwości
    a) kocioł gazowy + kocioł węglowy zasypowy ( lub pozostawienie obecnego)
    b) kocioł węglowy z podajnikiem

  • #37 04 Mar 2015 20:37
    Ptak3124
    Poziom 24  

    Do dołu naczynia przelewowego podłączamy, jeżeli ma to być jedna nitka pionu, zasilanie kotła. Tak wykonywano kiedyś instalacje c.o. grawitacyjne.
    Chodzi o względy bezpieczeństwa, bo jeśli woda w kotle się zagotuje, to para wodna z górnej części kotła trafia rurą zasilania do zbiornika przelewowego. Gdyby do naczynia podłączyć rurę powrotu z pionu do kotła, to jest ryzyko, że para wodna wypchnie wodę, która potencjalnie schładza kocioł.

    Nowe instalacje wykonuje się bardziej bezpiecznie i dokłada się tzw. rurę bezpieczeństwa. Wtedy do dna naczynia przelewowego podłącza się powrót z pionu jako rura wzbiorcza.


    Instalacja nowego kotła i armatury instalacyjnej wymusza na użytkowniku podporządkowanie się pod aktualną normę budowlaną.
    Tak więc do naczynia łączymy:
    Rurę wzbiorczą (może być rura powrotu pionu) do dołu naczynia
    Rurę bezpieczeństwa (najlepiej bezpośrednio z zasilania kotła) do boku naczynia
    Rurę napowietrzającą (fajeczka)
    Rurę przelewową (do ścieku)

    Czy to kocioł z podajnikiem, czy stałopalny -zmiany w instalacji c.o. nieuniknione...
    Pomysł z pionem przed armaturą zabezpieczającą temp. powrotu kotła, to kiepskie rozwiązanie. Zawór mieszający czy to 4-ro czy 3 drogowy, montuje się przy kotle, by zabezpieczyć temp. powrotu czynnika (jest to warunek udzielenia gwarancji na kocioł). W zależności, jak to będzie zmontowane, wpięcie pionu między kocioł a armaturę mieszającą może przyspożyć kłopotu w użytkowaniu.

    Dołożenie kotła na gaz do instalacji z kotłem czy to z podajnikiem czy stałopalnym, nie jest proste, a na pewno nie tanie.
    Aby to dobrze działało trzeba obieg kotła gazowego wpiąć do instalacji przez wymiennik ciepła. Niezbędna będzie jeszcze jedna pompa i kilka zaworów zwrotnych.

  • #38 04 Mar 2015 21:43
    yarecki16
    Poziom 17  

    Ptak3124 napisał:
    Do dołu naczynia przelewowego podłączamy, jeżeli ma to być jedna nitka pionu, zasilanie kotła. Tak wykonywano kiedyś instalacje c.o. grawitacyjne.

    Ja mam trochę inaczej bo mam dwie nitki pionu podłączone.

    Ptak3124 napisał:
    Tak więc do naczynia łączymy:
    Rurę wzbiorczą (może być rura powrotu pionu) do dołu naczynia

    Tak mam podłączone
    Ptak3124 napisał:
    Rurę bezpieczeństwa (najlepiej bezpośrednio z zasilania kotła) do boku naczynia
    Moja rura bezpieczeństwa jest z pionu a nie bezpośrednio z kotła i jest z góry a nie z boku - dodatkowo tam jest z góry naczynia podłączone odpowietrzenie pozostałych pionów instalacji.
    Ptak3124 napisał:
    Rurę napowietrzającą (fajeczka)
    Tu nie ma co dyskutować fajka na górze naczynia
    Ptak3124 napisał:
    Rurę przelewową (do ścieku)
    Rura przelewowa z boku naczynia, tu też wszystko jasne.

    Czyli jak rozumiem wszystko mam dobrze podłączone w sytuacji jaka jest w mojej instalacji.

    Co do nowego kotła -
    Ptak3124 napisał:
    Pomysł z pionem przed armaturą zabezpieczającą temp. powrotu kotła, to kiepskie rozwiązanie. Zawór mieszający czy to 4-ro czy 3 drogowy, montuje się przy kotle, by zabezpieczyć temp. powrotu czynnika (jest to warunek udzielenia gwarancji na kocioł). W zależności, jak to będzie zmontowane, wpięcie pionu między kocioł a armaturę mieszającą może przyspożyć kłopotu w użytkowaniu.
    Do tego pionu są podłączone trzy grzejniki, każdy po 10 żeberek żeliwnych. Jest to znikoma ilość przy reszcie instalacji i chyba nie powinno być problemów. Jak na kotle będzie 70 stopni to powrót powinien mieć powyżej 50 czy 55 stopni.

    W każdym razie sąsiad ma identyczną instalację jak moja, wymienił kocioł na kocioł z podajnikiem i nic nie zmieniał w podłączeniu naczynia. Instalatorzy zamontowali nowy kocioł, pompę, obejście pompy, zawór 3d lub 4d, a naczynie zostawili tak jak było co trochę mi się nie podobało. Czym grozi takie podłączenie? Generalnie wydaje mi się że w razie np wyłączenia prądu zadziała zawór różnicowy, gorąca woda pójdzie obejściem i dojdzie do naczynia i nadmiar wyleci przelewem. Wiem że nie wolno instalować żadnej armatury na rurze zabezpieczającej no ale to chyba bardziej chodzi o zawory kulowe aby ktoś czegoś nie zakręcił. Czy chodzi tutaj o zagrożenie że pompa stanie a zawór różnicowy z jakiegoś powodu nie zadziała?

  • #39 05 Mar 2015 06:23
    Ptak3124
    Poziom 24  

    Powszechnie znana jest praktyka, że nie montujemy armatury na rurze wzbiorczej i bezpieczeństwa. Tyczy się to i zaworów różnicowych!!!
    Tak jest bezpiecznie dla użytkownika i zgodnie z przepisami.

    Instalacja z zaworem 4-ro drogowym wymusza wykonanie rury bezpieczeństwa między kotłem a zaworem. Zawór taki przy skrajnej nastawie odcina piony kaloryferów.

    Gdy jednak instalator montuje zawór 3 drogowy i pompę na powrocie do kotła, to problem rury bezpieczeństwa sam się rozwiązuje. Instalacja jest bezpieczna!
    Kwestia rury wzbiorczej, która będzie nitką pionu z powrotu do instalacji przez grupę pompa+zawór różnicowy pozostawie do przemyślenia, bo instalator "przymknie oko".

  • #40 05 Mar 2015 13:07
    yarecki16
    Poziom 17  

    Czyli generalnie sąsiad ma teoretycznie bombę w piwnicy. Jak zawór 4D będzie w skrajnej pozycji to kaloryfery są odcięte a co za tym idzie naczynie także. Z drugiej strony dokładnie nie wiem czy to jest zawór 3 czy 4 drogowy bo dokładnie nie pamiętam. Czyli lepiej tych ludzi nie wołać do montażu u siebie bo źle mu kocioł podłączyli, poszli na łatwiznę zamiast przerobić to.

    On ma u siebie pompę na zasilaniu a nie na powrocie. Czyli wychodzi na to że niepoprawnie zrobiona instalacja otwarta jest gorsza od instalacji zamkniętej z naczyniem przeponowym, wężownicą schładzającą lub zaworem dopuszczającym. Z drugiej strony prawdopodobieństwo zagotowania się kotła z podajnikiem jest dużo mniejsza od kotła zasypowego ale jednak istnieje.

  • #41 09 Mar 2015 21:38
    yarecki16
    Poziom 17  

    Przemyślałem ten temat, i narazie zostawiam tak jak jest. Przy wymianie kotła będę się martwić - jeszcze nie wiem czy będzie gaz czy ekogroszek dlatego chciałem się zorientować.

    No to jak sąsiad grzeje samo CWU w lecie a naczynie przelewowe jest za pompą i zaworem mieszającym to przy grzaniu CWU mamy układ zamknięty bez żadnych zabezpieczeń praktycznie. Ale on w lecie grzeje prądem bo nie chce mu się bawić z popiołem i sypaniem groszku do zasobnika.

    W każdym razie dziękuję za dyskusję i temat zamykam.

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo