Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermoPasty.pl
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Beretta Ciao 18/24i - jak płukać instalację c.o. nie demontując kotła wiszącego

Wojtos 03 Lut 2015 14:22 1770 15
  • #1 03 Lut 2015 14:22
    Wojtos
    Poziom 9  

    Witam serdecznie!

    Mam w mieszkaniu wiszący kocioł c.o/c.w.u. Beretta Ciao 18/24i (nie Ciao II), który od miesiąca gaśnie po 18-36 sekundach przy każdej próbie grzania c.o. podczas gdy c.w.u. grzeje poprawnie. A że wymiennik ciepła jest wspólny dla c.o. i c.w.u, to to zachowanie sugeruje, że kocioł grzejąc c.o. przegrzewa się z powodu niedostatecznego przepływu w tej instalacji i dlatego się wyłącza. Czujnik NTC c.o. i termostat temperatury granicznej były sprawdzane i są ok. Poradzono mi zacząć od prostych kroków – przepłukać instalację c.o. w obie strony silnym strumieniem wody z sieci wodociągowej.
    Problem: Jak wpiąć się do instalacji c.o., która jest podpięta bezpośrednio do kotła? Na powrocie można wpiąć się przez filtr tuż pod kotłem, ale na zasilaniu pod kotłem nie ma ani filtra ani żadnej innej możliwości wpięcia się. Demontaż kotła to u mnie koszmar z powodu ciasnej zabudowy. Szukałem możliwości w samym kotle byle jak najbliżej zasilania c.o. Śledząc wylotową drogę wody z wymiennika (por. trzecie zdjęcie identycznego kotła w temacie https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2082461.html ) widzę że idzie ona z wymiennika wężem do krótkiej pionowej rury z tworzywa sztucznego, która to rura idzie tuż obok pompy i ma odgałęzienie do korpusu pompy. Ciepła woda idzie tą rurą na wprost w dół i w ten sposób wychodzi z kotła, i tam właśnie już nie ma możliwości wpięcia się. Tej rury z tworzywa na ogląd też nie da się ruszyć bez dużego zamieszana, więc czy można odłączyć górną końcówkę węża od wymiennika i do niej wpiąć szlauch z wodą wodociągową?

    Pytanie na przyszłość - czy zamontowanie manometrów na zasilaniu i powrocie instalacji pozwoliłoby w prosty sposób oceniać stopień drożności instalacji c.o. ? (bo w obecnym przypadku to jednak tylko teoria: choć bardzo prawdopodobna ale za to ileż roboty z jej potwierdzeniem...).
    Manometr w kotle mierzy ciśnienie na powrocie gdzieś przy pompie, może wystarczyłby drugi manometr na zasilaniu pod kotłem?

    Pozdrawiam

    Wojtek

    0 15
  • TermoPasty.pl
  • #2 03 Lut 2015 20:09
    piracik
    Moderator - Systemy Grzewcze

    Filtr wyczyściłeś? Grzejniki są odkręcone na max?

    0
  • TermoPasty.pl
  • #3 03 Lut 2015 23:29
    Wojtos
    Poziom 9  

    Tak jest, filtr poszedł na pierwszy ogień, co dziwne nawet nie był specjalnie brudny. Zawory na grzejnikach odkręcone na full, kryzy na ich odejściach tak samo. Tylko najbliższy grzejnik jest ciepły górą i letni dołem, pozostałe grzejniki ledwie ciut letnie na górze i totalnie zimne na dole. Kocioł po tych 18-36 sekundach grzania robi sobie 3-minutową przerwę i znów się włącza i tak w kółko. Zastanawiam się, czym mogłem przytkać instalację. Prawdą jest, że trzy grzejniki były zmieniane na nowe, dospawano trochę nowych połączeń pod dwa nowe grzejniki (rurki są z miedzi), potem do cyklinowania podłóg znów dwa grzejniki zdjąłem, potem założyłem, i w związku z tym wielokrotnie dolewałem do instalacji sporo wody wodociągowej - czyżby to ją aż tak zakamieniło? Może w połączeniu z jakimiś śmieciami po tym spawaniu miedzi (a poza tym dopiero ostatnio natknąłem się na wiadomość, że ponoć miedzianą instalację trzeba pasywować po zbudowaniu i tak samo po remoncie powiązanym ze spawaniem, a tu pasywacji ani razu nie było...).

    0
  • #4 04 Lut 2015 00:15
    piracik
    Moderator - Systemy Grzewcze

    Więc padnięty jest zawór 3D w kotle lub jego napęd. Nie pamiętam w tej chwili w jakiej pozycji jest grzanie CWU.
    Zdejm napęd, poruszaj iglicą zaworu i powinno zacząć grzać grzejniki normalnie.
    Wydaje mi się, że iglica wyciągnięta to grzanie CO, wciśnięta to CWU.
    Spróbuj więc poruszać w jedną w drugą i ją pociągnąć do siebie. Włącz CO i zobacz efekt.

    Dodano po 25 [minuty]:

    OK. Chyba ta beretta ma wymiennik podwójny więc CWU podgrzewa bez udziału pompki. Nie ma również zaworu 3D.
    Problem, w Twoim przypadku może leżeć po stronie pompki. Sprawdź pojemność kondensatora, sprawdź stan pompki, czy kręci się bez większych oporów, czy w wirniku pompy nic nie zalega.
    Może być najzwyczajniej zablokowana. Odkręć korek i rusz śrubokrętem rotor pompy.

    1
  • #6 06 Lut 2015 02:01
    Wojtos
    Poziom 9  

    Witam ponownie. Wybaczcie opóźnienie, po prostu w mieszkaniu z omawianą Berettą jeszcze nie mieszkam na stałe, wiec rady i wskazówki nie zawsze mogę zastosować od razu. Dzisiaj w czwartek (ups, to już wczoraj) sprawdzałem tę pompę (Grundfos UP 15-50) :
    - kondensator 2,5mikroF/400V zaliczył spadek pojemności - ma już tylko 1,4 mikroF ( po 10 latach pracy).

    - po odkręceniu silnika pompy z wirnikiem wodnym ze ścianek jej komory wirnikowej i króćca wylotowego wygarnąłem pewną ilość czarnego kamienia (objętość tak z pół naparstka).

    -obrotów nie sprawdzałem, bo naszła mnie wątpliwość, czy włączać silnik pompy na sucho, w dodatku wymontowany z korpusu. Natomiast w pozycji zmontowanej nie sięgnę przez korek odpowietrzenia do wirnika, bo to daleko (korpus pompy jest rozbudowany a jeszcze ciasno w nim od przegródek), a zaraz nad korkiem już jest komora spalania. i nie ma jak podejść wkrętakiem.

    - po zmontowaniu ponownym i puszczeniu na chwilę CWU włączyło się CO i kocioł raz zaliczył prawie dwuminutowy etap grzania zanim znów nastąpiła tradycyjna już 3minutowa przerwa. Następnie wrócił do smutnej „normy” krótkiego grzania, ale wydłużył czas grzania do 43~45 sekund. W sumie całe 10 s poprawy i nawet starcza, żeby każdy z grzejników zauważalnie się ocieplił na samej górze (a najbliższy mały to nawet całkiem ciepły).

    Czy stwierdzony spadek pojemności kondensatora z 2,5 do1,4 mikroF może osłabiać siłę pompowania wody?
    Dodam, że startu pompy to nie blokuje.
    A woda w zasadzie przetłaczana jest (pominąłem tę inf. w pierwszym poście), w czasie prób grzania jak palnik pali przez tę chwilę, to rura wylotowa kotła robi się stopniowo gorąca od przepływającej wody, a po zgaśnięciu palnika – stopniowo napływa zimna. Z tym że może płynie za wolno skoro palnik gaśnie.

    Czy odpalić na próbę w powietrzu silnik wymontowany? Jak ocenić wtedy siłę obrotów? Czy jest sens wymieniać osłabiony acz działający jeszcze kondensator?

    To tyle co do wątku pompy.
    Co do wątku czyszczenia instalacji to pytanie @mirrzo:
    Jakby co to gdzie się wlewa ten płyn czyszczący?


    Pozdrawiam serdecznie

    0
  • #7 06 Lut 2015 07:58
    mirrzo

    Moderator na urlopie...

    Jak szybko wzrasta temperatura na wyświetlaczu kotła? Do jakiej wartości dochodzi w ciągu czasu, po którym się wyłącza?
    Płyn wlewasz w dowolnym miejscu instalacji. Pompa "rozgoni" go we wszystkie miejsca czyszcząc układ.

    1
  • #8 06 Lut 2015 09:09
    piracik
    Moderator - Systemy Grzewcze

    Jest to kondensator pracy. Ma cały czas wpływ na wydajność pompy. Nie tylko przy rozruchu.
    Kosztuje on stosunkowo mało wiec zanim zaczniesz kombinować po prostu go wymień.

    0
  • #9 08 Lut 2015 14:30
    Wojtos
    Poziom 9  

    Nowy kondensator będzie jutro :)

    A oto info o pracy kotła na tę chwilę:
    Palnik grzeje obecnie ok 40 s. w cyklu.
    W tym czasie (zanim palnik zgaśnie na 3 min) rura wylotowa wody z kotła po ok 20s zaczyna się rozgrzewać, robi się gorąca (nie da się stale trzymać jej ręką), od ok trzydziestej sekundy termometr zbierający dane z rury wylotowej reaguje i startuje z 20 stopni C w górę. Palnik po czterdziestej sekundzie gaśnie, nadal płynie gorąca woda, termometr dociąga do 40 st. C, ale nagle temperatura rury wychodzącej zaczyna szybko opadać aż staje się zimna w dotyku, termometr leniwie zaczyna opadać, zdąża opaść do okolic 20 st. C, gdy (po 3 min) znów włącza się palnik na swoje 40s.

    A, i pytanie co do wymiany kondensatora:
    Jego kable bardzo mocno siedzą w dziurkach w skrzynce zaciskowej.Dziurki nie mają żadnych dźwigienek zwalniania zacisku Czy wyszarpać przewody kondensatora na chama i potem jakoś wciskać przewody nowego kondensatora w te dziurki? Boję się, czy obecne przewody nie urwą się w środku blokując wciskanie nowych, więc czy można po prostu uciąć obecne przewody w połowie długości i do nich podłączyć nowy kondensator przez kostkę?

    0
  • #10 08 Lut 2015 15:13
    piracik
    Moderator - Systemy Grzewcze

    Przewody kondensatora z reguły da się w miarę łatwo wyciągnąć. Trochę siły, obracania, ruszania i powinno puścić.

    1
  • #11 09 Lut 2015 16:38
    Wojtos
    Poziom 9  

    Kondensatora jeszcze nie ma.

    Ale tymczasem pojawiły się nowe objawy: strzelanie w wymienniku oraz przesypywanie czegoś w rurze wylotowej z wymiennika, a z pompy wyciągnąłem dwa pełne naparstki gruzu... uuups, czyli jest kamień.
    Wobec tego wyjąłem wymiennik do czyszczenia na szybko. Nie mam jak wytworzyć w nim obiegu substancji czyszczącej, więc chyba zostaje tylko wygotować go jakieś 2-3 godziny w kwasku cytrynowym? Czy w płynie kamix? Albo jak to ktoś tu gdzieś polecał, cytrynowy od strony CWU a kamix od str. CO?

    Czy nalot z zewnętrznej strony wymiennika (m.in. zielony) też puści w w/w kąpieli, czy osobno go czymś usuwać?

    0
  • #12 09 Lut 2015 20:02
    piracik
    Moderator - Systemy Grzewcze

    Kamixem możesz stronę CO jak i CWU.
    Wymiennika z zewnątrz nie czyść tym ponieważ zdejmiesz warstwę ochronną i zrobi się miedziany :D
    Sprawdź drożność tych rur od wymiennika.
    W wymienniku skoro nie masz pompy to zmień kilka razy środek czyszczący.
    Kamix jeżeli przestanie działać zmienia swój kolor.

    0
  • #13 09 Lut 2015 22:18
    Wojtos
    Poziom 9  

    Dzięki za przestrogę!
    A w roztworze kwasku cytrynowego też całości nie zanurzać, żeby ochrony nie zdjął? A jeżeli też lepiej nie, to jak najlepiej doczyścić wymiennik od zewnątrz między lamelami? Pędzlem z twardego włosia?

    1
  • #14 09 Lut 2015 22:26
    piracik
    Moderator - Systemy Grzewcze

    Na zewnątrz wymienniki płuczę czystą wodą. Z reguły pomaga.
    Wymiennik jest pokryty warstwą jakiegoś ocynku. Kwas typu kamix rozpuszcza to.

    1
  • #15 11 Lut 2015 15:08
    Wojtos
    Poziom 9  

    Hej!

    Pierwszy ładunek Kamixu zrobił się czarny, drugi jest zielony. Znaczy to już koniec odkamieniania?

    Co do drożności rur po ostatniej lawinie kamienia z wymiennika:
    - Dolotowa od pompy do wymiennika oczyszczona
    - Ale wylot z wymiennika martwi mnie. Rura giętką nietrudno oczyścić, ale dalej woda idzie takim mini-labiryntem odlanym z jednego kawałka plastiku razem z komorą pompy. Jak raportowałem wyżej pokruszony kamień z wymiennika spokojnie dociera tamtędy do pompy, czyli raczej żadnych filtrów tam w tym labiryncie nie ma. Znaczy pokruszony kamień z wymiennika dociera także na instalację CO mieszkania?
    A JEŚLI dociera, to teraz już może być naprawdę przytkana (patrząc na to co znalazłem w pompie). Czyli chyba warto przepłukać ją wstecznie kranówą, żeby ten gruz cofnąć?

    0
  • #16 11 Lut 2015 16:04
    piracik
    Moderator - Systemy Grzewcze

    Jeżeli zielony to znaczy się już z użył i trzeba zalać nowym. Jeżeli zlewal będziesz taki jak wlewasz to znaczy, że kamienia już nie ma.
    Wątpię aby poszło to do instalacji. Chociaż ręki nie dam.

    1