logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Najbardziej komfortowy i niezawodny SUV do 40 tys. zł: RAV-4, Grand Vitara, X3?

Eskulap120 04 Lut 2015 10:35 2895 8
REKLAMA
  • #1 14402034
    Eskulap120
    Poziom 10  
    Witam,
    Planuje zakup używanego samochodu typu SUV w cenie najlepiej do 40.000 zł w określonych rocznikach i zastanawiam się który z interesujących mnie modeli był by najbardziej komfortowy jeśli chodzi o utrzymanie i niską awaryjność?

    Toyota RAV-4 III (2006-2008 r.)
    Suzuki Grand Vitara I (2004-2005 r.)
    Suzuki Grand Vitara II (2006-2009 r.)
    BMW X3 (2005 r.)
    Kia Sportage II (2007-2009 r.)
    Kia Sorento I/II (2006-2007 r.)
  • REKLAMA
  • #2 14402044
    tomjed
    Poziom 28  
    1, a dlaczego, bo TOYOTA. Pytanie czy 4x4, benzyna, czy diesel, jakie przebiegi?
  • REKLAMA
  • #3 14402054
    Eskulap120
    Poziom 10  
    tomjed napisał:
    1, a dlaczego, bo TOYOTA. Pytanie czy 4x4, benzyna, czy diesel, jakie przebiegi?

    Samochód miałby być użytkowany w mieście, na trasie wykluczając autostrady, rzadko drogi ekspresowe oraz w lekkim tudzież średnio trudnym terenie leśnych dróg. Z napędem 4x4 najlepiej benzyna, natomiast przebieg dobrze gdyby nie przekraczał 130.000 km (max 200.000 km)
  • #4 14453386
    krzysiek_82
    Poziom 13  
    Eskulap120 napisał:
    natomiast przebieg dobrze gdyby nie przekraczał 130.000 km (max 200.000 km)


    odnośnie przebiegu handlarze chętnie spełnią twoje życzenie. Ciężko oczekiwać żeby samochód z 2008 czy też 2005 roku miał mniej niż 250-300tyś przebiegu. Coś o tym wiem, bo intensywnie szukam dla siebie auta a także dla znajomych. Z tych wszystkich brałbym bmw ponieważ jest najbardziej odporne na korozję ze wszystkich wymienionych. Kiedyś oglądałem sorento bo nawet nie takie paskudne ale jak zapoznałem się z zawartością profili zamkniętych uznałem to auto z szrot.
  • REKLAMA
  • #6 15214421
    nioop

    Specjalista AGD
    odnośnie X3 - Blachę ma naprawdę dobrą, ale te plastikowe osłony to katorga - Latami potrafi tak siedzieć błoto z solą, której nie oprze się żadna blacha..
    Ogólnie z propozycji które wybrałeś wybrał bym X3
    Gdybym miał uzupełnić, a zależało by ci na najtańszym utrzymaniu - Dacia Duster :) Prestiż żadny ale sprawdzona i tania technologia. Wygląd też niczego sobie.. (szczególnie po lifcie)
  • #7 15214718
    mariank32
    Poziom 16  
    Ja miałem Kia Sorento z 2006 roku. Jeśli miałbym kupować znowu SUV to kupiłbym je jeszcze raz. Ponad 2 lata eksploatacji i nie dołożyłem do autka ani złotówki. Miałem z silnikiem 2.5 crdi, ale teraz wolałbym benzynę 3.3. Najlepiej musiałbyś wsiąść do auta i każdym z nich się przejechać. Co prawda zabezpieczenie antykorozyjne nie jest najwyższej klasy ale bez problemu znajdziesz zadbany egzemplarz. Co do reszty nie miałem, nie jeździłem wiec się nie wypowiem. Ale na pewno za te same pieniążki Sorento kupisz młodsze. Zresztą zobacz i popytaj na tym forum :http://forum.klubsorento.pl/index.php na pewno znajdziesz tam masę pomocnych informacji
  • REKLAMA
  • #9 15241954
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 41  
    Nie ma tanich SUV-ów w utrzymaniu. To jedne z droższych aut w zakupie jak i w kosztach eksploatacji. Duze silniki, drogie opony, bogatsze wyposażenie , to zwiększa koszty ew. naprawy, wymiany.
    Zwróć uwage na subaru tribeca ( silniki boxer maja swoje wady i zalety) nie bite, raczej nie rdzewieją, bardzo wysoki komfort podróży, świetny napęd 4x4.
    Jeszcze outlander 2,4 lub 3,0, choć mnie to auto daje mieszane odczucia. Efekciarskie na zewnątrz, a w środku ponizej przecietnej w tej klasie.
    Szukałem auta w podobnej klasie i w końcu padło na crossover'a chrysler pacyfica ( jest wersja 4x4) z motorem 4,0 , mocy wystarcza, automat 6 biegów( a właściwie 7)komfort na 5+ i linia wewnątrz może nie najnowsza , ale "normalna" i elegancka. Sprawę ekonomii pomijam , wiem , co kupuję... :D i nie polecam jako auto miejskie, bo tanio nie będzie.
    Niemieckie jeździdła w tej klasie kosztują 2x więcej i 2x bardziej awaryjne i kosztowne, a japończyki ( z małymi wyjatkami - tribeca) nudne , marnej jakości materiały, tragicznie wyciszone i niestety zardzewiałe, choć chrysler pozbawiony "rudej" nie jest, ale nie ma tragedii.
REKLAMA